Tech  /  Artykuł

Piękno kosztuje. TCL 20 Pro 5G - pierwsze wrażenia

Picture of the author

Ledwie wczoraj TCL zaprezentował swoje nowe portfolio telewizorów, a dziś wkracza na rynek z trzema nowymi smartfonami. W tym jednym, którego miałem okazję sprawdzić przed premierą. Tak prezentuje się TCL 20 Pro 5G.

Seria smartfonów TCL 20 to nowe rozdanie dla marki, którą niegdyś znaliśmy pod nazwą Alcatel. Dziś firma pokazała trzy modele: TCL 20L i 20L+, które trafią na rynek w późniejszym czasie, oraz bohatera tych pierwszych wrażeń - TCL 20 Pro 5G.

TCL 20 Pro 5G urzeka urodą.

Na tle rozlicznych modeli wyglądających, jakby zjechały z tej samej taśmy w tej samej chińskiej fabryce, TCL 20 Pro 5G bez wątpienia się wyróżnia.

Przede wszystkim próżno tu szukać wystającej, szpecącej wyspy z aparatami, przez którą telefon nie nie jest w stanie leżeć płasko na blacie biurka. Zamiast tego aparaty ustawiono wzdłużnie na lewej krawędzi, jednocześnie zachowując smukłą sylwetkę urządzenia i relatywnie niewielką grubość (9,07 mm).

Plecki TCL 20 Pro 5G prezentują się fantastycznie, niezależnie od tego, czy wybierzemy wariant w kolorze Gwiezdnej Szarości, czy widoczny na zdjęciach Morski Błękit. „Oczka” aparatów osadzone są w refleksującym elemencie, który odbija światło i rozprasza je na pleckach telefonu. Refleksy widać także na dyskretnym logo TCL u dołu obudowy.

Sam kolor zaś zmienia się w zależności od kąta widzenia. Raz wpada bardziej w szafirowy niebieski, raz w szmaragdową zieleń. Nazwa „morski” doskonale do niego pasuje.

Ramki są smukłe, ale dzięki wypłaszczeniu u góry i u dołu urządzenie trzyma się bardzo wygodnie. Na obudowie znajdziemy też jeden ponadstandardowy przycisk Smart Key, służący do wywoływania Asystenta Google lub innych funkcji, które możemy przypisać w oprogramowaniu.

Front urządzenia również prezentuje się imponująco. Między symetrycznymi, smukłymi ramkami umieszczono wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6,67” i rozdzielczości FullHD+, który wspiera technologię HDR10 oraz autorskie rozwiązanie TCL - tryb NXTVISION 2.0 optymalizujący kolory wyświetlacza zależnie od wyświetlanych scen i treści.

Ekran osiąga maksymalną jasność 700 nit i pokrywa 100 proc. przestrzeni barw DCI-P3. Jest także zakrzywiony, ale nie na tyle, by powodować dyskomfort czy przypadkowe dotknięcia podczas użytkowania.

TCL w oficjalnych materiałach prasowych podaje, iż model 20 Pro 5G zdobył 89 punktów w rankingu DxO, co stawia go tuż obok takich tuzów jak iPhone 12 Pro Max czy OnePlus 8 Pro. Po kilku dniach mogę potwierdzić, że to znakomity wyświetlacz, choć szkoda, że nie ma tu szybszego odświeżania.

Po odblokowaniu ekranu wita nas zaś Android 11 z nakładką TCL UI. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się ta nakładka podoba - jest nieinwazyjna, elegancka i ma kilka miłych smaczków, jak np. ciekawy i czytelny tryb always-on-display.

Za płynną pracę oprogramowania odpowiada z kolei procesor Qualcomm Snapdragon 750 5G, połączony z 6 GB RAM-u i 256 GB miejsca na dane. To wystarczająca kombinacja, by zapewnić płynną pracę urządzenia, zwłaszcza że ekran TCL 20 Pro 5G odświeżany jest w 60 Hz, więc nie potrzebuje dodatkowej mocy obliczeniowej do generowania dodatkowych klatek na sekundę.

Całość zasila akumulator o pojemności 4500 mAh, który możemy naładować z mocą 18W przewodowo lub 15W bezprzewodowo.

Fotograficzny standard.

Od strony możliwości optycznych TCL 20 Pro 5G raczej nikogo nie rzuci na kolana, ale też nikogo nie rozczaruje. Znajdziemy tu bowiem dość standardowy zestaw aparatów:

  • 48 Mpix aparat główny z obiektywem f/1.79
  • 16 Mpix aparat dodatkowy z obiektywem ultrawide f/2.4
  • 5 Mpix aparat makro
  • 2 Mpix sensor głębi
  • 32 Mpix aparat przedni

Z oceną tego zestawu wstrzymam się do recenzji smartfona, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest to dość wyważony zestaw aparatów. Dopóki światła mamy pod dostatkiem, możemy liczyć na przyzwoite rezultaty. Im ciemniej, tym gorzej.

Z tą ceną to ktoś chyba pomylił pierwszą cyferkę.

Po pierwszych dniach z TCL 20 Pro 5G widzę, że to bardzo dopracowany smartfon. Zwłaszcza jego jakość wykonania i elegancka obudowa sprawiają, że łatwo wziąć go za smartfon dwukrotnie droższy, niż jest w rzeczywistości.

Tzn… można by było tak zrobić, gdyby nie fakt, że TCL 20 Pro 5G jest dwukrotnie droższy niż być powinien. W Polsce jego cena wyniesie bowiem 2599 zł. Gdyby z przodu była jedynka, powiedziałbym, że to uczciwa cena. Ale 2599 zł mogę traktować wyłącznie jako błąd działu księgowości.

Mówimy o telefonie ze średniopółkowym procesorem, 6 GB RAM, ekranem 60 Hz, brakiem prawdziwie szybkiego ładowania, wodoodporności, głośników stereo oraz z przeciętnym zestawem aparatów. W cenie 2599 zł możemy kupić smartfon absolutnie topowy, a TCL 20 Pro 5G - pomimo urody - topowym urządzeniem nie jest. Mam nadzieję, że firma błyskawicznie zrewiduje swoją politykę cenową, bo w obecnym kształcie to się nie może udać.

Póki co jednak TCL zachwala, że w zestawie sprzedażowym znajdą się dodatki warte prawie 1000 zł, co powinno nieco złagodzić za wysoką cenę urządzenia. Jakie to jednak będą dodatki - tego nie wiemy. TCL poinformuje o konkretach bliżej startu sprzedaży. TCL 20 Pro 5G kupimy w Polsce na początku czerwca.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst