Oprogramowanie  / Artykuł

Nudzisz się w pracy? Zmuś centrum danych, by wizualizował ci Tetrisa

Picture of the author

Praca administratora nadzorującego publiczną chmurę obliczeniową nie tylko nie jest nudna – nie musi być też rutynowa. Świadczy o tym żarcik znanego inżyniera Microsoftu, który stworzył Tetrisa z wizualizacji zużycia zasobów węzłów obliczeniowych.

Jestem przekonany, że każdy z was kilka razy dziennie korzysta z Microsoft Azure bądź Amazon Web Services. Co najwyżej robi to nieświadomie. Ogromna część internetowych usług – w tym waszych ulubionych aplikacji – hostowana jest właśnie przez centra danych Amazonu bądź Microsoftu. Dużo rzadziej przez mniejszych dostawców chmur bądź własnym hostingiem.

Nad naszą codziennością czuwają zatem potężne centra obliczeniowe. A nad tymi centrami zespoły inżynierów i informatyków, którzy dbają, by jakiekolwiek awarie usuwane były w mgnieniu oka i by nowe funkcje nie psuły tych już działających. To praca specyficzna, dla postronnych zapewne nudna, ale dla pasjonatów tematu – arcyciekawa.

Czasem jednak żarciki tego dość hermetycznego zawodu mogą budzić zdumienie normalsów.

Tetris w Menedżerze zadań. Stworzony przez obciążanie węzłów obliczeniowych centrum danych.

Marka Russinovicha entuzjastom informatyki prawdopodobnie przedstawiać nie trzeba. To bardzo znany inżynier Microsoftu, autor wielu świetnych narzędzi na Windows NT (którego Windows 10 jest kolejną z wersji) i do zarządzania systemem plików NTFS. Nad chmurą Microsoftu – Azure’em – pracuje dużo rzadziej. Ten tweet może jednak zdumiewać.

Na ekranie widzimy tu windowsowy Menedżer zadań, wizualizujący obciążenie procesorów potężnej maszyny wirtualnej. To 24-terabajtowy węzeł obliczeniowy zarządzany przez 420 wirtualizowanych procesorów Xeon. Być może na tym nawet Crysis działa w 60 kl./s. Tu jednak mamy… Tetrisa.

Klocki układają się wraz ze wzrostem obciążenia poszczególnych rdzeni, a Russinovich najwyraźniej tak zaplanował workloady, że w efekcie na ekranie pojawia się animacja z gry Tetris. Żarcik inżyniera byłby dużo bardziej imponujący – gdyby nie podobny dowcip innego Twitterowicza. Tetris…Tetris… a co powiedzie na Dooma:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst