REKLAMA

Tak będzie wyglądać nowa Siri. Apple robi jej największy restart w historii

iOS 27 to największa rewolucja Siri w jej historii. Apple w końcu pokaże, jak chce dogonić konkurencję w kwestii AI.

Siri nowa iOS 27 zrzuty oficjalne
REKLAMA

Apple szykuje się do najważniejszej premiery od lat. Nie chodzi o nowego iPhone’a, nie o kolejną generację procesorów, nawet nie o pierwszego składanego iPhone’a, który ma zadebiutować jesienią. Prawdziwym daniem głównym tegorocznego WWDC będzie Siri - ale nie ta Siri, którą znamy. Według najnowszych doniesień Bloomberga Apple przebudował asystenta od fundamentów, tworząc coś, co ma być odpowiedzią na ChatGPT, Gemini i Claude’a. I, co najważniejsze: coś, co w końcu ma działać. Apple nie robi tu liftingu. Apple robi restart.

REKLAMA

Siri wychodzi z dołka. I to w wielkim stylu

Nowa Siri ma w końcu wyglądać i zachowywać się jak asystent z 2026 roku, a nie z 2011. Apple przenosi ją do Dynamic Island, gdzie ma działać jako „always‑on agent”, czyli stale dostępny pomocnik, który nie tylko odpowiada na pytania, ale też sam podsuwa kontekstowe podpowiedzi. Bloomberg opublikował oficjalne wizualizacje, na których Siri wysuwa się z wyspy w formie animacji i kart z wynikami, co przypomina bardziej współczesne chatboty niż klasycznego asystenta głosowego.

Czytaj też:

Zmienia się też sposób wywoływania Siri. Zamiast „Hey Siri” użytkownik będzie mógł po prostu przeciągnąć palcem z góry ekranu, otwierając nowy panel „Search or Ask”. To właśnie tam pojawi się największa nowość: możliwość wyboru silnika AI.

REKLAMA
Siri obecna przy Dynamic Island (źródło: Bloomberg)

Tak, Apple oficjalnie otwiera się na zewnętrzne modele. Oznacza to, że Siri stanie się czymś w rodzaju hubu - interfejsem, który może korzystać z ChatGPT, Gemini czy Claude’a, jeśli użytkownik uzna, że Apple Intelligence to za mało. To ruch, którego Apple unikał przez lata. I jednocześnie jedyny ruch, który mógł wykonać, jeśli nie chce zostać w tyle.

Siri dostaje własną aplikację. I to taką, która wygląda jak ChatGPT

Aplikacja Siri (źródło: Bloomberg)

Po raz pierwszy w historii Siri będzie miała dedykowaną aplikację. Nie będzie to jednak kolejny panel ustawień, ale pełnoprawny klient konwersacyjny. W aplikacji znajdziemy historię rozmów, widok kart z poprzednimi zapytaniami, a także pełny tryb czatu. To ogromna zmiana filozofii działania asystenta - i coś, czego Siri brakowało od lat.

REKLAMA
Siri na iOS 27 (źródło: Bloomberg)

Siri ma rozumieć kontekst, analizować dane z urządzenia i łączyć je z informacjami z sieci. Dla przykładu, dla nowego zdarzenia Siri sama sprawdzi kalendarz, porówna terminy i zaproponuje wolne okienka. Asystent ma też pisać maile, notatki i wiadomości, korzystając z danych z urządzenia i Internetu.

REKLAMA

Apple doda też do aplikacji Aparat nowy tryb Siri - obok zdjęć, wideo czy panoramy. Po co? Robisz zdjęcie, Siri analizuje je z pomocą ChatGPT, Gemini lub Google Lens. Bez przełączania aplikacji. To przygotowanie gruntu pod przyszłe urządzenia - okulary AR, AirPody z kamerą, może nawet coś na kształt Vision Pro Mini. Apple chce, by użytkownicy przyzwyczaili się do wizualnej AI.

Tryb Siri w Aparacie (źródło: Bloomberg)

Nowy tryb Siri to nie wszystko. Apple przebudowuje cały interfejs aparatu. Użytkownik będzie mógł sam ustawić, które funkcje są pod ręką - czy to głębia ostrości, czy tryb nocny, czy ekspozycja. To ukłon w stronę zaawansowanych fotografów, którzy od lat narzekali, że iPhone ma świetny hardware, ale zbyt uproszczony software.

Dostosowywanie aplikacji Aparat w iPhone'ie (źródło: Bloomberg)

W systemie pojawi się też nowy moduł do sprawdzania gramatyki i stylu - coś w rodzaju Grammarly, ale wbudowanego w iOS. Do tego dochodzi edycja zdjęć za pomocą poleceń głosowych lub tekstowych. Apple testuje możliwość powiedzenia „rozjaśnij tło”, „usuń osobę po lewej” albo „zrób z tego zdjęcia portret studyjny” - a system sam wykona polecenie.

REKLAMA

Co z Polską?

Edycja tekstu i zdjęć wespół z Siri

To pytanie, które zawsze trzeba zadać, gdy Apple prezentuje nowe funkcje AI. Historia uczy, że wiele z nich trafia do Polski z opóźnieniem - albo nie trafia wcale. W przypadku iOS-a 27 nie znamy jeszcze oficjalnej listy krajów, ale warto pamiętać, że Siri w języku polskim nadal nie istnieje,  Apple Intelligence w iOS 18 było dostępne tylko w Stanach Zjednoczonych, a integracje z zewnętrznymi modelami AI mogą być ograniczone regionalnie. Jeśli Apple nie przygotował polskiej wersji Siri to część funkcji może być dostępna tylko w języku angielskim. To nie byłby pierwszy raz.

REKLAMA

Zadowoleni? Ja tak

Apple przespał rewolucję AI, a Siri stała się memem. Teraz firma próbuje nadrobić stracony czas, ale robi to w typowy dla siebie sposób: powoli, ostrożnie, z naciskiem na integrację z ekosystemem. Z pewnością to największa zmiana w Siri od jej premiery w 2011 r. I być może ostatnia duża premiera ery Tima Cooka. A jeśli Apple naprawdę chce, by Siri znów była powodem do dumy, a nie żartów - to jest na dobrej drodze.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-28T15:37:43+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T13:58:39+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T13:01:21+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T12:45:44+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T11:44:32+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T11:02:42+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA