REKLAMA

Poczta Polska wprost: w części kraju listy i paczki utkną. Jest lista

Poczta Polska oficjalnie uprzedza, że w części kraju listy, paczki i przekazy pieniężne mogą docierać później niż zwykle.

Listonosz nie dotarł, paczka zniknęła. Winny jest lód
REKLAMA

Ostatnie dni pokazały, jak bardzo pogoda potrafi rozregulować państwo. Zachodnia i środkowa Polska żyją w rytmie marznącego deszczu i gołoledzi, która zamienia ulice i drogi dojazdowe w taflę szkła. Tam, gdzie zwykle mówi się o zimowej aurze, tym razem bardziej pasuje określenie zimowy paraliż.

Najpierw oberwała kolej. PKP Intercity raportowało setki opóźnionych i odwołanych pociągów, bo oblodzona sieć trakcyjna na kluczowych liniach praktycznie uniemożliwiała normalny ruch. W podobnym klimacie funkcjonowało powietrze nad Wielkopolską. Lotnisko Poznań-Ławica musiało przerwać starty i lądowania, bo pas i płyta postojowa zamieniły się w lodowisko. Teraz ten sam front pogodowy zaczyna odbijać się na pracy Poczty Polskiej.

REKLAMA

Gdzie listonosz może nie dojść na czas?

Poczta Polska nie owija w bawełnę. W komunikacie wprost wskazuje województwa, w których pogoda utrudnia normalne doręczenia i pracę placówek. Chodzi o 6 województw:

  • pomorskie;
  • zachodniopomorskie;
  • wielkopolskie;
  • lubuskie;
  • dolnośląskie;
  • łódzkie.

Część dróg dojazdowych jest po prostu tak śliska, że wjazd zwykłym samochodem byłby proszeniem się o nieszczęście. Lokalnie dojazd do niektórych wsi, osiedli czy domów na uboczu bez ciężkiego sprzętu jest po prostu niemożliwy. Gdy listonosz nie jest w stanie dostać się fizycznie do adresata, standardowy termin doręczenia przestaje mieć sens.

Dlaczego to nie są po prostu zwykłe opóźnienia?

W czasach paczkomatów i przelewów online łatwo zapomnieć, jak ważna jest wciąż papierowa i gotówkowa twarz Poczty Polskiej. Tymczasem dla dużej grupy osób – przede wszystkim seniorów – państwowy operator to dostęp do pieniędzy w postaci renty czy emerytury.

Do tego dochodzi obsługa innych świadczeń i przekazów pieniężnych. Poczta pełni funkcję pośrednika w dystrybucji gotówki dla instytucji publicznych, więc zimowy paraliż to nie tylko opóźniony list z urzędu, ale problem z tym, by pieniądze trafiły na czas do tych, którzy na nie czekają.

Zima odpuści, ale pytanie o odporność systemu zostanie

Mróz i marznący deszcz w końcu ustąpią, drogi zostaną odlodzone, a kolej, lotniska i Poczta Polska wrócą do swojego codziennego rytmu, jednak obecna sytuacja pokazuje bardzo wyraźnie, jak wrażliwy jest system usług publicznych na pozornie zwykłą zimę, która tylko nieco przekroczy normę.

Przeczytaj także:

Opóźniony pociąg czy odwołany lot to widoczne i głośne nagłówki na portalach. Spóźniony listonosz z emeryturą albo przelewem w kopercie to ciszej opowiedziana historia, ale dla wielu osób równie ważna. Obecna sytuacja przypomina, że planując odporność państwowych usług na kryzysy, trzeba myśleć nie tylko o wielkich infrastrukturach, ale też o tym, by w najbardziej śliskie dni ktoś wciąż mógł bezpiecznie zapukać do drzwi z przesyłką.

REKLAMA

*Źródło zdjęcia wprowadzającego: SHOX art, Pexels

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-27T16:35:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T15:03:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T13:26:58+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T12:10:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T09:11:38+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T07:00:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T06:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T21:01:01+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA