REKLAMA

Szycha Asusa boi się Macbooka Neo. "To szok dla całego rynku"

Macbook Neo zaskoczył producentów laptopów z Windowsem. Współprezes Asusa mówi o "szoku dla całej branży" i potwierdza, że firmy produkujące komputery z systemem Microsoftu już planują odpowiedź.

Macbook Neo zaskoczył producentów laptopów z Windowsem
REKLAMA

Gdy Apple oficjalnie pokazał Macbook Neo, mój redakcyjny kolega Albert Żurek natychmiast nazwał go "najlepszym tanim laptopem do konsumpcji treści, nauki i pracy", a samego Windowsa na tanich komputerach "zezłomowanym". W jego słowach jest ziarno prawdy, bowiem sam rynek PC reaguje na tę premierę z wyraźnym niepokojem.

REKLAMA

Macbook Neo budzi obawy producentów laptopów z Windowsem

Jednym z pierwszych wysokich rangą menedżerów, którzy otwarcie skomentowali nowy laptop Apple, był współprezes Asusa, S.Y. Hsu. Jak podaje PCMag, podczas wtorkowej telekonferencji z akcjonariuszami stwierdził wprost, że pojawienie się taniego MacBooka jest dla branży "szokiem".

Jego zdaniem problem polega przede wszystkim na dotychczasowym układzie sił na rynku. Apple od lat sprzedawał komputery wyraźnie droższe od większości masowych laptopów z Windows, dzięki czemu producenci PC mogli dominować w niższym segmencie cenowym. Nowy model wyceniony na 2999 zł (lub 2499 zł jeżeli kwalifikujesz się do zniżki edukacyjnej) zmienia ten wypracowany przez lata model rynku

- W przeszłości produkty Apple były zawsze drogie. Wprowadzenie przez nich bardzo budżetowego komputera to oczywiście szok dla całej branży - powiedział Hsu.

Współprezes Asusa przyznał, że w całym ekosystemie komputerów osobistych toczą się już rozmowy o tym, jak odpowiedzieć na ruch Apple'a. Dotyczy to nie tylko producentów laptopów, ale także firm rozwijających platformę sprzętową i oprogramowanie, takich jak Microsoft, Intel czy AMD. Według Hsu producenci komputerów z Windows muszą przygotować konkurencyjne konstrukcje, które będą w stanie rywalizować z MacBookiem Neo zarówno ceną, jak i możliwościami.

Nowy laptop Apple nie jest jednak - przynajmniej zdaniem Asusa - produktem pozbawionym ograniczeń.

"To raczej urządzenie do konsumpcji treści"

Hsu zwrócił uwagę na specyfikację techniczną Macbooka Neo. Laptop wyposażono w 8 GB zunifikowanej pamięci, której - podobnie jak w innych komputerach Apple - użytkownik nie może później rozbudować. Dlatego w jego ocenie Macbookowi Neo bliżej do roli urządzenia do konsumowania treści niż do klasycznego laptopa do bardziej wymagającej pracy.

- To raczej sprzęt do oglądania treści, podobnie jak iPad - powiedział Hsu.

Tymczasem typowy notebook z Windows - jak argumentował - ma być urządzeniem bardziej uniwersalnym, zdolnym do obsługi cięższych aplikacji i bardziej wymagających zadań.

Rzeczywistość rynkowa może jednak okazać się bardziej skomplikowana. Dzisiaj rozpoczęła się sprzedaż Macbooka Neo, wobec czego Apple dał także zielone światło na publikacje pierwszych recenzji Macbooka Neo. Te są w większości pozytywne, a laptop oferuje wysoką wydajność w podstawowych zadaniach oraz możliwość lekkiego grania. Ponadto przedsprzedaż "Safaribooka" ruszyła jeszcze przed premierą zaplanowaną na 11 marca i według informacji sprzedawców czas oczekiwania na wysyłkę już się wydłuża.

Hsu przyznaje jednak, że prawdziwy wpływ nowego MacBooka na rynek PC będzie można ocenić dopiero po pewnym czasie. Jego zdaniem część użytkowników komputerów z Windows może pozostać przy znanym ekosystemie ze względu na różnice w oprogramowaniu.

Problem większy niż Apple

Nawet jeśli producenci PC zdecydują się odpowiedzieć na MacBooka Neo tańszymi konstrukcjami, branża mierzy się obecnie z innym, poważnym ograniczeniem - rosnącymi cenami pamięci.

Według Asusa ceny modułów pamięci wzrosły w ostatnim kwartale o ponad 100 procent. Za wzrost odpowiada głównie boom na rozwiązania sztucznej inteligencji, które zwiększają zapotrzebowanie na układy DRAM. Hsu ostrzegł, że jeśli obecne zapasy Asusa się wyczerpią i firma będzie zmuszona kupować droższą pamięć, konieczna może być rewizja cen laptopów i komponentów. Problem nie zniknie szybko. Według prognoz nowe fabryki pamięci, które mogłyby zwiększyć podaż, zaczną działać dopiero około 2027 roku. Do tego czasu producenci komputerów będą musieli balansować między konkurencją cenową z Apple a rosnącymi kosztami podzespołów.

Jedno jest jednak pewne: jeśli Macbook Neo rzeczywiście okaże się sukcesem sprzedażowym, segment tanich laptopów może stać się polem jednej z najciekawszych technologicznych rywalizacji najbliższych lat.

REKLAMA

Może zainteresować cię także:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-11T11:32:16+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T08:00:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-11T06:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T19:10:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-10T18:50:41+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA