Tech  / News

Skuber próbuje oczernić Ubera, ale pokornie zmienia nazwę

Przepis na sukces: oferuj usługi podobne do Ubera, skopiuj jego nazwę, ale dodaj jedną literkę z przodu dla niepoznaki i zastanawiaj się, co może pójść nie tak. 

Próbując opisać, czym zajmuje się firma Skuber, nie sposób się ustrzec przed skorzystaniem z parafrazy wszystkich złych startupowych pitchów, bo Skuber to naprawdę taki Uber dla… W tym wypadku dla właścicieli skuterów.

Cny Skuber i ten niecny Uber. Ani chybi się uwzięli na polskich przedsiębiorców.

Skuber łączy posiadaczy skuterów z osobami, które ze skutera chciałyby skorzystać. Jego klienci mają poruszać się szybko po mieście nawet w godzinach szczytu, a kierowcy zarabiać dodatkowo, sprawnie rozwożąc paczki (czyli poza taksówkarzami wkurzać też kurierów).

Na nieszczęście firmy jej genialny pomysł przyciągnął uwagę Ubera. Zagraniczna firma miała udawać zainteresowanie współpracą ze startupem, ale miast iść z nim ręka w rękę w kierunku zachodzącego słońca i ku obopólnemu szczęściu, wsadziła mu nóż w plecy. Nóż, jak to w świecie biznesu, przybrał formę pisma od prawników.

Po nieudanej próbie pozyskania know-how należącego do marki Skuber, pod pozorem nawiązania współpracy, firma UBER Poland wystosowała pod adresem spółki JWA – właściciela startupu – bezpodstawne żądanie zaprzestania działalności konkurencyjnej. - skarży się firma SQTER (ex-skuber).

Uber więc najpierw swoimi niecnymi zagrywkami  zgarnąć cenne know-how przewozów osób, gdy jednak okazało się, że Polacy bronią go jak lochy swoich małych, albo zieloni dzików, postanowił się zemścić. Zarzucił startupowi, że chce on świadczyć usługi podobne do niego, posługując się podobną do niego nazwą, co jest jawnym naruszeniem znaku towarowego.

Skuber zmienia nazwę, bo nie chce być kojarzony z tym złym Uberem.

Oczywiście Skuber niechybnie padł ofiarą złej korporacji i całkowicie przypadkowej zbieżność nazw. Nie wątpię, że nikt ze startupu wcześniej nie słyszał o Uberze, a nawet jeśli ta nazwa obiła mu się o uszy, to ani przez chwilę nie zaświtało mu w głowie, że nazwa zagranicznej firmy może być podobna do nazwy swojskiego polskiego startupu.

Chcemy, aby identyfikacja usługi Sqter nie pozostawiała żadnych wątpliwości co do jej autentyczności i niepowtarzalności na polskim rynku zarówno w zakresie świadczonych usług, ale przede wszystkim najwyższej jakości obsługi klienta. Dlatego podjęliśmy decyzję o zmianie nazwy naszej platformy ze Skuber na SQTER, aby nikomu z naszych użytkowników nie przyszło do głowy skojarzenie ze standardami usług świadczonych przez UBER – deklaruje Anna Nowicka-Bala prezeska JWA S.A., spółki, która kupiła markę Skuber.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst