Półnagie zdjęcia, szkoła i pomieszanie pojęć
Nauczycielka w Stanach zostawiła telefon na biurku i wyszła “patrolować” korytarz na przerwie, jak wymaga tego od niej szkoła. W tym czasie jeden z szesnastoletnich uczniów wziął jej telefon, przegrzebał, znalazł półnagie zdjęcia, które nauczycielka robiła dla swojego męża, zrobił im zdjęcie i pokazał kolegom. Nauczycielce postawiono wybór: albo zostaje zwolniona albo składa rezygnację. Nauczycielka odeszła.

REKLAMA