Sprzęt  / News

Mały, śledzący i mogący latać w całym stadzie. Oto PlexiDrone - dron dla profesjonalistów

Możemy go rozłożyć na części, przewieźć w dedykowanym plecaku i bez problemów w minutę złożyć ponownie. Jest w stanie unieść prawie dowolną kamerę, a dzięki specjalnym dodatkom możemy wygodnie zarządzać całą flotą jednocześnie latających dronów. Poznajcie PlexiDrone - drona, który powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie fotografów i filmowców.  

Oczywiście w ostatnich miesiącach liczba dostępnych na rynku dronów wzrosła do tego stopnia, że czasem trudno jest odróżnić od siebie poszczególne modele. Czasem jednak zdarzają się wyjątki, takie jak PD. Owszem, po części potrafi to samo co wszystkie inne - lata (na jednym ładowaniu maksymalnie 35 minut), jest sterowany z poziomu smartfonu, tabletu lub dedykowanego urządzenia (teoretyczny zasięg do około 1,5 km), a przy tym jest zarówno wystarczająco mały, żeby dało się go wygodnie transportować i wystarczająco duży, aby unieść wymagany ciężar.

plexi

Jest jednak sporo elementów, które różnią go od przeciętnego drona. Przede wszystkim, mający masę mniejszą niż 1,3 km PlexiDrone dostępny jest ze sprytnie przemyślanym plecakiem. Oprócz miejsca na wszystkie elementy urządzenia odnajdziemy w nim dodatkowe schowki na kamerę i kilka dodatkowych akcesoriów. Konstrukcja plecaka została dodatkowo wzmocniona i uszczelniona, tak żeby nawet podczas transportu w trudniejszych warunkach, naszemu sprzętowi nic nie groziło.

W przypadku kamery obsługiwanej przez drona również możemy liczyć na ciekawe rozwiązanie. Nie musimy bowiem decydować się na zakup małej kamerki, takiej jak np. GoPro - do PlexiDrone zamontować można dowolny aparat, pod warunkiem, że jego masa z obiektywem nie przekracza 1 kg.

W zestawie znajdzie się też odpowiedni stabilizator (Gimbal), a samą kamerą (kierunkiem zwrócenia obiektywu, etc.) możemy sterować z tej samej aplikacji, którą sterujemy dronem. W przyszłości planuje się również wersje potrafiące udźwignąć lustrzankę cyfrową lub nawet kamerę filmową.

plexipack

Oprócz możliwości skorzystania np. z naszego starego aparatu kompaktowego, daje to szansę na zastosowanie np. urządzeń do skanowania laserowego, termicznego lub nawet specjalnych chwytaków. Autorzy zapewniają, że projekty komercyjnego wykorzystania PD, np. do monitorowania terenu, są już powoli wdrażane.

Jeśli chcemy, możemy oczywiście podłączyć GoPro, albo inną małą kamerę, np. BublCam. W przypadku tej drugiej, oraz wszystkich innych oferujących rejestrację wideo 360 stopni, sporą zaletą może być fakt, że konstrukcję przygotowano w taki sposób, aby nawet przy tak szerokim kącie nagrywania w kadr nie wchodziły żadne elementy drona.

PlexiDrone posiada również kilka trybów latania. Oprócz sterowania manualnego (z trybem ostrzegania o przeszkodach), możemy za pomocą aplikacji wybrać na mapie punkty, które dron powinien odwiedzić (lub po prostu nakreślić na mapie trasę), ale też nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozkazać mu śledzenie nas albo innej osoby czy obiektu. Szczególnie interesujące są dwa ostatnie tryby, ponieważ umożliwiają nam jednoczesne sterowanie całym "rojem" dronów.

gpsfollow

Po odpowiedniej konfiguracji mogą one np. rejestrować obraz poruszającego się obiektu z różnych perspektyw, oferując nam na koniec materiał, którego stworzenie wymagałoby w innym przypadku albo większej liczby pilotów, albo większej liczby ujęć.

Ile przyjdzie nam zapłacić za takiego drona? Zestaw opisywany jako "Starter" kosztuje obecnie 479 dol. i składa się z drona, PlexiHuba (gdybyśmy chcieli sterować większą liczbą dronów), baterii i ładowarki. Wersja "Pro" kosztuje 659 dol, ale dodatkowo otrzymujemy stabilizator kamery. Osoby chcące skorzystać z opcji "roju", muszą już wydać 2499 dol. W zestawie wszystko, oprócz ładowarki, pojawia się w liczbie trzech sztuk - dron, baterie, stabilizatory kamery. Dodatkowo "gratis" otrzymujemy 3 zapasowe śmigła.

Do każdego z tych kompletów można jeszcze doliczyć 199 dol. za plecak, albo 299 dol. za cały zestaw akcesoriów, w tym m.in. 4 śmigła oraz plecak. Nie jest więc tanio, a na wysyłkę będzie trzeba poczekać co najmniej do marca przyszłego roku, ale patrząc na ceny innych przedstawicieli tej kategorii, o ile deklaracje twórców okażą się zgodne z prawdą, mamy do czynienia z naprawdę ciekawą propozycją.

Tagi: dron
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst