REKLAMA

Wyciągał poufne dane w pracy i pędził się zakładać. Google oskarża swojego inżyniera

Poufne dane Google'a miały posłużyć do zawarcia wyjątkowo dochodowych zakładów na rynku predykcyjnym. Inżynier zatrudniony w firmie został oskarżony o naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa i wzbogacenie się na tym procederze o ponad milion dolarów.

Inżynier Google'a oskarżony o wykorzystanie poufnych danych. Miał zarobić krocie na zakładach
REKLAMA

Po utracie zainteresowania NFT i ostygnięciu emocji wokół kryptowalut, technobuce szybko znalazły sobie nowe oczko w głowie - rynki predykcyjne. Osoby korzystające z platform takich jak Polymarket czy Kalshi - zamiast obstawiać wyniki u bukmachera - kupują i sprzedają akcje dotyczące prawdopodobieństwa zdarzeń w świecie polityki, kultury, finansów czy technologii.

Z opisu brzmi to niemal jak niewinna zabawa i wróżenie z fusów, ale rynek ten jest szczególnie podatny na manipulacje przez osoby posiadające informacje niejawne. Wykorzystał to jeden z pracowników Google'a, który według amerykańskich śledczych miał zarobić ponad milion dolarów dzięki dostępowi do poufnych danych firmy.

REKLAMA

Dostęp do poufnych danych Google miał przynieść pracownikowi firmy ponad milion dolarów zysku

Amerykańska prokuratura postawiła zarzuty Włochowi Michele Spagnuolo, 36-letniemu inżynierowi bezpieczeństwa informacji zatrudnionemu w Google. Z treści dokumentów sądowych przytoczonych przez stację ABC News wynika, że Spagnuolo miał wykorzystywać wewnętrzne dane Google'a dotyczące popularności wyszukiwanych haseł do zawierania zakładów na platformie Polymarket.

Według śledczych Spagnuolo posiadał dostęp do narzędzia Google pokazującego niepubliczne dane związane z "Rokiem w wyszukiwarce 2025" - corocznym zestawieniem najpopularniejszych wyszukiwań użytkowników. Informacje te miały posłużyć mu do obstawiania wyników na rynku predykcyjnym jeszcze przed ich oficjalną publikacją.

Najgłośniejszy przypadek dotyczy zakładu o to, kto zostanie najczęściej wyszukiwaną osobą w Google w 2025 r. Spagnuolo miał postawić na wokalistę d4vd w chwili, gdy rynek oceniał taki scenariusz jako skrajnie mało prawdopodobny. Po opublikowaniu przez Google oficjalnych wyników konto "AlphaRaccoon", które według prokuratury należało do 36-latka, odnotowało około 1,2 mln dol. (ok. 4,379 mln zł) zysku na zakładach związanych z Rokiem w wyszukiwarce.

REKLAMA

Prokuratura twierdzi, że po wygranej inżynier podejmował działania mające ukryć źródło środków i powiązanie konta z jego osobą. Usłyszał zarzuty oszustwa finansowego, oszustwa telekomunikacyjnego oraz prania pieniędzy. W środę został zatrzymany w Nowym Jorku. Podczas pierwszego stawiennictwa przed sądem nie przyznał się do winy. Został zwolniony po ustanowieniu kaucji w wysokości 2,25 mln dol.

Google potwierdził współpracę z organami ścigania. W przekazanym mediom oświadczeniu firma poinformowała, że pracownik korzystał z narzędzia dostępnego dla szerokiego grona zatrudnionych, jednak wykorzystanie poufnych materiałów do zawierania zakładów stanowi poważne naruszenie firmowych zasad. Koncern dodał, że Spagnuolo został odsunięty od obowiązków służbowych i pozostaje na urlopie.

REKLAMA

Polymarket i rynki predykcyjne w pigułce

Sprawa zwróciła uwagę również dlatego, że nie jest pierwszym dochodzeniem dotyczącym Polymarket i podejrzeń o wykorzystywanie niejawnych informacji. W ostatnich miesiącach amerykańskie służby badały już przypadki zakładów dotyczących wydarzeń geopolitycznych i operacji wojskowych, w których uczestnicy mogli mieć dostęp do wiedzy niedostępnej dla reszty rynku. Mowa tu o m.in. zakładach o to, czy Stany Zjednoczone pojmą Nicolasa Maduro oraz czy Izrael zaatakuje Iran przed końcem stycznia 2025 roku.

REKLAMA

Sam Polymarket to największa platforma rynku predykcyjnego działająca w oparciu o kryptowaluty. Serwis pozwala użytkownikom kupować udziały "tak" lub "nie" dotyczące konkretnych pytań o przyszłość - od wyborów i decyzji gospodarczych po wydarzenia sportowe, trendy internetowe czy popkulturę. Cena takiego udziału zmienia się wraz z zainteresowaniem użytkowników i odzwierciedla rynkową ocenę prawdopodobieństwa danego scenariusza. Po rozstrzygnięciu wydarzenia zwycięskie udziały są rozliczane po 1 dolarze, a pozostałe tracą wartość. Platforma korzysta z blockchaina Polygon i rozliczeń w stablecoinie USDC.

Polymarket różni się od klasycznych zakładów bukmacherskich tym, że nie narzuca kursów ustalanych przez operatora. Notowania tworzą sami użytkownicy, handlując między sobą kontraktami i reagując na nowe informacje pojawiające się w czasie rzeczywistym. W ostatnich miesiącach platforma przyciąga ogromną uwagę, ponieważ dla wielu stała się alternatywnym miernikiem nastrojów wokół polityki, finansów i bieżących wydarzeń. Popularność przyniosła jednak również kontrowersje związane z manipulacją rynkiem, wykorzystywaniem poufnych informacji oraz trudnościami regulacyjnymi wynikającymi z działalności na styku kryptowalut, handlu instrumentami pochodnymi i internetowego hazardu.

Czytaj też:

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-28T09:00:03+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T06:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T21:19:48+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T19:12:17+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T16:45:38+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA