REKLAMA

NASA naprawia wstydliwy problem. Start misji Artemis 2 już niebawem

Artemis 2 ma za sobą kluczowy test tankowania. Wyciek wodoru został usunięty, a NASA szykuje się do startu. Może im się uda ogarnąć wszystko do marca.

Artemis 2 połatana i gotowa. NASA celuje w marzec
REKLAMA

Po kilku miesiącach nerwów i poprawek misja księżycowa Artemis 2 wreszcie nabiera kształtów. Pełna próba tankowania rakiety SLS ciekłym wodorem i tlenem zakończyła się bez wycieków, a odliczanie zatrzymano zgodnie z planem na 29 sekund przed zapłonem silników. Jeśli analiza danych nie ujawni nowych niespodzianek, pierwszy od ponad 50 lat lot ludzi w stronę Księżyca może wystartować już w marcowym oknie startowym.

REKLAMA

Druga próba generalna. Tym razem bez wodoru w niewłaściwym miejscu

Na stanowisku startowym w Kennedy Space Center zestaw SLS + Orion przeszedł to, co w żargonie NASA nazywa się wet dress rehearsal: pełnoprawne tankowanie kriogeniczne i symulację odliczania aż do ostatnich sekund przed startem. Najważniejsza informacja z tej próby jest taka, że tam, gdzie wcześniej uciekał wodór, tym razem wszystko było szczelne.

Podczas pierwszej próby generalnej dla Artemis 2 inżynierowie natrafili na wyciek na jednym z systemów, które doprowadzają paliwo do dolnej części rakiety. To właśnie te wysokie na kilkanaście metrów kominy odprowadzają przewody i rurociągi do stopnia głównego SLS. Ślad wodorowy w danych zmusił zespół do przerwania testu na kilka minut przed końcem, a sam program do kolejnego wstydliwego kroku wstecz.

Okazało się, że naprawa polegająca na wymianie dwóch uszczelnień i wykonaniu próby przepływu paliwa była tylko pozornie banalna. Problem polegał w tym, że przy temperaturach bliskich zera absolutnego banalne zadania szybko zamieniają się w test granic materiałów i cierpliwości inżynierów. Na szczęście w najnowszej próbie instalacja wytrzymała. Do rakiety trafiło ponad 2,65 mln litrów ciekłego wodoru i tlenu, a NASA nie odnotowała ani jednego niepokojącego skoku w sensorach wycieku.

Odliczanie doprowadzono do planowego T-29 sekund – dokładnie tego momentu, w którym kończy się próba naziemna, a w rzeczywistym dniu startu kontrolę przejęłyby komputery pokładowe. Tym razem nic nie przerwało sekwencji. Dla zespołu Artemis 2 to sygnał, że największy techniczny wstyd tej misji udało się opanować.

Kwarantanna załogi i zegar odliczający do marcowego okna

Po udanej próbie program przesunął się w tryb przedstartowy. Załoga Artemis 2 wchodzi właśnie w standardową kwarantannę, która ma ograniczyć kontakty z osobami z zewnątrz i zminimalizować ryzyko infekcji tuż przed lotem. Równolegle zespoły naziemne zaczynają analizę ogromnej ilości danych zebranych podczas testu: od temperatur paliwa w poszczególnych przepływach, po zachowanie elektroniki w krytycznych momentach odliczania.

Na stole leży więc marcowe okno startowe z kilkoma możliwymi terminami, m.in. 6, 7, 8, 9 i 11 marca. Terminy są wyznaczone tak, aby geometra orbity Ziemi i Księżyca pozwalała na zaplanowany profil misji, a mianowicie na przelot za Księżycem i powrót na Ziemię z odpowiednim kątem wejścia w atmosferę.

Formalna data startu jeszcze nie padła. NASA tradycyjnie czeka, aż zostaną zamknięte wszystkie otwarte zagadnienia techniczne i zakończą się przeglądy bezpieczeństwa. Różnica w stosunku do sytuacji sprzed kilku miesięcy jest jednak wyraźna: zamiast kolejnej listy usterek do usunięcia, tym razem agencja może mówić o kluczowym teście, który przebiegł dokładnie tak, jak w scenariuszu.

O krok dalej niż Apollo

Choć Artemis 2 nie przewiduje lądowania na Księżycu, to już sama trajektoria lotu będzie znacznie ambitniejsza niż w czasach Apollo. Kapsuła Orion ma zostać wysłana na orbitę, która zabierze ją dalej od Ziemi niż jakikolwiek poprzedni statek z załogą, a powrót pozwoli sprawdzić osłonę termiczną przy wejściu w atmosferę z prędkości charakterystycznych dla lotów księżycowych.

Dane z tego lotu będą traktowane jak wielki test generalny przed otwarciem na nowo trasy księżycowej. Od nich zależy, czy w kolejnej misji NASA będzie mogła bezpiecznie połączyć Oriona z komercyjnym lądownikiem i sprowadzić astronautów z powrotem na Ziemię po pierwszym od dziesięcioleci spacerze po Srebrnym Globie.

Przeczytaj także:

REKLAMA

Udana próba tankowania i brak wycieku wodoru pokazują, że jedna z najtrudniejszych przeszkód została właśnie usunięta. Prawdziwy test nadejdzie jednak dopiero wraz z otwarciem marcowego okna startowego. Wtedy okaże się, czy rakieta będzie równie niezawodna w dniu prawdziwego lotu, co podczas próby generalnej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-21T16:37:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T12:24:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T12:24:11+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T08:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T08:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T07:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T07:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T20:43:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T20:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T19:45:54+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T19:30:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T19:23:09+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T19:04:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T18:39:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T17:42:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T16:25:19+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T15:57:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T15:44:17+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T15:36:52+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T13:02:10+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T12:11:04+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T11:04:52+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T10:03:02+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T08:01:16+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA