Sprzęt  / Felieton

Mimo że Windows RT umiera, to jeszcze zdążymy go pokochać

Microsoft w tym tygodniu postanowił zaprzestać produkcji tabletów z systemem Windows RT. Czy to oznacza, że oprogramowanie to odejdzie w niebyt? I tak, i nie. Bo choć Windows RT oficjalnie umrze, tak naprawdę jego miejsce zajmie… Windows 10 w odsłonie tabletowej.

Jeżeli ze znanych tylko sobie powodów chcieliście nabyć tablet z Windows RT, powinniście się pospieszyć. Microsoft potwierdził, że zakończył produkcję tabletów Nokia Lumia 2520 oraz Surface 2, czyli najlepszych urządzeń działających pod kontrolą Windows RT i wyposażonych w procesory ARM. Tak naprawdę jednak system ten nie żyje już od dawna, bo nie był wspierany przez żadną firmę poza Microsoftem.

Lenovo, Asus, Samsung i Dell przez krótki czas produkowały tablety wyposażone w to oprogramowanie, ale szybko zrezygnowały z tej części działalności. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy były kiepskie opinie klientów na temat ich produktów. Wszystko przez to, że często mylili oni Windows RT z bliźniaczo wyglądającym Windows 8. Nie ma zresztą w tym nic dziwnego, bo oba systemy prezentowały się praktycznie identycznie, z jednym małym szczegółem.

Otóż na Windows RT działały wyłącznie programy kafelkowe, których było jak na lekarstwo.

Uruchomienie klasycznych programów, z których słynęły dotychczasowe  systemy Windows, było niemożliwe, przez co system ten nie nadawał się do pracy. Jakby tego było mało, Microsoft w Windowsie RT pozostawił klasyczny pulpit. Interfejs, w którym nie udało się uruchomić nic poza kilkoma narzędziami systemowymi. Szczerze mówiąc, jestem sobie w stanie wyobrazić wściekłość nabywców pierwszego Surface’a.

surface

Osoba niezbyt obeznana w technologiach mogła poczuć się oszukana, gdy okazało się, że używany przez nią Windows tak naprawdę Windowsem nie jest, nie nadaje się do pracy, a i w zastosowaniach rozrywkowych sobie nieszczególnie radzi. Gdyby Windows 8 był pełnoprawnym samochodem, Windows RT można byłoby uznać co najwyżej za deskorolkę z dachem. Albo Fabię.

Teraz Microsoft poszedł po rozum do głowy i naprawił swój błąd.

Po pierwsze, zauważył, że urządzenia wyposażone w 8-calowe i większe wyświetlacze nadają się do pracy i muszą być wyposażone w pełnoprawną wersję Windows. Stworzenie takich urządzeń nie było trudne, ponieważ Intel już od dawna produkuje procesory Intel Atom, które dzięki odpowiedniej wydajności i małemu zapotrzebowaniu na energię świetnie sprawdzają się w tabletach. Są one oparte na pecetowej architekturze x86, a więc można instalować na nich wszystkie  programy potrzebne do pracy i zabawy.

acer aspire switch 10 020

Dzięki temu po podłączeniu do takiego urządzenia klawiatury, czy to bezprzewodowej, czy też w formie stacji dokującej, stanie się on pełnoprawnym miniaturowym pecetem. O sukcesie Microsoftu na tym polu świadczy nawet oferta rynkowa. Próbowaliście ostatnio znaleźć dobry tablet z Androidem i dołączaną klawiaturą? Takich urządzeń praktycznie nie ma, bo zostały w pełnie wyparte przez bardziej funkcjonalne odpowiedniki z Windows.

Nie oznacza to jednak, że Windows RT umrze.

Co prawda oficjalnie odchodzi w niebyt, ale jego duchowym następcą będzie Windows 10 dostępny na tabletach z ekranami mniejszymi niż 8”. Urządzenia takie będą wyposażone w procesory ARM i będą w stanie uruchamiać wyłącznie kafelkowe aplikacje. Wątpliwe jest jednak, że będzie to komukolwiek przeszkadzać, bo 7-calowe tablety najzwyczajniej w świecie nie nadają się do pracy z klasycznymi programami. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że ograniczenie oferty aplikacji do kafelkowych programów znajdujących się w sklepie Windows będzie bardzo dobrym posunięciem.

windows 10 2

Tym razem jednak Microsoft komunikuje to nad wyraz jasno, bo pozbawia małe tablety trybu klasycznego, a więc pulpitu. Stosując bardzo duże uproszczenie można powiedzieć, że będą to przerośnięte smartfony z systemem Windows 10. Niektórym może to przypominać sytuację znaną z Androida i słusznie. Jednak tablety Microsoftu będą mieć ogromną przewagę nad konkurencyjnymi rozwiązaniami Google’a. W tym przypadku aplikacje tabletowe nie będą przerośniętymi programami ze smartfonów.

Aplikacje uniwersalne będą idealnie dopasowane do różnych rozmiarów ekranu.

Jako że kafelkowy interfejs ma wyglądać niemal identycznie zarówno na smartfonach, tabletach i pecetach, ARM-owe tablety z Windowsem będą też pełnić rolę dowodu na to, że Windows 10 to jeden ekosystem. Spójrzcie sami, małe tablety z Windows 10 będą przerośniętymi smartfonami i pod wieloma względami będą przypominać większe tablety z systemem Microsoftu.  Z kolei na tych będzie znajdować się takie samo oprogramowanie jak na klasycznych komputerach.

To wszystko pokazuje, że wbrew pozorom Windows RT nie czeka śmierć, a tylko rebranding. Jest on jednak potrzebny, bo może spowodować, że ARM-owy Windows 10 zostanie niezwykle ciepło przyjęty na rynku. Zupełnie inaczej niż system, z którego tak naprawdę się wywodzi.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst