Foto  / Artykuł

Miliard dolarów. Tyle może zarobić fotografka, której Getty Images ukradło 19 tys. zdjęć

138 interakcji
dołącz do dyskusji

Wyobraź sobie, że na prywatnej stronie umieszczasz archiwalną fotografię twojego autorstwa. Nagle wielka agencja fotograficzna wzywa cię do zapłacenia kary za… kradzież tego zdjęcia. Po chwili okazuje się, że agencja sprzedawała to zdjęcie, podobnie jak 19 tys. innych twoich zdjęć zrobionych przez trzy ostatnie dekady.

Getty Images to prawdziwy gigant wśród agencji fotograficznych. Agencja oferuje obecnie 80 mln zdjęć, które każdy zainteresowany może kupić i wykorzystać w swoich produkcjach lub np. materiałach prasowych. Skalę działań agencji najlepiej zilustrują przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Rio.

Na zdjęciu powyżej widać tylko wycinek arsenału, jaki Getty Images wysyła do Rio. Plan jest prosty - Getty Images zamierza wykonać na Igrzyskach w Rio 1,5 mln zdjęć. Fotografie mają być dostępne do sprzedaży maksymalnie w 120 sekund od ich zrobienia. Każdy z fotografów pracujących dla agencji będzie miał przy sobie 23 kg sprzętu fotograficznego o wartości ok. 165 tys zł. Będą to cztery topowe korpusy Canona, obiektywy 16–35mm f/2.8, 24–70mm f/2.8, 70–200mm f/2.8, 300mm f/2.8 i druga stałka z zakresu 400–600mm, dwie lampy błyskowe, kamera 360 stopni i laptop. Robi wrażenie.

Miliony własnych zdjęć, ale - jak się okazuje - wśród nich tysięce kradzionych

Atmosfera wokół Getty Images zrobiła się właśnie bardzo gorąca. Znana fotografka Carol M. Highsmith, autorka wielu reportaży z podróży po Stanach Zjednoczonych, właśnie pozwała Getty. Fotografka żąda okrągłego miliarda (!) dolarów za kradzież jej zdjęć. Highsmith od 1988 roku umieszcza swoje fotografie w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych. Zdjęcia są ogólnodostepne na licencji CC0, czyli innymi słowy w domenie publicznej. Może z nich korzystać każdy zainteresowany.

Jakież musiało być zdziwienie Carol M. Highsmith, kiedy otrzymała od Getty Images wezwanie do zapłaty za umieszczenie na stronie jej własnej fotografii. Okazuje się, że fotografia jakimś cudem znajdowała się w bazie Getty Images. Highsmith postanowiła przejrzeć nieprzebrane zasoby agencji i znalazła w nich… prawie 19 tys. zdjęć własnego autorstwa.

Prawdopodobnie na skutek jakiegoś kolosalnego niedoparzenia (bo nie wierzę, że była to pazerność), fotografie Carol M. Highsmith trafiały z bazy Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych do zasobów GI, a następnie były sprzedawane przez agencję.

Pikanterii tej sprawie dodaje fakt, że Getty Images na każdym kroku broni swoich praw autorskich, czasem wręcz do przesady. W kwietniu agencja zaskarżyła Google do Komisji Europejskiej za ułatwianie kradzieży zdjęć poprzez wyszukiwarkę grafik.

Getty się doigrało. Fotografka żąda miliarda (!) dolarów odszkodowania

Jak twierdzi Highsmith, zyski z bezprawnej sprzedaży jej zdjęć mogły przynieść agencji GI niemal pół miliarda dolarów. Prawnicy Highsmith żądają od Getty Images wypłaty odszkodowania w wysokości okrągłego miliarda dolarów.

Skala tej kradzieży jest bezprecedensowa, ale nie jest to pierwszy przypadek, kiedy GI sprzedawało zdjęcia, do których nie miało praw. Prawnicy Highsmith powołują się na sprawę Daniela Morela, który uzyskał od Getty odszkodowanie w wysokości 1,2 mln dol za kradzież zaledwie jednego zdjęcia.

Zdjęcia Highsmith niewątpliwie nie powinny znaleźć się w bazie Gatty Images. Jeśli sąd uzna, że doszło do kradzieży, kwota odszkodowania będzie gigantyczna.

Jaki z tego wniosek? Umieszczajcie swoje zdjęcia w internecie. Zawsze jest możliwość, że ktoś postanowi je ukraść. Życzę tego sobie i wam.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst