RTV / Artykuł

Rozgłośnie radiowe myślą, że jesteśmy głusi jak pień. A Polacy potrafią rozpoznać wysoką jakość muzyki - oto dowód

Przez lata utarło się przekonanie, że muzyka w wysokiej jakości jest jedynie fanaberią audiofili i przeciętnemu użytkownikowi wystarczy nawet zwykła „empetrójka” i głośniki w laptopie albo zwykłe słuchawki – wszystko ponad to jest marnowaniem pieniędzy. Wszystko jednak wskazuje na to, że to nieprawda.

Wystarczy rzucić okiem chociażby na ostatni test przygotowany przez serwis WiMP. W jego ramach każdy mógł w prosty sposób przekonać się, czy faktycznie słyszy tę legendarną „niesłyszalną” różnicę, czy jest to faktycznie tylko wymysł producentów, żeby wyciągnąć od nas więcej pieniędzy. Bez żadnych podpowiedzi i ułatwień – po prostu mogliśmy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy warto płacić więcej za jakość.

Słyszysz? Słyszę

I choć nie udostępniono pełnych wyników badania, komentarze, które można znaleźć pod naszym artykułem czy w pozostałych częściach sieci są dość zaskakujące. Trudno zakładać, że sprawdzić swój słuch starali się wyłącznie audiofilie – dla sporej części osób była to po prostu zabawa. Zabawa, która w większości przypadków zakończyła się… zdaniem testu.

WiMP_posłuchaj

Cztery utwory na pięć – w tylu utworach najczęściej udawało się rozpoznać różnicę pomiędzy zwykłą jakością a jakością HiFi. Nawet mi, człowiekowi, którego słuch ledwie pozwala rozpoznać co jest grane, pozwolił zauważyć różnicę w trzech przypadkach na pięć i podobnie było w przypadku znajomych, na których test przeprowadziłem lub którym poleciłem go.

Czy fakt, że nie udało nam się rozpoznać wszystkich utworów, a np. właśnie cztery, powinien przekonać nas o tym, że skoro nie zawsze słyszymy różnicę, to nie powinniśmy się zainteresować wysoką jakością? Okazuje się, że nie.

Średni wynik to… świetny wynik

W teście wzięły bowiem udział także osoby ze świata muzyki, które teoretycznie powinny osiągnąć wynik 5/5. DJ Adamus i Ifi Ude uzyskali jednak dokładnie 4 na 5 poprawnych trafień – tyle samo ile przeważnie udawało się trafić naszym czytelnikom. Każdemu więc może zdarzyć się taka niewielka wpadka.

W jakości HiFi wszystkie dźwięki słychać wyjątkowo świetnie w górnych i dolnych rejestrach, panorama dźwięku jest zdecydowanie szersza niż w przypadku muzyki o standardowej jakości – DJ Adamus

Nie oznacza to oczywiście automatycznie, że każdy z nas jest ekspertem od wysokiej jakości i koniecznie takiej jakości potrzebuje. Część użytkowników słyszy różnicę i jest jej jak najbardziej świadoma, ale po prostu nie jest im potrzebna.

DJ ADAMUS 2

Z drugiej strony rodzi to pewien problem. Skoro tak wiele osób przeczy powszechnie przyjętej prawdzie o głuchym społeczeństwie, dlaczego przeciętną jakość uznano za standard? Nic dziwnego, że artyści decydują się głośno wyrażać swój sprzeciw wobec takich praktyk.

Otacza nas przeciętność

Niestety sporym problemem w tym wszystkim jest nie tylko nasza niechęć do płacenia za wyższą jakość, ale też podejście wielu przedsiębiorstw zajmujących się dystrybucją muzyki do użytkownika końcowego. Podczas gdy nasze domowe, samochodowe czy mobilne urządzenia do słuchania muzyki są coraz lepsze, utwory odtwarzane np. z radia wcale takie nie są:

Najbardziej denerwuje mnie stosowana przez komercyjne radia polityka „ścinania jakości masteringu”. Polega ona na tym, że do danego radia robi się specjalnie płytki mastering utworów. To zaprzeczenie wysokiej jakości muzyki – Ifi Ude

Dokładnie tego samego zdania jest DJ Adamus:

Nawet muzyka nadawana w radio jest spłaszczona przez specjalne kompresory, które jedynie ją podgłaśniają ale nie oddają dynamiki. Myślę, że jeżeli ktoś kocha muzykę, dba o to aby słuchać jej w jak najlepszej jakości.

A wszystko to odbywa się przy jednoczesnym rozwoju technologii umożliwiających lepszą obróbkę dźwięku i zapewnianie słuchaczom jeszcze lepszych doznań.

Ifi Ude_foto Julia Molner

Artystom i producentom też zresztą zależy na tym, aby słuchacz mógł naprawdę rozkoszować się dźwiękiem, a nie tylko „konsumować” muzykę. Niestety nie zawsze udaje się im trafić z zaplanowaną formą do klientów – na drodze staje właśnie przekonanie o braku różnicy, słaby sprzęt czy komercyjne rozgłośnie radiowe, które zakładają, że „i tak przecież wszyscy są głusi”.

Muzycy i producenci po to spędzają tygodnie na poszukiwaniu idealnego brzmienia np. stopy, abyśmy mogli to zauważyć i docenić – Ifi Ude

W obecnych czasach, producenci jak i artyści dokładają wszelkich starań aby ich praca była świetnie słyszalna – szkoda rezygnować z okazji słuchania jej w najwyższej jakości. Niestety wielu Polaków wciąż sporo traci, poprzez słabe słuchawki, słuchanie muzyki na laptopach czy kompresję dźwięku – DJ Adamus

Trudno się więc dziwić osobom, które w dalszym ciągu kupują płyty CD swoich ulubionych wykonawców lub poszukują serwisów, w których można kupić lub posłuchać utworów w bezstratnej jakości. Tyle tylko, że oni sami musieli w jakiś sposób przekonać się o tym, że istnieje coś lepszego niż to, co puszczane jest w radiu albo oferowane w zwykłych plikach MP3.

wimp hifi 2

Co z pozostałymi, a w szczególności tymi, którzy nigdy nie mieli nawet kontaktu z muzyką na płytach CD, a dobra muzyka to dla nich właśnie ta, odtwarzania z radia albo z byle jakiej MP3? Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że i oni będą mieli przynajmniej szansę sprawdzić, czy przypadkiem nie słyszą różnicy.

Więcej informacji o teście HiFi, który przeszli już niektórzy Czytelnicy Spider’s Web oraz DJ Adamus i Ifi Ude znajdziecie tutaj.

Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst