Gry  / Lokowanie produktu

Sony Bravia XH90 to telewizor 4K 120 Hz stworzony dla PlayStation 5, który nie straszy ceną

Nasz telewizor dla konsoli PlayStation 5 z oferty na 2020 rok - tak japońscy inżynierowie obrazu przedstawiają model Sony Bravia XH90. Spędziłem z nim dwa tygodnie, grając w tytuły nowej generacji, również w 120 klatkach na sekundę.

Rozpoczęła się rewolucja. Po raz pierwszy od kilku lat pojawił się poważny argument przemawiający za zmianą telewizora na nowszy model. Chodzi o port HDMI 2.1 umożliwiający przesyłanie obrazu w jakości 4K z płynnością 120 klatek na sekundę. Potrzebujemy również odpowiedniego panelu telewizyjnego odświeżającego obraz w 120 Hz, przy rozdzielczości 4K, zdolnego w pełni wykorzystać taki pakiet danych. Oba ta elementy są bardzo ważne dla graczy i oba posiada tegoroczny model Sony Bravia XH90.

Sony Bravia XH90 to zdaniem Sony ich najlepszy telewizor do grania na PlayStation 5. To zasługa HDMI 2.1.

Dzięki potężnej aktualizacji oprogramowania z połowy października 2020 r., Sony odblokowało pełną moc portów HDMI 2.1 w swoim gamingowym telewizorze. Od teraz model XH90 potrafi wyświetlać obraz w jakości w jakości 4K przy zachowaniu zawrotnych 120 klatek na sekundę. To dokładnie tyle, ile wynoszą maksymalne parametry obrazu nowej konsoli PlayStation 5 (oraz Xboksa Series X).

Pozostając przy portach HDMI 2.1, Sony oferuje dwa tego typu gniazda - numer trzy oraz numer cztery (łącznie mamy cztery wejścia HDMI). To bardzo dobra wiadomość, biorąc pod uwagę, że droższe telewizory 4K120fps innych producentów często cechuje wyłącznie jedno gniazdo HDMI 2.1. Dzięki dwóm portom, do Bravii XH90 możemy podłączyć zarówno PlayStation 5, jak również Xboksa Series X, jednocześnie wykorzystując potencjał obu tych konsol. Szkoda tylko, że wejścia 2.1 nie zostały oznaczone w żaden specjalny sposób z tyłu obudowy.

Trzeba również pamiętać, aby odblokować pełną moc gniazd HDMI 2.1 z poziomu ustawień systemowych. W przeciwnym przypadku zostaniemy ograniczeni do rozdzielczości 4K30fps lub 4K60fps, w zależności od wcześniejszej konfiguracji. Aby w pełni otworzyć porty HDMI 2.1, wciskamy na pilocie przycisk ustawień, wchodzimy w ustawienia ogólne, potem zakładkę oglądanie telewizji, a następnie zakładkę zewnętrzne wejścia i format sygnału HDMI. Tam wybieramy interesujące nas gniazdo (3 lub 4), a następnie ustawiamy opcję ulepszony format.

Podłączenie PS5 jest cudownie idioto-odpornie, a Bravia sama wybiera najlepszy tryb.

Sony dedykuje telewizor XH90 nowej konsoli i czuć to od razu po podłączeniu PS5 z tyłu urządzenia. TV momentalnie rozpoznaje najnowszą platformę do gier Sony, a na ekranie wyboru źródła obrazu natychmiast pojawia się napis PlayStation 5. Ikonka PlayStation 5 ląduje w skrótach, dzięki czemu mamy do niej błyskawiczny dostęp z poziomu pilota i menu Android TV.

PS5 bez problemu obudzi i włączy telewizor, z kolei telewizor włączy konsolę po wyborze jej kafelka skrótu. TV automatycznie przełącza się w tryb gry, zrzucając z siebie część zbędnego processingu na rzecz mniejszego opóźnienia. Po dwóch tygodniach współpracy związek Sony Bravia XH90 - PlayStation 5 działa zdrowo i harmonijnie. Trudno mi cokolwiek zarzucić, poza elementem będącym zmorą wszystkich telewizorów: chęcią automatycznego przechodzenia w tryb uśpienia po kilku godzinach gry. Na szczęście można to zmienić w opcjach.

Kilka gier już działa na telewizorze Sony w 4K oraz 120 klatkach na sekundę

Mogę potwierdzić, że Sony Bravia XH90 nie ma żadnego problemu w wyświetlaniem treści 4K z odświeżaniem na poziomie 120 Hz. Taką wartość potwierdziłem zarówno z poziomu oprogramowania telewizora, jak również oprogramowania konsoli. Tytuły w których już teraz osiągnąłem 120 fps to pełne akcji Devil May Cry 5: Special Edition, wyścigowy Dirt 5 oraz pachnący napalmem Call of Duty Black Ops Cold War.

Jak działa przejście na 120 klatek? Domyślnie menu konsoli (oraz większość gier wideo) działa z połową tej wartości. Co za tym idzie, panel odświeża ekran z częstotliwością 60 Hz. Gdy wybieram tryb 120 fps, tafla ekranu na ułamek sekundy robi się czarna, a następnie pojawia się obraz z konsoli, już w 120 klatkach na sekundę. Gdy wychodzimy z kompatybilnej gry wideo, system ponownie przełącza się na domyślne 60 Hz. Mamy więc do czynienia z pełnym automatyzmem, o ile skonfigurowaliście wcześniej porty HDMI w ustawieniach Android TV.

Granie na PS5 w 120 klatkach na sekundę - jak to działa w praktyce?

Wszystko zależy od gry i gatunku. Przykładowo, polegający na siekaniu demonów DMC5 nie zyskuje tak znacząco na 120 klatkach co wyścigowy Dirt 5. Rajd samochodem pośród piachów Afryki stał się odczuwalnie przyjemniejszy. Wymuszony powrót do 60 klatek w środku wyścigu sprawia, że masz ochotę nacisnąć na pedał hamulca i wrócić na linię startu. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego, a 120 klatek w grach wyścigowych to coś bardzo, ale to bardzo dobrego. Trudna do opisania płynność jazdy, spoistość tła przewijanego za szybą kabiny - to pierwsze zmiany na plus, które poczujecie.

Największy uśmiech na mojej twarzy wywołał jednak nowy Black Ops. Zimnowojenne Call of Duty działa na PlayStation 5 w 120 klatkach na sekundę i czuć to podczas każdej wymiany ognia w trybie wieloosobowym. O wyższości 120 klatek nad połową tej wartości oraz o wyższości monitorów 120+ Hz nad tymi z niższą częstotliwością odświeżania od lat doskonale wiedzą miłośnicy gier FPS bawiący się na komputerach. W przypadku PlayStation 5 i telewizora Sony Bravia XH90 panują te same zasady. Jest płynniej i bardziej dynamicznie. Przy odpowiednim thickrateszybciej widzimy wroga wyłaniającego się zza osłony i skraca się czas naszej reakcji.

W przypadku komputerowych strzelanin granie w 120+ klatkach to absolutnie realna przewaga nad konkurentami. Dokładnie to samo będzie się teraz dziać na konsolach. Call of Duty Black Ops Cold War jest pierwsze, ale niebawem wsparcie dla trybu 120 fps trafi również do niezwykle taktycznego Rainbow Six Siege oraz do wieloosobowego modułu Crucible dla futurystycznego Destiny 2. Już teraz widać, że te 120 klatek na sekundę to nie są czcze obietnice producentów gier wideo. To standard, który będzie powszechnie wykorzystywany w nowej generacji konsol. Warto się na niego przygotować i wycisnąć z niego maksimum.

W niedalekiej przyszłości będzie jeszcze lepiej. Dzięki kolejnej aktualizacji.

Sony już zapowiedziało, że pracuje nad kolejną aktualizacją dla swojego telewizora do gier i PlayStation 5. W niedalekiej przyszłości Sony Bravia XH90 zostanie ulepszony o obsługę VRR i ALLM. Jeśli oba enigmatyczne skróty nic wam nie mówią, spieszę z tłumaczeniem.

Variable Refresh Rate (VRR) to rozwiązanie polegające na natychmiastowym dopasowaniu częstotliwości odświeżania telewizora do klatek na sekundę uzyskanych przez konsolę (lub inne urządzenie). Aktualnie XH90 żongluje między stałymi wartościami: 24 Hz, 30 Hz, 60 Hz, 120 Hz i tak dalej. Niestety, zaawansowane i zasobożerne programy - takie jak gry wideo - czasami sprawiają, że uruchomiony sprzęt nie trzyma stałej wartości 30, 60 czy 120 klatek na sekundę. Gdy liczba klatek spada np. z 60 do 43, ponieważ wyświetlana jest trudna obliczeniowo scena w grze, a częstotliwość odświeżania pozostaje na poziomie 60 Hz, może pojawić się tzw. tearing.

Tearing to niepożądane zjawisko sprawiające, że tracimy efekt płynności oraz jednorodności ekranu. Nie obserwowalibyśmy go, gdyby częstotliwość odświeżania panelu w telewizorze również spadła do 43 Hz, odpowiadając 43 klatkom. Doszłoby wtedy do ogólnego spadku płynności, ale wyeliminowalibyśmy efekt rozrywania. Właśnie od tego jest VRR. Rozwiązanie w czasie rzeczywistym dopasowuje odświeżanie panelu telewizyjnego do liczby otrzymywanych klatek. Sony obiecuje, że za jakiś czas VRR zostanie włączone na XH90. To kwestia uzyskania odpowiedniego certyfikatu.

Drugą nowością jest wsparcie dla Auto Low Latency Mode (ALLM). Rozwiązanie pozwala telewizorowi przełączyć się w tryb gry (i z powrotem) w zależności od źródła obrazu oraz podjętej akcji. Czym ALLM różni się od powszechnie znanego game mode, stosowanego już w większości telewizorów? TV z ALLM mógłby przykładowo zmienić tryb gry na tryb kinowy po uruchomieniu Netfliksa na konsoli PS5, a następnie wrócić do trybu gry już po zakończeniu oglądania. W ten sposób zarówno podczas seansu jak i rozgrywki mamy do czynienia z najlepszymi parametrami obrazu dopasowanymi do sytuacji, bez podnoszenia pilota.

Co jeszcze ma do zaoferowania Sony z myślą o graczach?

Przede wszystkim całe bogactwo konsekwencji wynikających z wykorzystania Android TV. Od 2020 r. system operacyjny radykalnie przyspieszył na telewizorach Sony. Nareszcie jest płynny, responsywny i nie sprawia żadnych problemów. Cechuje go za to duża, stale powiększająca się baza aplikacji. W tym również tych dla graczy. Na modelu Sony Bravia XH90 zainstalujemy m.in. Twitcha oraz Steam Link pozwalający grać w gry z PC na wielkim ekranie.

Będąc przy systemie i aplikacjach, Sony wykonuje kolejny krok w kierunku integracji z Apple. Bravia XH90 nie tylko wspiera środowisko AirPlay 2 oraz HomeKit, ale również oferuje aplikację Apple TV wraz z TV+. Oczywiście natywne wsparcie Chromecasta również się pojawia. Tak samo jak możliwość sparowania telewizora z kontrolerem i granie w gry z Google Play. Do tego te wielkie i rozbudowane, jak Dead Trigger 2, nagradzane This War of Mine, Grand Theft Auto Liberty City Stories czy kultowe Star Wars: The Old Republic.

XH90 cechuje także rewelacyjnie niskie opóźnienie. Gdy gramy w 60 klatkach, wynosi mniej niż 15 ms. To bardzo dobry czas. Sony Bravia XH90 rozwija jednak skrzydła w trybie 120 klatek. Niezależnie od rozdzielczości - 4K czy FHD - opóźnienie spada wtedy do 7 ms. To najmniejsza wartość odnotowana w jakimkolwiek telewizorze z panelem 4K o częstotliwości odświeżania 120 Hz. Sony ma na tym obszarze rekord świata, przynajmniej w 2020 r. Widać, że japońscy inżynierowie podeszli bardzo poważnie do pełnego wykorzystania możliwości PlayStation 5. Z drugiej strony nie ma problemu, aby cieszyć się tym samym niskim lagiem po podłączeniu wydajnego PC do telewizora.

Sony walczy z piętą Achillesa paneli LCD - czernią czerni.

Aby zaoferować atrakcyjną cenę telewizora rekomendowanego dla PS5, Sony zdecydowało się na panel LCD VA. Naturalną, powszechną słabością ekranów tego typu są czernie, nie tak czyste jak w przypadku ekranów OLED. Sony hamuje ten efekt przy pomocy 32 stref przyciemnienia (local dimming) w technologii Full Array LED. Nie jest to liczba przesadnie imponująca, ale w połączeniu z autorskim sterownikiem procesora uzyskujemy zadziwiająco dobre efekty. Światło nie wylewa się w sposób znaczący na sąsiednie grupy pikseli. To wciąż nie jest OLED, jednak na tle innych ekranów LCD XH90 oferuje bardzo porządną, jak najbardziej zadowalającą czerń.

Specyfika działania paneli LCD sprawia, że ich producenci nie gonią za czarną czernią. Tak naprawdę minimalizują szkody wywoływane podświetleniem wylewającym się na ekran. Na tym polu Sony od zawsze było uznawane za lidera, dzięki świetnemu połączeniu autorskiego oprogramowania, sterownika, procesora i panelu. Model Bravia XH90 kontynuuje tę tradycję. Lekka poświata jest nie tylko akceptowalna w kontekście paneli LCD oraz efektów uzyskiwanych przez konkurencję, co wręcz stanowi punkt odniesienia dla pozostałych producentów telewizorów LED.

Największe zalety modelu XH90 w obszarze obrazu to jasność, kolor i kontrast.

Jedną z konsekwencji zastosowania stref przyciemniania Direct-LED jest bardzo przyzwoity kontrast. Wcześniej wspominana świetna czerń idzie w parze z naturalną siłą paneli LCD: wysoką jasnością. Zderzając ze sobą oczywistą i nieoczywistą zaletę telewizora Sony, wychodzi nam naprawdę dobry, wysoki kontrast zbliżający się do wartości 5000:1.

Pod względem maksymalnej jasności telewizor Sony waha się od około 500 do 600 cd/m², co jest bardzo dobrym wynikiem ogólnym, dopalonym ustawieniami obrazu (wysoki kontrast, żywe kolory). W przypadku wykorzystania HDR maksymalna jasność waha się już od 550 do 800 cd/m², w zależności od ustawień. Na tym polu mogłoby być nieco lepiej. W zasadzie nie widzę różnicy względem ubiegłorocznego modelu. W 2019 r. taka wartość była świetna, dzisiaj jest poprawna. Magia zaczyna się powyżej 1000 nitów i zapewne model z 2021 przypuści szturm na tę barierę dla średniej półki. Aktualnie producent już teraz oferuje wysokiej jakości HDR w modelach XH95 lub ZH8.

Nie da się napisać o kolorach, nie wspominając o autorskiej technologii Triluminos. Opracowany przez Sony wyświetlacz zawiera specjalny luminofor umieszczony w układzie optycznym, zapewniając szerokie przestrzenie barw i ich odcieni. To rozwiązanie stosowano wcześniej jedynie w najwyższych modelach telewizorów Sony. Obecnie, ta technologia dba o kolory we wszystkich modelach telewizorów 2020 z Android TV. W przypadku modelu XH90 Sony absolutnie rozbiło bank, ponieważ odwzorowanie kolorów jest niemal wzorowe. Japońscy inżynierowie nie tylko uporali się z problematyczną dla nich zielenią, ale również oferują świetne barwy od razu po włączeniu urządzenia. Profesjonalna kalibracja okazała się zbędna. Model XH90 deklasuje na tym polu konkurencję z obszaru 4K120Hz.

Cena - to gigantyczna przewaga Sony nad konkurencją.

Bravia XH90 kosztuje odpowiednio 3379 zł za model o przekątnej 55 cali oraz 4799 zł za model o przekątnej 65 cali. Bardzo atrakcyjna stawka jak za TV ocierający się o półkę premium, z topowymi wartościami dla graczy, panelem 4K120Hz oraz dwoma gniazdami HDMI 2.1. Pięć tysięcy złotych to znaczny wysiłek zakupowy dla gospodarstwa domowego, ale mówimy przecież o urządzeniu służącym nam przez przynajmniej całą nową generację konsol. Czyli jakieś 7 - 8 lat.

Telewizory innych producentów wspierające standard 4K120Hz kosztują odczuwalnie więcej. Konkurencja z obszaru paneli LCD jest droższa o około 1500 zł. Jeśli mielibyśmy z kolei ochotę na panel OLED, musimy dopłacić 3000 zł (modele 65 cali). Pod względem cenowym Sony wypada najkorzystniej, dodając do tego świetne odwzorowanie kolorów, dobry i mocny kontrast, poprawny HDR i najniższe opóźnienie w trybie 120 Hz dostępne na rynku. Należy również wspomnieć o wsparciu Dolby Atmos oraz Dolby Vision, a także (w końcu!) błyskawicznie działającym systemie z masą aplikacji. Nieźle.

A gdzie moja łyżka dziegciu?

Oczywiście się znajdzie, bo każde urządzenie posiada wady oraz elementy do poprawy. W przypadku modelu XH90 zacząłbym od kątów widzenia - te są co najwyżej średnie. Panel stosunkowo szybko gubi tak zachwalane przeze mnie kolory. Wcześniej wspomniany HDR jest po prostu poprawny jak na prezentowaną półkę cenową. Do tego brakuje mi oznaczeń dla portów HDMI 2.1 z tyłu obudowy (co jest problemem przez jakieś 20 sekund, ale warto to odnotować).

Za wadę należy również uznać brak rozwiązań VRR oraz ALLM. Sony deklaruje, że wprowadzi je w formie aktualizacji oprogramowania. Liczę na to i trzymam kciuki, ponieważ z oficjalnej specyfikacji PS5 wynika, że konsola wspiera VRR. Ostatnim problemem jest osadzenie rozwiązań HDMI 2.1 oraz eARC w tym samym gnieździe numer trzy. W niektórych sytuacjach może to prowadzić to trudnych dylematów: Xbox Series X czy grajbelka?

Sony Bravia XH90 to telewizor odporny na przyszłość, gotowy na nową generację konsol i względnie tani.

Nie brakuje entuzjastów, którzy już teraz rozglądają się na telewizorami 4K120Hz. Graczy odliczających czas do dnia zero, jakim jest polska premiera PlayStation 5. Sony profiluje swój produkt właśnie z myślą o takich użytkownikach. Japończycy oferują telewizor wyciągający 100 proc. mocy i potencjału z PlayStation 5, jednocześnie nie puszczając graczy z torbami. Panel 4K120Hz za 3379 lub 4799 zł to wciąż wysoka, ale już nie zaporowa cena.

Co ważne, cena odczuwalnie niższa niż u innych producentów nie wiąże się z odczuwalnie gorszym telewizorem. Sony Bravia XH90 wygrywa z bliską konkurencją na kilku ważnych polach, jak odwzorowanie barw czy minimalizacja opóźnienia. Do tego Japończycy podciągają się w obszarach uznawanych za ich słabości: system Android TV nareszcie działa błyskawicznie, a uzyskiwana zieleń obrazu jest lepsza niż kiedykolwiek.

Sumując wszystkie elementy, XH90 ma wielką szansę na zostanie zakupowym klasykiem. Stosunek ceny do możliwości ustawia ten telewizor w bardzo ciekawym miejscu, wyróżniając się na tle oczywistej konkurencji. Japończycy przespali miniony rok, ale w tym atakują niezwykle opłacalną ofertą, adresowaną nie tylko do użytkowników premium. Sony Bravia XH90 to świetny telewizor do PlayStation 5 i bardzo dobra salonowa bestia z unikalnym systemem zarządzania dyskiem sieciowym. Jeśli chcemy wejść do świata next-genowej rozrywki już teraz, Sony Bravia XH90 to naturalny wybór.

* Materiał powstał przy współpracy z marką Sony.

przeczytaj następny tekst