1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Sprzęt

Dwa tygodnie z Chromebookiem ASUS CX1500. Jak się sprawdza Chrome OS w pracy?

Spędziłem dwa tygodnie z Chromebookiem, żeby się przekonać, czy taka maszyna może mi zastąpić komputer do pracy z klasycznym systemem. Chrome OS na laptopie ASUS CX1500 pozytywnie mnie zaskoczył. Dzięki webaplikacjom działającym offline, aplikacjom z Androida oraz kilku innym dodatkom, ten system operacyjny jest dziś już czymś znacznie więcej, niż tylko pełnoekranową przeglądarką.

ASUS CX1500

Chromebooki to laptopy działające pod kontrolą Chrome OS, czyli systemu operacyjnego bazującego na przeglądarce Google'a oraz jądrze Linuksa opakowanym obecnie w dystrybucję Gentoo. Historia tego oprogramowania sięga 2009 r., a sam korzystałem z jednej jego pierwszych nieoficjalnych wersji. W tamtych zamierzchłych czasach w jego trzewiach można było znaleźć jeszcze Ubuntu.

Czytaj też:

Jedyne, na co pozwalał takiej domowej roboty Chromebook sprzed ponad dekady, to przeglądanie internetu, ale i tak robiło to wtedy wrażenie. Taki leciutki i prościutki system operacyjny co prawda wymagał stałego połączenia z internetem, ale za to pozwalał osiągnąć niezłą wydajność nawet na bardzo tanich netbookach, które Windows zażynał. A co się zmieniło przez te 13 lat?

asus cx1500 chromebook cx1 chrome os
O tym, że ASUS CX1 to Chromebook, informuje małe logo na klapie

Chromebook marki ASUS może dziś z powodzeniem zastąpić klasycznego laptopa z systemami Windows lub macOS.

Spędziłem tydzień w towarzystwie laptopa ASUS CX1500 wyposażonego w najnowszą wersję Chrome OS-a. Sprawdzałem, czy taka maszyna mogłaby mi zastąpić mój codzienny komputer w pracy. Ze względu na charakter tego systemu operacyjnego spodziewałem się licznych kompromisów, ale po testach byłem niezwykle mile zaskoczony tym, jak Chromebooki w ostatnich latach dojrzały.

Google na szczęście już dawno odszedł od pomysłu, który zakładał zrobienie pulpitu z okna przeglądarki. Zamiast tego użytkownicy otrzymują biurko z wycentrowanym paskiem zadań na dole. Oprócz tego po jego lewej stronie można znaleźć skrót odpalający wyszukiwarkę połączoną z szufladką na aplikacje, a po jego prawej znajduje się przycisk odpalający centrum sterowania i powiadomień.

Chrome OS zaciera granicę pomiędzy aplikacjami i webaplikacjami.

Od dawna twórcy usług online udostępniają je zarówno w formie stron www, jak i natywnych aplikacji, a bardzo często te ostatnie są tak naprawdę zamkniętymi w osobnym oknie witrynami z opcją wysyłania powiadomień (a niekiedy również pracy offline). Chrome OS, podobnie jak przeglądarka Chrome dla systemów Windows, macOS oraz Linux, potrafi tworzyć takie kontenery z PWA (Progressive Web App).

asus cx1500 chromebook cx1 chrome os
ASUS CX1500 obsługuje zewnętrzne monitory

Już po pierwszym zalogowaniu się na testowanego Chromebooka marki ASUS, po którym automatycznie pobrały się z chmury moje hasła i zakładki przypisane do konta Google, mogłem korzystać z kilku takich aplikacji, w tym np. Dysku Google czy Gmaila. Sam dodałem za pomocą kilku kliknięć dodałem też m.in. Slacka i Trello. Pojawiło się jednak pytanie: a co z moją aplikacją do pisania?

Chromebook i aplikacje z Androida

Moim podstawowym narzędziem pracy jest iA Writer. Ten edytor Markdown dostępny jest jednak jedynie na systemach macOS, iOS, iPadOS, Windows i Android i nie ma wersji webowej (o linuksowej nie wspominając). Na szczęście w Chromebooku od ASUS-a po pierwszym uruchomieniu i bez żadnego kombinowania, które drzewiej trzeba było uskuteczniać, odpaliłem znany ze smartfonów Sklep Google Play.

Pobranie aplikacji iA Writer w wersji na Androida wymagało zaledwie kilku kliknięć i mogłem pracować na znajomym oprogramowaniu. Oprócz tego w sieci można znaleźć masę innych edytorów obsługujących składnię Markdown. Do tego nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać do pisania Worda Online albo Google Docs, a każdą z takich webowych usług można opakować w okienko osobnej apki.

asus cx1500 chromebook cx1 chrome os
Nasz zespół testerów wnikliwie sprawdził Chromebooka

A jak sprawdza się sam ASUS CX1500 pod względem sprzętowym?

Biorąc pod uwagę jego cenę - bardzo dobrze. Nie jest to oczywiście maszyna, która mogłaby stawać w szranki z kosztującymi kilkukrotnie więcej ultrabookami albo komputerami od Apple'a, ale nie ma się czego wstydzić na tle komputerów z Windowsem z podobnej półki cenowej (bo o MacBooku za te pieniądze nawet nie ma co myśleć). ASUS CX1500 wyceniany jest bowiem na jedynie 1300 zł w bazowej wersji.

To rozsądna cena jak za zgrabnego 15,6-calowego laptopa z antyrefleksyjną matrycą i zawiasem 180 stopni ważącego jedynie 1,74 kg. Grubość wzmocnionej obudowy to z kolei 18,9 mm, a mimo to akumulator zapewnia do 11 godzin pracy. Na pokładzie można znaleźć procesor marki Intel, do 8 GB RAM-u, dysk o pojemności do 64 GB, moduł Wi-Fi 6 i bardzo wygodną klawiaturę o skoku 1,4 mm.

ASUS CX1500 radzi sobie bez problemu z obsługą peryferiów.

Chociaż pierwsze wersje Chrome OS-a skupiały się na treściach online ze stron internetowych i wymagały połączenia z internetem do działania, to dziś oprogramowanie Google'a daje nawet dostęp do systemu plików. Webaplikacje pozwalają na dokonywanie operacji na materiałach zgromadzonych na dysku wewnętrznym lub na np. karcie pamięci - w obudowie znalazło się miejsce na slot microSD.

asus cx1500 chromebook cx1 chrome os
Asus CX1500 z Chrome OS automatycznie wykrywa zewnętrzny HDD

Nic nie stoi na przeszkodzie, by podłączyć też np. słuchawki lub zewnętrzny HDD, by przeglądać zgromadzone na nim pliki, a także zgrywać je w te i we wte. Sprawdziłem to na przykładzie zewnętrznego dysku Seagate Firecuda o pojemności 2 TB (w limitowanej edycji z nadrukowanym słynnym Grogu z serialu Star Wars The Mandalorian), który podpiąłem do jednego z dwóch portów USB-A 3.2 Gen 1.

Chromebook może nawet zastąpić stacjonarkę.

Myszki i klawiatury można podpiąć do portu USB-A lub przez Bluetooth. Oprócz tego ASUS CX1500 został wyposażony w port USB-C, który można wykorzystać do ładowania z użyciem ładowarki dołączonej do zestawu, ale to nie koniec jego możliwości. Podpiąłem na próbę do tego złącza dwa różne monitory, a Chrome OS za każdym razem wykrył dodatkowy ekran automatycznie i do tego zaczął się ładować.

Oczywiście nie należy się przy tym nastawiać, by Chromebook zastąpił komputer do gier, ale Chrome OS ma coś do zaproponowania również fanom gier wideo. Już po pierwszym uruchomieniu można znaleźć aplikację Google Stadia do strumieniowania gier z chmury, a ze sklepu Google Play można pobrać produkcje mobilne znane ze smartfonów i grać w nie z użyciem klawiatury i touchpada albo myszki.

Lokowanie produktu: ASUS