Tech

Microsoft i Apple kłócą się o SkyDrive'a

Microsoft i Apple to zagorzali konkurenci, ale trudno nie wyczuć w nich pewnej nutki wzajemnej sympatii. Firmy te nieraz już ze sobą współpracowały, a bywało, że i się wspierały. Stosunki jednak chyba znacznie się ochłodziły, czego dowodzi spór o SkyDrive’a na iPada i iPhone’a.

Microsoft i Apple. Przedziwna para. Konkurują ze sobą dość ostro i intensywnie, ale zawsze gdy przychodzi potrzeba współpracy, to żadna z nich nie waha się przez przyjęciem lub wyciągnięciem pomocnej dłoni. Umowa o wzajemnym licencjonowaniu własności intelektualnej, Office dla OS X czy wreszcie inwestycja ratująca życie Apple’a w latach dziewięćdziesiątych to tylko niektóre z przykładów.

Dziś jednak tym firmom chyba coraz trudniej się dogadać. Microsoft udostępnił bowiem swoją usługę SkyDrive dla urządzeń z systemem iOS. Sam SkyDrive jest darmowy, ale za opłatą można zwiększyć jego możliwości (a konkretnie, pojemność). Apple domaga się od Microsoftu podziału z zysków. Cytuje regulamin App Store, żądając należnych 30 procent przychodów. Microsoft uważa, że Apple nie powinien dostać złamanego grosza. Niezależnie od tego kto ma rację, na sprzeczce stracą użytkownicy.

Problem polega na tym, że Microsoft nie korzysta z mechanizmów płatności Apple’a. Aplikacja SkyDrive jest darmowa, ale umożliwia obciążenie PayPala lub karty kredytowej przypisanej do Konta Microsoft o opłatę za dodatkową przestrzeń dyskową. Microsoft uważa, że w ten sposób obchodzi regulamin App Store. Apple się z tym kategorycznie nie zgadza.

Microsoft dodatkowo uważa, że z uwagi na to, że nie jest to jednorazowa opłata, a cykliczna, to jest to dodatkowy argument za tym, by nie dzielić się pieniędzmi z Wielkim Jabłkiem. Apple i regulamin App Store są jednak bezlitosne.

Mamy tu dość ciekawą sytuację. Użytkownicy iOS-a i Dropboxa zapewne już ją pamiętają. W momencie, w którym Dropbox udostępnił subskrypcje w aplikacji na App Store, Apple zaprotestował i zablokował intencje tej firmy. Teraz to samo dzieje się z Microsoftem.

Mamy tu dość kuriozalną sytuację. W mojej ocenie, Microsoft nie ma racji. Regulamin App Store jest jasny i tłumaczenie, że „ale przecież te pieniądze nie idą przez wasz system” nie mają sensu. Z drugiej jednak strony, czy jak opłacę SkyDrive’a z poziomu przeglądarki internetowej i pobiorę darmową aplikację, to czy to oznacza, że już nie naruszam regulaminu? Microsoft jest gotów iść na tę ugodę. Chce umieścić na App Store wersje aplikacji bez jakichkolwiek śladów mechanizmu uiszczania opłat. Apple odrzucił tę ofertę. A to już jest absurd ze strony Nadgryzionego Jabłka.

W efekcie Microsoft stracił kontrolę nad swoją aplikacją, tak jak twórcy aplikacji firm trzecich, korzystający z otwartego API SkyDrive. Nie może jej aktualizować, a tak się składa, że ma ona usterkę, która wpływa na stabilność jej pracy. Aktualizacja jest już gotowa i wysłana do Apple. Ten jednak jej nie opublikuje, z uwagi na blokadę.

Ten konflikt jest łatwy do rozwiązania a propozycja Microsoftu wydaje się dobrym kompromisem. Obie firmy zawsze potrafiły się dogadać. Tym razem obie twardo bronią swojego stanowiska i nie zanosi się na kompromis. Szkoda, bo, jak już wspominałem wyżej, najwięcej tracą użytkownicy iPhone’ów i iPadów…

Źródło: The Next Web, ilustrację otwierającą znalazłem na Guia do PC

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst