Samsung idzie nam na rękę. Tak taniej naprawisz składany smartfon
Samsung wie, że naprawy w składanym smartfonie to droga sprawa. Dlatego chce obniżyć koszty wymiany ekranu i zastępuje ten proces tańszą naprawą wyświetlacza.

Jeśli stłuczemy szkło ekranu w zwykłym telefonie często nie jest wymagane zastosowanego nowego panelu - zamiast tego wykonuje się wymianę szkła. Jest to możliwe, o ile matryca nie uległa uszkodzeniu. Wiele osób decyduje się na taką usługę, ponieważ jest zazwyczaj znacznie tańsza. W składakach też jest to możliwe i Samsung coraz bardziej rozszerza tę opcję.
Naprawa ekranu zamiast wymiany w składanych smartfonach?
Samsung w 2024 r. zaczął eksperymentować z opcją naprawy uszkodzonych składanych wyświetlaczy dla serii Galaxy Z Fold oraz Z Flip. Teraz firma oferuje ją praktycznie we wszystkich centrów serwisowych w Korei Południowej dla większości urządzeń, ale czy jest dostępna w Polsce?
W zasadzie tak, lecz z pewnymi ograniczeniami. Obecnie usługa jest dostępna dla starszych modeli aż do Galaxy Z Flip 6 oraz Galaxy Z Fold 6 wydanych w 2024 r. Nie znajdziemy jej dla najnowszych Galaxy Z Foldach 7 i Flipach 7 (FE).
Według Samsunga naprawa zamiast wymiany ma obniżyć koszta dla klienta nawet o 37 proc. I faktycznie coś w tym jest - w przypadku Z Flipa 6 naprawa kosztuje 946 zł, a kupno nowego wyświetlacze wiążę się z wydatkiem na poziomie 1379 zł. Dzięki usłudze w samej Korei Południowej klienci mieli zaoszczędzić ok. 5,4 mln dol., czyli równowartość ponad 19 mln zł.
Takie podejście jest też z pewnością bardziej ekologiczne - wspiera recykling poprzez ponowne wykorzystanie wciąż użytecznych części.
Czytaj też:
Dłuższy czas naprawy to problem
W kraju Samsunga producent rozszerzył opcję naprawy to większej liczby urządzeń i punktów w całym kraju. Osobiście oczekiwałbym, że w Polsce firma również bardziej spopularyzuje opcję naprawy składanych wyświetlaczy i udostępni też opcję dla najnowszych smartfonów z serii Galaxy Z Fold 7 oraz Z Flip 7.
Mimo wszystko naprawa zamiast wymiany ma jedną zasadniczą wadę - to czas oczekiwania. Ma być nawet dwa razy dłuższy w porównaniu z klasyczną wymianą całego wyświetlacza na nowy. Warto jednak wiedzieć, że jest taka opcja. Zawsze to kilkaset złotych w kieszeni, które można przeznaczyć na inne cele.







































