Sprzęt  / News

Oto jak Nokia zniknie z naszej świadomości jako producent telefonów

137 interakcji
dołącz do dyskusji

Niezawodny „Evleaks” zdobył dokumenty opisujące plany Microsoftu na stopniowe wycofywanie marki Nokia ze świata tabletów i telefonów komórkowych. Harmonogram został rozpisany w najdrobniejszych szczegółach.

Microsoft przejął calusieńki dział sprzętu konsumenckiego od Nokii, pozostawiając jej dział Nokia Solutions and Networks i jej usługi, takie jak mapy i nawigacja Here. To jednak nie oznacza, że od razu wszystkie telefony i tablety zmienią nazwę na „Microsoft”. Od samego początku było wiadomo, że obie firmy dają sobie pewien okres przejściowy na zmianę nazewnictwa, by konsumenci w pełni zrozumieli co właściwie się wydarzyło.

Teraz wiemy dokładnie jak ów okres przejściowy będzie wyglądał, dzięki uprzejmości anonimowego informatora posługującego się pseudonimem „Evleaks”.

Wierzymy mu, bowiem już wielokrotnie udowodnił, że podawane przez niego informacje mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Marka Microsoft będzie więc zastępowała markę Nokia tylko jeśli chodzi o zupełnie nowe produkty i zacznie się pojawiać w sprzęcie mobilnym tworzonym przez były zespół Nokii od początku przyszłego roku. Na samym początku będzie się ona pojawiała wyłącznie w komunikatach w sieciach społecznościowych, a od połowy stycznia również w sklepach.

Warto dodać, że na mocy umowy Nokii z Microsoftem, gigant z Redmond ma prawa do wykorzystywania marki Nokia jeśli chodzi o urządzenia, które już zostały sprzedane pod marką Nokia, przez kolejne 18 miesięcy od przejęcia przez Microsoft jeżeli chodzi o urządzenia Lumia i do końca przyszłego roku jeżeli chodzi o smartfony z Androidem, a także przez kolejne 10 lat jeżeli chodzi o tradycyjne telefony komórkowe.

microkia

Diabeł tkwi w szczegółach

„Evleaks” nie żałował szczegółów jeżeli chodzi o podawanie informacji. Dzięki niemu wiemy, że Microsoft zachowa wszystkie relacje partnerskie jeżeli chodzi o partnerów marketingowych i PR-owych Nokii. To logiczne posunięcie, biorąc pod uwagę, że Nokii nie są już oni potrzebni, a owi partnerzy znają dział urządzeń Nokii jak nikt inny. To samo tyczy się punktów serwisowych, które zachowają nazwę „Nokia Care”.

Zmienią się jednak materiały marketingowe, ale stopniowo. Microsoft nadal będzie używał logotypu Nokii ale stopniowo będzie zmieniał wzornictwo, czcionki i stylistykę owych materiałów na własną, uspójniajac je ze swoimi własnymi. Co ciekawe, Microsoft nie przejął praw do dotychczasowych haseł marketingowych Nokii. Co oznacza, że zdjęcie połączonych dłoni, hasło „Connecting People” i reszta tych materiałów nie będzie już wykorzystywanych. Należy do nich również melodia „Nokia Tune”. Czas pożegnać jeden z najbardziej (jeśli nie najbardziej) rozpoznawalnych dzwonków telefonicznych na świecie…

nokia-logo

Microsoft nie zamierza też porzucać produktów, które nie wykorzystują platform jego autorstwa. To oznacza, że będzie dalej wspierał zarówno system Asha OS, jak i Androida obecnego w urządzeniach Nokia X.

Delikatnie, ale konsekwentnie

Microsoft nie zamierza stosować terapii szokowej, ale też zamierza być konsekwentny w rebrandingu. To już z dokumentów nie wynika, ale najprawdopodobniej nie wykorzysta tak dużych praw do marki Nokia, jakie zostały mu przyznane. Nawet apeluje do pracowników, którzy w swoich loginach twitterowych mają nazwę „nokia”, by zmienili je wedle uznania, ale by lepiej opisywały swojego nowego pracodawcę.

Dla nas właściwie najważniejsze jest to, że Asha i Android nie pozostaną na lodzie. To, czy Microsoft dalej będzie chciał rozwijać (między wsparciem technicznym a chęcią inwestycji jest spora różnica) Asha OS jest wielce wątpliwe. Ta zostanie najprawdopodobniej całkowicie zastąpiona przez microsoftową wersję Androida do czasu, aż najtańsze „zetafony” będą w stanie sprawnie pracować pod kontrolą Windows Phone.

Pozbycie się Nokii jako marki może mieć jednak duże, negatywne konsekwencje i Microsoft musi bieżący rok wykorzystać jak tylko może, by wbić markę „Lumia” w świadomość konsumentów. Wiele osób wybrało smartfony Lumia nie dlatego, bo są takie fajne, a dlatego, że to ich kolejna Nokia, czyli marka, do której się przyzwyczaili i którą cenią. Teraz Microsoft musi ich przekonać, że nowe Lumie będą jeszcze lepsze od tego, co kiedyś im zapewniała Nokia. A to będzie bardzo trudne zadanie…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst