Tech

Google Drive oficjalnie!

155 interakcji
dołącz do dyskusji

Google właśnie rusza ze swoim długo oczekiwanym dyskiem chmurowym – na YouTube pojawiło się wideo reklamujące usługę. Zapowiada się, że oczekiwania odnośnie dysku który zintegrowany jest z innymi usługami Google’a były właściwe – Drive będzie „spinaczem”, dzięki któremu wyślemy pliki w mailach, ale za pomocą Drive,  czy podzielimy się treściami na Google+ i o wiele więcej.

Podstawowa, darmowa oferta Google Drive zawiera 5 GB miejsca na dane użytkowników. Aplikacje pozwalające na synchronizowanie dostępne są na PC, OS X i Androida, a niedługo mają też pojawić się na iPhone’a i iOS.

Google Docs zostały połączone z Google Drive. To całkiem rozsądna decyzja, w końcu idea Docsów była od początku w pełni chmurowa. W wersji webowej foldery i pojedyncze pliki można dodawać za pomocą przeciągnięcia na okno przeglądarki (całość wygląda dokładnie jak Google Docs). Pojawiła się nowa kategoria – Udostępnione dla mnie, w której znaleźć można wszystkie pliki, którymi ktoś podzielił się z nami.

Co ciekawe wersja webowa pozwala nie tylko na wrzucanie pojedynczych plików, co jest bolączką wielu dysków chmurowych. Bezproblemowo można uploadować także całe foldery – pojawia się wtedy podobne do tego  Chrome OS boczne okienko, w którym można śledzić status przesyłu plików. To całkiem wygodna opcja, bo nie trzeba instalować nawet natywnej aplikacji, by wrzucać sporą ilość plików za jednym razem.

Moje dzisiejsze przewidywania cenowe się sprawdziły: dodatkowa pojemność wirtualnego dysku od Google cenowo bije wszystkie popularne konkurencyjne rozwiązania: 20GB kosztuje rocznie jedynie 5 dolarów. To cios dla Dropboksa i SkyDrive, które okazują się teraz drogimi rowiązaniami.

Na samym starcie dostajemy możliwość pobrania aplikacji – ta na Androida prezentuje się całkiem przyjemnie, i pozwala na dostęp do tych samych kategorii, co webowa.

Aplikacja Google Drive na Windowsa tworzy osoby folder, w którym dostępne są synchronizowane pliki. Co ważne, użytkownik może wybrać, które konkretnie foldery z chmury chce synchronizować, ale tylko w obrębie jednej lokalizacji.

Co ciekawe nie mając na Windowsie zainstalowanego żadnego programu do obsługi pakietów biurowych, zsynchronizowane na dysku pliki tekstowe z Google Drive otwierają automatycznie dokument… w przeglądarce! Świetna sprawa, chociaż nie wiem, kto chciałby synchronizować lokalnie pliki, które chce potem otwierać i tak w wersji webowej:)

Google Drive na Windowsie działa tak, jak Dropbox, i to raczej pozytywna wieść- w końcu większość z nas lubi Dropboksa za prostotę. Szkoda tylko, że z poziomu systemu nie da się podzielić plikiem opublikować go i skopiować publicznego linka. Za to akurat duży minus, bo trzeba wchodzić do wersji przeglądarkowej Google Drive.

Google Drive jest całkiem zręczny. Oferuje podgląd w przeglądarce, działa lokalnie i w przeglądarce, daje wybór synchronizowanych folderów i startuje z aplikacjami na najważniejsze systemy – zarówno desktopowe, jak i mobilne. Na dodatek cenowo na tle konkurencji wypada świetnie, co może być jego największą zaletą.

Na razie poznajemy jeszcze jego funkcje, a na podsumowanie pisane „na chłodno” przyjdzie jeszcze czas. Pierwsze wrażenia jednak są bardzo pozytywne.

 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst