Sprzęt  / Recenzja

Sprawdziliśmy tablet za mniej niż 200 zł. Colorovo CityTab 7 2.2 - recenzja Spider's Web

Tablety z Androidem mają to do siebie, że możemy je kupić zarówno za więcej niż 2000 zł, jak i mniej niż 200 zł. Tym razem trafił do nas przedstawiciel tej drugiej kategorii – Colorovo CityTab Lite 7 2.2, kosztujący 196 zł. I sprawił nam sporą niespodziankę.

Przyznam szczerze, że gdy dotarło do mnie urządzenie testowe i sprawdziłem jego cenę, miałem ogromne obawy nawet przed samym jego uruchomieniem. Niedawno testowałem tablet tej samej firmy za 400 zł i już wtedy wydawało mi się, że choć spełnia swoje zadania, niżej zdecydowanie nie warto schodzić. Okazało się, że dość mocno się pomyliłem.

Parametry techniczne:

Oto dlaczego niespecjalnie cieszyłem się z możliwości testowania tego sprzętu:

  • Procesor: Amlogic AML 8726-MX 1,5 GHz, dwurdzeniowy
  • Układ graficzny: Mali 400MP2
  • Ekran: 7" TFT, 1024x600, pojemnościowy, wielodotyk
  • Pamięć: 1 GB RAM
  • Pamięć multimedialna: 8 GB (5,9 GB dla użytkownika)
  • Karty pamięci: microSD do 32 GB
  • Łączność: WiFi b/g/n
  • Kamera główna: 2 MPX
  • Kamera przednia: 0,2 MPX
  • USB: microUSB (przejściówka na USB w zestawie)
  • Audio: miniJack, jeden głośnik, mikrofon
  • miniHDMI
  • Akumulator: 3100 mAh, wbudowany
  • Wymiary: 192×116×10 mm
  • Masa: 326 gramów

Cena: śmieszne 196 złotych.

Wygląd zewnętrzny i jakość wykonania

Z zewnątrz nie wyróżnia go praktycznie nic i wygląda jak prawie każdy inny tablet. Nie jest ani przesadnie lekki – choć przy 326 gramach też nie jest ciężki – ani przesadnie cienki, choć przy 9,5 mm nie można go nazwać grubym. Do tego całkiem wygodnie leży w dłoni – czy trzymamy go w pionie czy to w poziomie, a korzystanie z niego przez dłuższy czas specjalnie nie męczy.

colorovo citytab 7 2.00

Przód, z lekko zaokrąglonymi rogami, wypełnia w większości siedmiocalowy pojemnościowy ekran dotykowy otoczony dość szerokimi ramkami. Poza tym tylko przednia kamera i nic więcej. Nawet przyciski systemowe zostały zastąpione przez ich ekranowe odpowiedniki, które pozwolą nam uruchomić menu wielozadaniowości, wyjść do ekranu głównego czy cofnąć ostatnią akcję.

Na krawędziach wykonanych z szarego, matowego materiału umieszczono niezbędne minimum złącz i przycisków. Mamy więc zasilanie, regulację głośności, wejście słuchawkowe, oddzielne złącze ładowania, port miniHDMI do podłączania tabletu do monitora albo telewizora oraz wejście na karty pamięci oraz wejście USB. Do tego ostatniego bez problemu możemy podłączyć przez dołączaną do zestawu specjalną przejściówkę np. klawiaturę i korzystać z tabletu, jako nowoczesnej maszyny do pisania. Ewentualnie można w ten sposób podłączyć modem 3G na USB i korzystać z internetu poza zasięgiem WiFi. Niestety parowanie z telefonem przez Bluetooth nie jest możliwe – producent nie wyposażył tabletu w taki moduł.

colorovo citytab 7 2.2 2

Z tyłu umieszczono jeszcze głośnik i obiektyw kamery o rozdzielczości 2 MPX, jednak o żadnym z tych elementów nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Dźwięk dobywający się z głośnika jest może i głośny, ale bardzo kiepskiej jakości, natomiast zdjęcia są po prostu przeciętne.

Co ciekawe, trudno mieć zastrzeżenia do konstrukcji czy jakości wykonania całego urządzenia. Oczywiście nie jest to iPad Air, ale plastik jest bardzo przyjemny w dotyku - na tyle miękki, że nie czujemy się, jak podczas dotykania mydelniczki i na tyle twardy, że nie sprawia wrażenia, jakby miał się zaraz rozlecieć. Prawdę mówiąc, pod tym względem jest to o wiele ciekawsza propozycja niż testowany niedawno model Colorovo wykończony aluminium.

colorovo citytab 7 2.2 3

Duża pochwała należy się też za wyprofilowanie bocznych krawędzi. Są wystarczająco zaokrąglone, żeby ułatwiać trzymanie sprzętu w jednej czy dwóch rękach, nie wbijając się w nie. Również przyciski boczne dobrze wywiązują się ze swoich zadań - łatwo je odnaleźć, zidentyfikować i wcisnąć bez patrzenia i co ciekawe, odgłos wciśnięcia jest o wiele mniej tandetny, niż można się było spodziewać. Jest wręcz... przyjemny. To samo zresztą tyczy się zaślepki złącza microSD - odskakuje i zaskakuje z odpowiednim kliknięciem i nie trzeba jej wciskać jak kawałka gumy.

Oczywiście w tej cenie nie można oczekiwać ideału i Lite 7 2.2 zdecydowanie nim nie jest. Tylna obudowa po naciśnięciu zauważalnie odkształca się, a po zdjęciu nacisku powraca do swojego pierwotnego kształtu z odgłosem przypominającym... odklejanie się materiałów. Po kilku dniach niezbyt intensywnego użytkowania z tyłu zaczęły pojawiać się także pierwsze, nieproporcjonalnie głębokie do warunków, w których przechowywany był tablet, rysy. Nie jest ich wiele i nie są specjalnie widoczne, ale z całą pewnością tył Lite 7 nie będzie wyglądał zbyt pięknie po roku czy dwóch.

Ekran

Specyfikacja na papierze od razu sugeruje, żeby szczególnie tutaj nie spodziewać się cudów i zdecydowanie ich tutaj nie odnajdziemy. 1024x600 pikseli na 7" to dla osób, które widziały lepsze wyświetlacze zdecydowanie zbyt mało, ale one i tak raczej nie spojrzą na to urządzenie. Dla przeciętnego użytkownika będzie to po prostu kolejny ekran. Owszem, widać na nim piksele i nie da się w żaden sposób udawać, że jest inaczej. Tekst bywa rozmyty przy niektórych powiększeniach, podobnie jak grafika, ale trzeba pamiętać, że mówimy o sprzęcie za 200 zł, a nie 2000 zł czy nawet 1200 zł.

colorovo citytab 7 2.2 4

Pozostałe parametry wyświetlacza stoją zresztą na całkiem dobrym poziomie – jest jasny, kolory są przyzwoite, tak samo jak kąty widzenia przy wychylaniu urządzenia wzdłuż krótszej krawędzi. Wychylenia względem dłuższych boków kończą się niestety o wiele gorzej. Ekran TFT bardzo szybko zaczyna przekłamywać kolory, a w skrajnych przypadkach prezentuje nam negatyw lub inaczej zniekształcony, prawie zupełnie nieczytelny obraz. W efekcie, gdy np. położymy tablet obok siebie, dłuższą krawędzią skierowaną do nas, będziemy mieć spore problemy z domyśleniem się, co dzieje się aktualnie na wyświetlaczu. W związku z tym niestety korzystanie z Lite 7 w słońcu może się okazać dość sporym problemem.

colorovo citytab 7 2.2 9

Podczas samodzielnej pracy z urządzeniem ułożonym pionowo nie jest to zbytnim problemem. Jeśli jednak planujemy oglądać na Lite 7 film ze znajomymi, a więc trzymać tablet poziomo, powinniśmy zadbać o to, aby odpowiednio usiedli przed jego rozpoczęciem. Najlepiej byłoby jednak po prostu podłączyć kabel HDMI i cieszyć się obrazem na większym wyświetlaczu z lepszymi kątami widzenia.

Podzespoły, wydajność, kultura pracy

To, co zwraca szczególną uwagę w testowanym urządzeniu to jego wydajność w porównaniu do ceny. Za mniej niż 200 zł otrzymujemy tablet, który swoją wydajnością bije na głowę niektóre, w tym i dwukrotnie droższe propozycje. Mówiąc wprost – po prostu działa.

colorovo citytab 7 2.5

Oczywiście przy instalacji aplikacji czy wykonywaniu bardziej skomplikowanych czynności warto chwilę odczekać, ale poza tym zacięć praktycznie nie widać, a jeśli już – na pewno da się je zaakceptować jak na urządzenie za takie pieniądze. W normalnej pracy (np. Facebook, Flipboard, Chrome, etc.), przy przeglądaniu internetu, oglądaniu filmów czy poruszaniu się po systemie, całość działa zaskakująco żwawo. Nawet wielozadaniowość, choć oczywiście przy ograniczonej ilości aplikacji, jest jak najbardziej możliwa. Nie jest to może płynność najdroższych konstrukcji, ale i tak nie można specjalnie narzekać.

Lite 7 pozwoli nam także na pogranie w sporą część gier. Niektóre bardziej rozbudowane graficznie mogą wprawdzie od czasu do czasu wyraźnie zwolnić, ale z prostszymi tytułami nie powinno być nawet najmniejszego problemu. Najnowsze wydanie Angry Birds działało chociażby bez najmniejszego zająknięcia, ale już Six Guns potrafił przy większej liczbie postaci na ekranie na chwilę przyciąć, choć też nie można powiedzieć, że był całkowicie niegrywalny.

Co odpowiada za tak sprawną pracę tak taniego urządzenia? Okazuje się, że zaledwie dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1,2 GHz, 1 GB RAM oraz mocno już leciwy Android 4.1.1. W testach syntetycznych takie zestawienie wypada w najlepszym przypadku mizernie. Zaledwie 14517 punktów w AnTuTu to wynik wyraźnie poniżej średniej, a mimo to nie wpływa to na przyjemność płynącą z korzystania z urządzenia. Nie spodziewajmy się niesamowitych osiągnięć, ale też nie liczmy na pokaz slajdów. Lite 7 naprawdę zadziwia stosunkiem wydajności do ceny.

Niestety dobra wydajność jest tutaj okupiona umiarkowanie wysoką kulturą pracy. Po kilkunastu minutach intensywnej pracy (gry, benchmarki) prawa dolna część urządzenia (przy orientacji pionowej) zaczyna się dość wyraźnie nagrzewać. Nie jest to wprawdzie temperatura zmuszająca nas do odrzucenia tabletu ze strachem, ale zdecydowanie da się ją odczuć dłonią. Na szczęście, w sytuacjach takich jak granie, przeważnie trzymamy tablet poziomo, a wtedy... nie dotykamy cieplejszego obszaru. Sytuacja ta prawie nie występuje natomiast przy ułożeniu go krótszą krawędzią w naszym kierunku.

Sporym zaskoczeniem dla mnie był fakt, że przez kilka tygodni testów CityTab 7 2.2 ani razu nie zawiesił się czy zresetował. Może mam niesłusznie złą opinię o tanich tabletach ze starszym Androidem, ale naprawdę spodziewałem się tego, że przynajmniej raz czy dwa będę świadkiem pełnego "padnięcia". Nic takiego jednak nie miało miejsca (może czeka na publikację testu).

W komplecie mamy jeszcze 8 GB przestrzeni dyskowej, z czego dla użytkownika pozostaje po pierwszym uruchomieniu niecałe 6 GB. Warto więc odpowiednio wcześniej zaopatrzyć się w kartę pamięci.

System i dodatki

Trudno oczekiwać, żeby przy takiej cenie przygotowywano specjalną nakładkę na Androida. Czystą wersję tego systemu operacyjnego część osób uzna z pewnością za zaletę, część za wadę. Bez wątpienia jednak brak obciążającej nakładki wpływa pozytywnie na prędkość pracy tabletu.

colorovo citytab 7 2.2 6

O samym systemie nie da się więc napisać zbyt wiele nowego. Mamy do dyspozycji wszystkie aplikacje z pakietu Google, pakiet Documents To Go i to właściwie tyle. Z dodatków Colorovo można odnaleźć wyłącznie aplikację Colorovo Update, umożliwiającą wyszukiwanie aktualizacji oprogramowania. Poza tym - czysto.

Aparat i multimedia

2 MPX i brak automatycznej regulacji ostrości mówią właściwie wystarczająco dużo. Jeśli już koniecznie musimy zrobić zdjęcie Lite 7 2.2, to będziemy mogli je zrobić, ale generalnie lepiej nie liczyć na to, że uzyskamy jakiekolwiek efekty lepsze od "aha, ok". Pisanie o jakiejkolwiek szczegółowości czy jakości byłoby mocnym nadużyciem. Pocieszająca może być jedynie sprawnie działająca aplikacja do obsługi kamery.

colorovo citytab 7 2.2 7

To samo można właściwie powiedzieć o przedniej kamerze do wideokonferencji. Robi zdjęcia, owszem, nawet rejestruje filmy, ale poza tym trudno o niej cokolwiek powiedzieć. Może tyle, że przy wprawnym oku uda nam się rozróżnić, czy po drugiej stronie (o ile druga strona posiada właśnie taki tablet) siedzi człowiek czy np. pies.

Zdjęcia z głównej kamery:

Zdjęcie z przedniej kamery:

IMG_20140911_113729

Jeszcze gorsze są natomiast głośniki, a właściwie jeden głośnik, umieszczony z tyłu urządzenia. Nawet nie licząc na wiele możemy się srogo rozczarować. Ponownie, jego jedyną zaletą jest to, że gra i do tego gra dość głośno. Tylko co z tego, skoro mało kto chciałby czegoś takiego słuchać. Na szczęście zawsze pozostają nam słuchawki.

Łączność

WiFi albo modem 3G na USB przez dołączoną przejściówkę - to nasze jedyne opcje. Na szczęście jedna i druga jest banalnie prosta w realizacji i w trakcie testów nie pojawiły się żadne problemy. Zasięg WiFi wprawdzie nie rzuca na kolana, ale pozwala na bezproblemowe poruszanie się z tabletem po sporym domu i utrzymywanie łączności z internetem. Wiele więcej nie można chyba oczekiwać.

Akumulator

Za pracę bez podłączenia do kontaktu odpowiada akumulator o pojemności 3100 mAh. W zależności od tego, jak intensywnie użytkujemy sprzęt, możemy liczyć na czas pracy od około 3-4 godzin, kiedy na przykład intensywnie gramy, do kilku dni, kiedy korzystamy z niego przez około 20 minut dziennie do przeglądania internetu.

colorovo citytab 7 2.2 21

Średnio jednak przy normalnym użytkowaniu udawało mu się wytrzymać od rana do wieczora.

Podsumowanie

Czy warto? Generalnie kupując tablet za 200 zł ma się o wiele mniejsze oczekiwania niż przy zakupie tabletu za 2000 zł. CityTab Lite 7 2.2 zdaje się bez problemu wywiązywać z powierzanych mu podstawowych zadań. Przeglądarka, internet, poczta, prostsze gry czy filmy – to wszystko zadziała na nim bez problemu. Obudowa też nie powinna się nam rozpaść w rękach, a akumulator pozwoli spokojnie pobawić się urządzeniem np. w dłuższej podróży.

colorovo citytab 7 2.2 0

Nie mam wątpliwości co do tego, że sporo osób nie uwierzy w to, że ten tablet może płynnie działać, być przyjemny w dotyku, czy nawet w to, że można o nim powiedzieć cokolwiek dobrego (poza np. tym, że karton z opakowania dobrze się pali), ale tak w rzeczywistości jest, co najbardziej chyba dziwi samego mnie. W głębi duszy miałem bowiem nadzieję, że będę mógł w końcu poważniej ponarzekać na jakiś produkt, zrównać go z ziemią, a na końcu wyrzucić przez okno i jeszcze cieszyć się przy tym z dobrego uczynku na rzecz ludzkości. W końcu to nie dość, że tablet z Androidem, to jeszcze warty 196 zł.

Nie mogę jednak tego zrobić i nie mogę powiedzieć, że jest to złe urządzenie, szczególnie mają cały czas w głowie jego cenę. Jest po prostu "ok". Ekran, aparat czy głośnik nie rzucają na kolana, ale jak najbardziej nadaje się "do spożycia" i szukając właśnie takiego urządzenia, w takiej a nie innej cenie, można je polecić.

Nie sądziłem, że kiedykolwiek napiszę coś podobnego.

Zalety:

  • Niska cena
  • Przyjemne wykonanie
  • Wysoka jak na cenę wydajność
  • Wejście na karty pamięci
  • Złącze HDMI i złącze USB z opcją podpięcia modemu/klawiatury
  • Osobne złącze ładowania

Wady:

  • Ekran TFT o kiepskich kątach widzenia
  • Stara wersja Androida
  • Trochę za duży i za ciężki jak na wymiary ekranu
  • Miękki plastik z tyłu szybko zbiera rysy
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst