Gry  / News

Co z tą rozdzielczością 4K w konsolach?

114 interakcji
dołącz do dyskusji

W momencie gdy ten tekst jest wklejany do panelu Spider’s Web świat obiega plotka, jakoby Sony i Microsoft szykowały na koniec roku nowe wersje swoich konsol, gotowe na świat rozdzielczości 4K. Źródłem tych rewelacji jest nie byle kto, bo ponoć sam Netflix. Nawet jeżeli to prawda, to nie wierzcie w treść krzykliwych nagłówków. Już tłumaczę dlaczego.

Obecna generacja konsol spotkała się ze sporym rozczarowaniem ze strony graczy. Choć zarówno PlayStation 4, jak i Xbox One sprzedają się jak ciepłe bułeczki (a zwłaszcza konsola Sony), oba urządzenia oferują znacznie mniej, niż się spodziewano. Sony i Microsoft postanowiły zaoszczędzić na kosztach jak najwięcej i nie dopłacać już do sprzedaży sprzętu, jak to odbywało się do tej pory. W efekcie otrzymujemy urządzenia znacznie wydajniejsze od konsol poprzedniej generacji i utwierdzające w przekonaniu, że najnowsze technologie przetwarzania obrazu dostępne są głównie dla graczy pecetowych.

Dla sprawiedliwości, warto przyznać, że owe konsole nadal oferują wiele przewag nad graniem na PC, dzięki wielu unikalnym rozwiązaniom sprzętowym (zarówno tych opracowanych przez AMD, jak i wykoncypowanych przez Sony i Microsoft) i programowym, dalej są to urządzenia praktycznie bezobsługowe. Granie na konsolach dalej dla wielu, z autorem tekstu włącznie, jest przyjemniejsze i bardziej satysfakcjonujące od grania na PC. Jednak Xbox One i PlayStation 4 nie szokują nas jakością generowanej grafiki, tak jak robiły to Xbox 360 i PlayStation 3 w dniu premiery.

W erze 4K konsole walczą o Full HD

Obie konsole, a zwłaszcza Xbox One, mają problem z renderowaniem gier w rozdzielczości 1080p przy 60 klatkach na sekundę. W bardzo wielu przypadkach twórcy gier obniżają „efpeesy” do 30 klatek na sekundę, często też decydują się na zejście do rozdzielczości 900p, by zyskać cenną moc obliczeniową. Biorąc pod uwagę fakt, że właśnie wchodzimy w erę rozdzielczości 4K i że konsole najczęściej są obecne na rynku kilka lat, sytuacja jest nieco żenująca.

XBox-One-PlayStation-4-Controller

Dlatego też dzisiejszy news sugerujący, że obie konsole doczekają się jeszcze w tym roku rewizji sprzętu pozwalając na zgodność z 4K jest przeklejany z serwisu na serwis z prędkością światła. Problem w tym, że jest nadinterpretowywany (choć pierwsza publikacja nie ma tak sensacyjnego brzmienia). Owszem, jest całkiem możliwe, że pojawią się nowe wersje konsol zgodne z 4K. Ale gry wideo na tym nie skorzystają.

Podsumujmy to, co wiemy do tej pory

Z wielu różnych źródeł padały już od wielu tygodni sugestie, że pojawią się PlayStation 4 i Xbox One nowej generacji, z nowymi układami od AMD wyprodukowanymi w nowocześniejszym procesie technologicznym. Ma to wpłynąć jednak nie na wydajność konsol, ale ich prądożerność i kulturę pracy. Nowe konsole będą mniejsze i bardziej ciche. Tu jednak pozostaje okienko do spekulacji: nowy układ to większa wydajność? Zostawmy to jednak na chwilę.

Teraz wróćmy do źródła tych rewelacji. Jest nim Neil Hunt, jeden z szefów Netflixa, a więc usługodawcy filmowego, który stwierdził, że Sony „obiecał” nową wersję PlayStation 4, zdolną do wysyłania obrazu w 4K. Przypomnijmy sobie jednak o tym, że Netflix na obu konsolach nie publikuje gier, a swoją aplikację do oglądania filmów. Gry Netflixa zupełnie nie obchodzą.

netflix ceo

Teraz z kolei przyjrzyjmy się konsolom, które mamy w domach. Obie posiadają złącze HDMI w wersji 1.4. To oznacza, że nie jest ono w stanie zapewnić wyświetlania obrazu w 4K w innej częstotliwości odświeżania niż 30 Hz. Standardami telewizyjnymi są 50 Hz i 60 Hz (Stany Zjednoczone i Europa).

A zatem…

Interpretacja tej plotki (z całkiem wiarygodnego źródła) jest prosta: tak, pojawią się nowe konsole. Najprawdopodobniej mniejsze i mniej prądożerne. Zostaną też wyposażone w nowe porty HDMI (a może DisplayPort?), umożliwiające emisję treści wideo w 4K. Gry jednak pozostaną w swoich dotychczasowych rozdzielczościach.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst