Foto / News

Nowy firmware Nikona po cichu wprowadza blokadę zamienników baterii

Jeżeli posiadasz Nikona serii D3000 lub D5000 i chciałeś zaktualizować oprogramowanie swojej lustrzanki do najnowszej wersji, lepiej dobrze się zastanów. Nikon po cichu przemycił w aktualizacji blokadę możliwości używania zamienników baterii.

Wczoraj na stronie Nikona pojawiła się informacja o nowej wersji oprogramowania do lustrzanek D3100, D3200, D5100, D5200, a także do kompaktu P7700. Wszystkie te aparaty korzystają z identycznych akumulatorów EN-EL14 lub EN-EL14a. Oficjalna lista zmian, jakie wnosi nowe oprogramowanie, jest krótka, bo zawiera tylko dwa punkty. Nikon rzekomo wydłużył czas pracy na baterii oraz poprawił precyzję wskazań poziomu naładowania akumulatora. Wygląda więc na to, że dla użytkowników będzie to kolejna nudna i w praktyce nic nie wnoszącą aktualizację. Jednak nie dla Nikona.

Aktualizacja z niespodzianką

Nikon D3200

Okazuje się, że Nikon nie poinformował o prawdziwym powodzie wprowadzenia aktualizacji. A jest nim chęć zablokowania użytkownikom możliwości korzystania z alternatywnych, tańszych zamienników akumulatorów. Sprawa jest bulwersująca głównie z uwagi na zatajenie przez Nikona informacji o braku wsparcia dla zamienników. Firma, jakby nigdy nic, nie informuje o tym na swojej stronie. Przypadek?

Sprawa wyszła na jaw, kiedy czytelnicy portalu NikonRumors zaczęli zgłaszać w komentarzach problemy z działaniem swoich lustrzanek. Okazało się, że winne są akumulatory firm trzecich. Zaktualizowane lustrzanki po prostu ich nie obsługują.

Akumulatory firm trzecich są bardzo popularne. Oryginał Nikona kosztuje ok. 150-200 zł, podczas gdy za dobrej jakości zamiennik zapłacimy 50-70 zł. Różnica w cenie jest więc spora.

Kolejna wpadka Nikona

nikon

Niemiła niespodzianka dotyczy właściwie całego segmentu amatorskiego, czyli dwóch najniższych linii lustrzanek Nikona. To właśnie w tej grupie wszelkie zamienniki są najbardziej popularne. Z punktu widzenia firmy strategia jest być może dobra, ale wizerunkowo jest to dla Nikona strzał w stopę (który to już w tym roku…?). Jeżeli firma chce wyjść z kryzysu, powinna wyjść z nową, ciekawą ofertą do swoich klientów. Tego typu zabiegi (zwłaszcza niejawne) na pewno nie przysporzą firmie sympatii.

Aktualizacja oprogramowania jest oczywiście opcjonalna, zatem jeżeli posiadasz Nikona i chcesz nadal korzystać z zamienników, po prostu nie aktualizuj aparatu. W przyszłości jednak kolejne aktualizacje być może wniosą ciekawsze nowości i powstanie dylemat, czy są one warte rezygnacji z zamienników akumulatorów.

Jeżeli jednak jest już za późno i zainstalowałeś nowe oprogramowanie, z pomocą może przyjść forum NikonHacker.com, na którym użytkownicy radzą sobie z podobnymi problemami. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

Najpierw baterie, później obiektywy?

Ktoś powie – po co ta afera, skoro to tylko baterie? Otóż nie. Na takie praktyki trzeba reagować stanowczo, bo może się okazać, że w kolejnych aktualizacjach użytkownicy stracą możliwość korzystania z niesystemowych lamp błyskowych, czy nawet obiektywów.

Sorry Nikon, ale powodów by cię lubić i polecać jest coraz mniej.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst