REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Dzisiaj najważniejszy debiut roku na rynku Androida - Samsung Galaxy S III

Dzisiaj najważniejszy debiut roku na rynku Androida – Samsung Galaxy S III
REKLAMA
REKLAMA

Według różnych statystyk, linia smartfonów Galaxy S Samsunga odpowiada za 1/10 całego rynku Androida, a dzięki jej wizerunkowemu sukcesowi koreański producent kontroluje dziś prawie 50% sprzedaży telefonów z mobilnym systemem operacyjnym Google’a. Dziś na 28 rynkach, w tym polskim, debiutuje Samsung Galaxy S III – najważniejszy smartfon w ekosystemie Androida w tym roku i jedyny realny przeciwnik iPhone’a.

Sukces poszczególnych modeli z linii Galaxy S jest potęgowany z każdą nową premierą. Pierwszy z nich debiutował w 2010 r. i odniósł umiarkowany, choć zauważalny sukces. Drugi Galaxy S pojawił się w 2011 r. i jeszcze w tamtym roku wyniósł Samsunga na pozycję największego producenta smartfonów na świecie dzięki sprzedaży ponad 20 mln sztuk. Jeśli wierzyć przepowiedniom analityków, a dodatkowo mierzyć sukces medialnym podnieceniem, premiera Galaxy S III przyćmi wszystko co było dotychczas. Po raz pierwszy w historii pojawiają się naturalne kolejki przed sklepami, w których można zakupić SGS3 (chociażby w Berlinie), a na realizację zamówień przedpremierowych czeka prawie 10 mln osób, co pozwala domniemywać, że 20 mln sprzedanych modeli Galaxy S II szybko zostanie przebite. Jak to jednak z sukcesami bywa, Samsunga czeka wiele wyzwań.

Wygląd Galaxy S III projektowali w równym stopniu prawnicy, co dizajnerzy Samsunga – wybuchła kilka tygodni temu plotka, która mimo iż zdementowana przez przedstawicieli koreańskiej firmy dała dużo do myślenia. Poprzednia wersja Galaxy S była bowiem – i wciąż jest – przedmiotem wielu sporów prawnych z producentem iPhone’a, który oskarża Samsunga o kradzież wartości intelektualnych. I rzeczywiście wyglądowi Galaxy S III trudno zarzucić, że fizycznie jest podobny do iPhone’a – ma nowe obłe kształty oraz znacznie większy, bo aż 4,8-calowy wyświetlacz. Niesie ze sobą także nowinki oprogramowania, z których najważniejsza – system sterowania głosowego S Voice będzie jednak przedmiotem licznych porównań do Siri użytego w ostatnim iPhonie 4S. Porównań do iPhone’a Samsung kolejny więc raz raczej nie uniknie.

To nie jedyne wyzwanie stojące przed Galaxy S III. Smartfon miał bowiem nieść ze sobą szereg rozwiązań na wyłączność, przynajmniej czasową. Wspomniany S Voice miał być flagową nowinką w Galaxy S III, tymczasem aplikacja szybko wyciekła w internecie w taki sposób, że da się ją instalować na konkurencyjnych modelach, choćby HTC One X. Flipboard – aplikacja, która stała się wielkim hitem na platformie iOS i na którą z utęsknieniem czekali użytkownicy Androida, również miała być częścią wyłącznej oferty Samsunga. Podobnie jednak jak S Voice, Flipboard szybko wyciekł do internetu i dziś jest instalowany na rozlicznych smartfonach z systemem Android. Wydaje się, że niezbyt szczęśliwie dobrano także główny slogan marketingowy promujący SGS3 – ma on być ‚bardziej ludzkim’ telefonem, co sugeruje, że… poprzedni SGS taki nie był.

Mimo to, oczekiwania wobec sukcesu SGS3 są ogromne, szczególnie że Samsung wydaje się mieć przewagę czasową nad Apple’em. W pierwszym kwartale 2012 r. Samsung sprzedał 44,5 mln smartfonów, co dało mu pierwsze miejsce na świecie z udziałem przekraczającym 30,5%. Jest niemal pewne, że sprzedaż znacznie wzrośnie w drugim kwartale, w którym pojawi się SGS3, a przy okazji raczej na pewno nie pojawi się nowy iPhone, którego premierę przewiduje się na jesień tego roku. Co więcej, Samsung zamierza bardzo agresywnie wprowadzać nowego Galaxy S na rynek – po dzisiejszej premierze na 28 rynkach, do lipca smartfon ma być dostępny w 145 krajach na całym świecie w ofercie 296 operatorów, którzy ponoć entuzjastycznie powitali nowy flagowy model Samsunga.

Jeśli więc nie zdarzy się coś nieprzewidzianego, Samsung Galaxy S III przypieczętuje dominującą pozycję koreańskiej firmy na rynku telefonów. W ujęciu wizerunkowym, atencji medialnej i konsumenckiej histerii SGS3 może zacząć ścigać się z iPhone’em. Pewnie nieprzypadkowo dziś, w dniu jego premiery, szef Apple’a Tim Cook po raz pierwszy publicznie będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji AllThingsDigital. Jak zwykle w takich przypadkach chodzi o to, aby zbić nieco medialnego splendoru głównemu rynkowemu oponentowi.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA