Gry  / Recenzja

Smartfony i tablety zjadają PlayStation Vitę żywcem. Table Top Racing – recenzja Spider's Web

W produkcje wyścigowe uwielbiam zagrywać się na przenośnym sprzęcie. O ile na stacjonarnych platformach rozkoszuję się dobrze prowadzonym tytułem Role-Play bądź intensywną grą FPS, tak od zawsze brałem „ścigałki” do kieszeni, w sam raz na drogę. Niestety, w około dwa lata od premiery PlayStation Vity, wciąż nie mogę znaleźć dobrej gry wyścigowej na ten sprzęt. Table Top Racing tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu, pomimo mojej sentymentalnej, namiętnej miłości do kultowego Micro Machines.

To niesamowite. Table Top Racing jest kolejnym tytułem, który przywędrował na Vitę prosto z Androida. Zabawne, ponieważ raptem wczoraj pisaliśmy dla Was o zakończeniu wspierania PlayStation Mobile przez Sony. Konwersja ze smartfonów i tabletów została obdarta z większości mikro-transakcji, straciła swoją darmową formułę oraz posiada wszystkie możliwe dodatki i bonusy. Czy to wystarczy, aby „poważnym”, związanym z handheldami graczom oferować tytuł, który każdy może pobrać bez ponoszenia żadnych opłat z Google Play?

table top racing 2

Naprzeciwko siebie postawiłem obie wersje gry. Jedną uruchomiłem na Samsungu Note 3, drugą na przenośnej konsoli PlayStation.

Chociaż edycja na PlayStation Vitę okazała się tą bardziej szczegółową i bogatą w detale, różnice są naprawdę kosmetyczne. Na dużym ekranie Note 3 wizualne wrażenia były niemal dokładnie takie same, co na Vicie. Co prawda w przypadku konsoli PlayStation mamy więcej cieni przypisanych obiektom, z kolei powierzchnie wydają się być wyświetlane w odczuwalnie większej rozdzielczości, ale to tyle. Od dłuższego czasu możliwości handhelda Sony oraz smartfonów i tabletów wydają się być jednakowe. Table Top Racing jedynie potwierdza, w jak ciężkim położeniu znalazła się Vita.

table top racing 5

Jej jedynym atutem w stosunku do położonego obok smarfona było wykorzystanie fizycznych przycisków. Table Top Racing obsługiwane za pomocą ekranu dotykowego nie było tak przyjemne, co przy użyciu analogów i przycisków funkcyjnych. Nie oznacza to oczywiście, że wersja na Androida należy do tych niegrywalnych. Wręcz przeciwnie. Również z nią bawiłem się umiarkowanie dobrze, nie czując żadnej, absolutnie żadnej diametralnej różnicy.

Table Top Racing zadebiutowało wczoraj w bibliotece PlayStation Store w promocyjnej cenie 25 złotych (20 złotych dla posiadaczy abonamentu Plus).

To bardzo niska stawka, w ramach której dostajemy grę z Androida, bez denerwujących reklam, z fizycznym sterowaniem oraz przyjemnym trybem Ad-Hoc do 4 graczy jednocześnie. Biorąc pod uwagę konsolowe realia, śmieszne pieniądze, nawet za tak skromną pozycję.

table top racing 4

Kiedy jednak przypomnę sobie, że to samo Table Top Racing jest darmowe dla posiadaczy Androida oraz iOS, zaczynam czuć się bardzo nieswojo. Święty spokój od reklam i mikro-transakcji jest wart naprawdę wiele, ale równie wiele warta jest możliwość wyboru – chcę opcji z reklamami, bądź bez. Na ten moment, zwłaszcza w sezonie ogórkowym, PS Store bombardowane jest portami z innych przenośnych systemów operacyjnych.  Nie miałbym nic przeciwko, gdyby były to takie tytuły jak X-COM: Enemy Unknown, niedawno zapowiedziany Bioshock, Asphalt 8 czy Dead Trigger 2.

Niestety, zamiast tego posiadacze Vity dostają produkcje, które nawet na Androidzie cieszą się co najwyżej umiarkowaną popularnością.

Skoro darmowa pozycja nie odniosła spektakularnego sukcesu w Google Play, zawsze można ją wrzucić do PS Store i chcieć realnych pieniędzy za sam zakup. Oczywiście doskonale rozumiem, że praca przy konwertowaniu wymaga odpowiedniej zapłaty, ale nie zmienia to faktu, że jako posiadacz Vity coraz częściej czuję się jako gracz trzeciej kategorii.

table top racing 7

Swoisty „łańcuch pokarmowy” przenośnej rozgrywki zdaje się wyglądać następująco – na jego szczycie jest Nintendo 3DS. Pod nim system iOS, następnie tablety i smartfony z Androidem. Dopiero w dole PlayStation Vita przepycha się z Windows Phone’m, Shieldem i innymi stacjonarnymi konsolami opartymi o Androida. Wszystko za sprawą przerzucenia wszelkich mocy przerobowych Sony w kierunku PlayStation 4. Trudno dziwić się takim decyzjom. Obawiam się jednak, że kiedy Japończycy przypomną sobie o Vicie, ta będzie już tak technologicznie zacofana, że handheld nada się jedynie do obsługi Remote Play.

Boli to o tyle, że nawet PlayStation Portable miało kilka świetnych gier wyścigowych, co by jedynie wspomnieć o MotorStorm i Gran Turismo. Nie chcę niczego umniejszać producentom Table Top Racing, ponieważ ich gra jest miła, sympatyczna, przyjemna po pogrania ze znajomym oraz idealna podczas jazdy komunikacją miejską. To jednak za mało, aby zaspokoić mój głód, moje nienasycenie dobrymi grami wyścigowymi na PlayStation Vitę.

Jestem karmiony przystawkami, kiedy mam ochotę na główne danie. Co najgorsze, tego nawet nie czuję, tym bardziej widzę na horyzoncie. Obawiam się, że poza grą Driveclub ogrywaną za pomocą usługi Remote Play niewiele się w tej materii zmieni.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst