Tech  / News

Polityka.pl przeszła delikatny lifting i... nadal wygląda niczym z poprzedniej dekady

Pojawiła się dziś w sieci nowa wersja głównej strony portalu Polityka.pl. Postanowiłem przyjrzeć się tej stronie, która owszem, jest przejrzysta i wygodna w nawigacji, ale wcale nie wygląda szalenie nowocześnie. Zamiast popularnych dziś dużych przycisków nawigacyjnych przystosowanych do ekranów dotykowych i ekspozycji zdjęć mamy dość klasyczny dwukolumnowy układ i mnóstwo tekstowych linków. Nie znaczy to jednak, że twórcy tej wersji layoutu poszli złą drogą.

Nie ma miesiąca, by jakiś większy polski serwis nie przeszedł gruntownego lub przynajmniej lekkiego przeobrażenia. Czasem są to zupełnie layouty wzorowane na zachodnich serwisach, a czasem autorskie pomysły polskich programistów i designerów. Na początku lutego 2014 roku przyszedł czas na odświeżenie wyglądu głównej strony internetowej portalu Polityka, która jest jednocześnie witryną popularnego czasopisma o tym samym tytule. W tym przypadku mamy do czynienia raczej z odświeżeniem wyglądu, a nie rewolucją pod względem wizualnym i nawigacyjnym.

Pierwsze wejście na nową stronę

Polityka pl strona główna

Wpisanie w przeglądarkę adresu polityka.pl przekierowuje użytkownika na główną stronę serwisu. Postanowiłem przyjrzeć się stronie z perspektywy osoby, która trafia na główną stronę po raz pierwszy - i muszę stwierdzić, że z początku mimo zapewnień o nowoczesności portalu może przytłoczyć ilość nieco archaicznych, typowo tekstowych linków. Na samej górze serwis zachęca do kupna dostępu do Polityki Cyfrowej za “tylko 15,99 miesięcznie”, przetestowania “wersji demo” lub zalogowania się na swoje konto.

Patrząc nieco niżej można się skrzywić na widok sporej - bo zajmującej czasem 200, a niekiedy nawet 300 pikseli wysokości - flashowej reklamy. Niestety, polski internet reklamą stoi, więc nie pozostaje nic innego jak przescrollować stronę co pozwoli zobaczyć nieco więcej, niż menu. Jeśli zaś o ową reklamę chodzi, to nie mam nic przeciwko jej obecności, nawet w formie animacji - ale mam przy tym tylko jedną małą uwagę. Ładuje się ona jako ostatnia, co powoduje “przeskakiwanie” całej strony o te kilkaset pikseli do dołu, co nieco rozprasza przy każdorazowej zmianie podstrony.

Co ciekawe, po przeklikaniu się kilkadziesiąt razy przez serwis ta największa reklama przestała się wyświetlać za każdym razem.

Staromodna nawigacja

Polityka pl strona główna 2

Wspomniane wyżej menu nawigacyjne składa się z tekstowych linków. Na moje oko jest ich nieco za dużo i znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie jakiejś rozwijanej listy. Oprócz mało widocznych odnośników do “Polityki Cyfrowej”, podstrony “O Polityce”, forum dyskusyjnego i sklepu, w pierwszym podkolorowanym już na czarno wierszu możemy przejść z “Tygodnika Polityka” chociażby do sekcji z blogami i galerii. Oprócz tego z czarnego paska można udać się też do podstron wydań specjalnych, czyli “Niezbędnika Inteligenta”, “Pomocnika Historycznego” oraz poradnika psychologicznego “Ja My Oni”.

Zaraz obok znalazł się również odnośnik do archiwum oraz osobnej strony Dwutygodnika Forum. To jednak nie wszystko, bo jeszcze niżej na stronie głównej znalazła się - także pozioma - lista wybranych kategorii. Zamiast przeglądać wszystko jak leci ze strony głównej, można przejść bezpośrednio do działów takich jak “Kraj”, “Społeczeństwo” lub nawet “Paszporty” (dopiero po chwili załapałem, że chodzi o Paszporty Polityki a nie jest to losowo wstawiony tag). Na końcu znalazł się niezbyt rzucający się w oczy odnośnik “W bieżącym numerze”.

Główna Polityki nieco różni się od kolejnych podstron

Polityka główna

Z pewnością dużym plusem jest przygotowanie bardzo podobnego layoutu strony głównej, jak i poszczególnych działów. Zastosowano tutaj podział dwukolumnowy, gdzie dwa razy szersza lewa zawiera zajawki tekstów - czy to z całego portalu, czy z wybranej tematyki - a po prawej znajdują się boksy pomocnicze, takie jak zachęta do wykupienia dostępu do Polityki Cyfrowej. Niżej trafić można na ostatnie “Komentarze Polityki” czy też spis najnowszych lub najczęściej komentowanych blogów; znalazł się tutaj nawet w osobnym boksie rysunek Andrzeja Mleczki.

Strona główna to natomiast nie tylko chronologicznie ułożone artykuły i newsy. Mamy tutaj podział na kategorie, a scrollując w dół możemy przejrzeć oprócz kilku wyróżnionych treści ułożone w kafelkowym układzie Tematy Tygodnia. Niżej są inne polecany treści oznaczone Warto przeczytać, przykładowe Galerie Zdjęć, oraz dwa kąciki: satytyczny i ze zbiorami rysunów Mleczki i Jana Kozy.

Promowane kategorie i same wpisy

Polityka kategorie

Na podstronie działów z kolei prezentacja treści jest już dość… standardowa, żeby nie powiedzieć, blogowa. Na pierwszym planie jest duże zdjęcie i krótki lead promowanego materiału, a zaraz pod nim zajawki trzech tekstów “z ostatniego numeru”. Dopiero pod nimi znaleźć można teksty z wybranej kategorii, gdzie wszystkie ułożone zostały w takim samym układzie - po lewej stronie zdjęcie, a po prawej tytuł, nazwisko autora i krótka zajawka.

Sama strona wpisu nie jest też jakoś specjalnie rewolucyjna i mamy tutaj typowy portalowy układ. Tekst jest w dość wąskiej szpalcie, a po jego lewej stronie są grafiki i boks z poleceniami zatytułowany “Czytaj także”. Dopiero pod koniec tekst ma miejsce “rozlać się” na całą szerokość strony. Niestety, przy dłuższych materiałach Polityka.pl nadal nie pozbyła sie brzydkiej pratyki zbierania klików i materiały dzielone są na podstrony.

A po co te wszystkie zmiany i nowości?

Polityka wpis

Jak możemy przeczytać w oficjalnej informacji prasowej:

“Wprowadzone na serwisie zmiany mają na celu poszerzenie zasięgu i wygodniejsze udostępnianie płatnych treści POLITYKI w systemie metrycznym. System ten funkcjonuje na serwisie już od kwietnia 2012 r. tj. od czasu uruchomienia Polityki Cyfrowej. Po skorzystaniu za darmo z określonej liczby artykułów w miesiącu użytkownik jest zapraszany do wykupienia subskrypcji Polityki Cyfrowej. Limit artykułów pochodzących z drukowanych wydawnictw POLITYKI dostępnych za darmo wynosi 10. Do tej puli nie są wliczane wpisy blogowe i artykuły przygotowywane przez redakcję internetową Polityki.”

Nowa Polityka.pl wymaga kilku szlifów

Polityka podstrony

Z pewnością dobrą wiadomością jest, że nowa Polityka.pl jest przyjazna smartfonom i tabletom. Nawet na komputera po zmianie szerokości okna na mniej niż 1000 pikseli portal automatycznie zmienia się na wersją mobilną. Widać wtedy dokładnie te same treści, co na głównej stronie, ale pasek nawigacyjny i logowanie na konto użytkownika schowało się pod odpowiednimi przyciskami w prawym górnym rogu. Zastanawiam się wręcz, czy takie rozwiązanie nie sprawdziłoby się dobrze w typowo pecetowej wersji strony głównej - byłaby to oszczędność co najmniej 100 pikseli wysokości.

Niestety, portal wymaga jeszcze trochę pracy. Zauważyłem, że w przypadku długich tytułów artykułów na stronie głównej tekst zamiast przechodzić do nowego wiersza jest nakładany na inne elementy interfejsu. Zabrakło też nieco spójności w nawigacji - po przejściu z głównej strony bezpośrednio do galerii znika pasek pozwalający na logowanie w serwisie, który jest obecny na innych podstronach takich jak “Tygodnik Polityka”, “Blogi” lub “Niezbędnik Inteligenta”. Oprócz tego niektóre linki powodują opuszczenie strony portalu, jak to ma miejsce po kliknięciu w “Dwutygodnik FORUM”.

polityka pl bug

Na szczęście to tylko drobnostki. Sam jestem raczej okazjonalnym czytelnikiem Polityki, a nowy layout osiągnął przynajmniej jeden sukces - nie odstrasza i nie zmusza do czytania treści poprzez Pocket i inne serwisy do zbierania treści “na później” i ogołacania ich ze zbędnych elementów interfejsu. Wszystko jest czytelne, nawigacja w miarę logiczna, a wygląd poszczególnych podstron - raczej spójny. Jeśli ktoś jednak miał nadzieję na nutkę nowoczesności, to może się nieco zawieść, ponieważ strona nadal wygląda jak projektowana w ubiegłej dekadzie.

Sam nie widzę w tym jednak nic złego, bo wolę funkcjonalność nad graficzne wodotryski.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst