Kosmos  /  News

Podnieś głowę! Starlinki przelecą dziś nad Polską

Podnieście głowy! Starlinki przelecą dziś nad Polską

Już dzisiaj wieczorem nad głowami przelecą nam Starlinki.

Możemy sobie na przykład wyobrazić, że Elon Musk spodziewał się wyniku meczu Polski ze Szwecją i na osłodę wysłał w naszym kierunku eskadrę satelitów, które w formacji „pociąg” przelecą nam dzisiaj nad głowami. Każdy prawdziwy kibic powinien założyć zatem szalik i wyjść po 22:00 i spojrzeć w niebo.

Jeżeli przypadkiem akurat u was nie będzie chmur, to będziecie mieli okazję zobaczyć przelot satelitów wystrzelonych przez SpaceX z Przylądka Canaveral 4 maja br.

Gdzie szukać Starlinków?

Poznań

O godzinie 22:36:16 nad zachodnim horyzontem pojawi się pierwszy satelita pociągu. Co kilkanaście sekund w tym samym miejscu będzie pojawiał się kolejny. Trzy minuty później satelita przeleci przez zenit, aby o 22:42:50 zniknąć nad wschodnim horyzontem. Ostatni satelita tej serii zniknie nad horyzontem o 22:54:50.

Warszawa

W Warszawie pierwszy satelita pojawi się dziesięć stopni nad zachodnim horyzontem o 22:36:54. Satelity będą wznosiły się po kolei na ok. 75 stopni nad północnym horyzontem, aby ostatecznie zniknąć z nieba o godzinie 22:57:33.

Sosnowiec

Pierwsze satelity Starlink z serii wyniesionej na początku maja pojawią się nad zachodnim horyzontem o godzinie 22:18:35 i będą się wznosiły na ok. 50 stopni nad północny horyzont, aby kilka minut później zniknąć nad północno-wschodnim horyzontem.

Gdańsk

Tak jak i w innych rejonach Polski tak i w Gdańsku pierwsze satelity pojawią się nad zachodnim horyzontem o 22:36:34. Tu z kolei satelity będą wznosiły się na około 70 stopni, ale nad południowym horyzontem, aby później zniknąć nad wschodnim. Ostatni satelita schowa się w cieniu Ziemi o 22:57:10.

Warto jednak pamiętać, że nie będą to przeloty jednorazowe. Podobne będzie można obserwować także w czwartek i w piątek wieczorem. Szczegółowe informacje o godzinach przelotu w danym miejscu można znaleźć zawsze na stronie Heavens-above.

P.S. Na piłce nie znam się zupełnie, więc pierwszy akapit był tylko dla przyciągnięcia uwagi. ;)