1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka
  4. Tech

Zaskakująca wypowiedź o UFO. Administrator NASA: „To z pewnością coś jest. Kto tam jest?”

Niezidentyfikowane obiekty latające to jeden z najbardziej kuszących, a jednocześnie przereklamowanych tematów związanych w jakikolwiek sposób z astronomią i przestrzenią kosmiczną. Wypowiedzi ekspertów w tym temacie zawsze należą do powściągliwych, ale najnowsza wypowiedź aktualnego administratora NASA może sprawić, że brwi powędrują wam tak wysoko, jak w kreskówkach, poza obrys głowy.

ufo

Bill Nelson pełni rolę administratora NASA zaledwie od kilku miesięcy. Jak dotąd jego prace skupiają się głównie na programie Artemis, na problemach związanych z przetargiem na budowę lądownika księżycowego i tym podobnych kwestiach. Dlatego jak dotąd nie było zbyt wielu okazji, aby wypowiedział swoje zdanie na temat tak poboczny i rozrywkowy jak temat UFO.

W powszechnej świadomości UFO automatycznie kojarzy się ze statkami kosmicznymi kierowanymi przez przedstawicieli obcych cywilizacji, którzy dotarli na Ziemię, aby badać zarówno planetę, jak i jej mieszkańców. Cóż, wypada podziękować Hollywood za ustalenie takiego skojarzenia.

W ubiegłym tygodniu Bill Nelson odwiedził jednak Uniwersytet Wirginii, gdzie udało się go spytać o to, co sądzi o obiektach obserwowanych przez pilotów wojskowych, opisanych post factum w raportach zawartych w opublikowanym w czerwcu raporcie o niezidentyfikowanych obiektach latających.

Trzeba przyznać, że wypowiedź Nelsona różniła się od typowych.

Rozmawiałem z tymi pilotami. Oni wiedzą, że coś wiedzieli, że ich radary to widziały, a mimo to nikt nie wie, co to jest. Mamy jedynie nadzieję, że żaden z naszych wrogów na Ziemi nie ma takiej technologii.

Na usta ciśnie się zatem pytanie „to co to jest?”

Takiej odpowiedzi raczej nikt się nie spodziewał.

To z pewnością coś jest. Cały czas próbujemy odpowiedzieć na te pytania: Kto tam jest? Kim my jesteśmy? Skąd się wzięliśmy? Jak się rozwinęliśmy? Jak powstała nasza cywilizacja. Czy takie same warunki panują wszędzie indziej we wszechświecie, gdzie są miliardy gwiazd w każdej z miliardów galaktyk?

Zdziwieni? Dalej było tylko lepiej.

Trzeba pamiętać, że niektóre teorie mówią, że mamy więcej niż jeden wszechświat. Kimże zatem jestem, aby mówić, że Ziemia jest jedynym miejscem, na którym powstała i rozwinęła się taka cywilizacja jak nasza.

Z pewnością z tym zdaniem zgodziłby się chociażby prof. Avi Loeb, który jest zwolennikiem korzystania z „zasady skromności”, według której należy założyć, że nie jesteśmy jakimś absolutnie wyjątkowym bytem. Skoro zatem nam się udało powstać i rozwinąć, to zapewne we wszechświecie proces ten zachodził wielokrotnie i w różnych miejscach. To z kolei mogłoby wskazywać, że życia we wszechświecie jest mnóstwo.

Pytanie tylko, czy któraś z tych cywilizacji wysłała na Ziemię swoich zwiadowców. To pytanie na razie pozostaje bez odpowiedzi.