REKLAMA

Elon Musk przejmuje tajne dane USA. To się nie może udać

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych zawarł porozumienie z xAI, firmą Elona Muska, które pozwoli wykorzystać model Grok w systemach ściśle tajnych. To ekstrawagancki przykład kredytu zaufania.

Musk Grok Pentagon
REKLAMA

Tak, żarłoczna AI Muska trafi do ściśle tajnych systemów Pentagonu. Chodzi o te systemy, do których dostęp mają tylko wybrani, po wielokrotnych weryfikacjach, z telefonami zostawionymi w metalowych szafkach. I właśnie tam ma trafić AI znana dotąd głównie z muskowego humoru i memicznego stylu.

REKLAMA

AI Muska w systemach tajnych. Jak do tego doszło?

Do tej pory jedynym modelem dopuszczonym do pracy z danymi ściśle tajne był Claude od Anthropic. Pentagon intensywnie współpracował z firmą, ale relacje zaczęły się psuć. Powód? Zabezpieczenia. 

Czytaj też:

Anthropic - zgodnie ze swoją filozofią - stawia na bardzo restrykcyjne ograniczenia tego, co model może zrobić, powiedzieć i wygenerować. Pentagon natomiast potrzebuje narzędzia, które nie będzie się bało własnego cienia, gdy analityk poprosi o symulację scenariusza militarnego albo analizę przechwyconej komunikacji.

W efekcie Departament Obrony zaczął szukać alternatywy. I znalazł ją u Muska, który od miesięcy powtarza, że jego AI ma być "nieocenzurowana" i "prawdziwie wolna".

Dlaczego Pentagonowi tak zależy na nowym modelu?

Współczesne operacje militarne to nie tylko czołgi, drony i satelity. To przede wszystkim informacja. Tysiące stron raportów, godziny nagrań, dane z czujników, komunikacja przechwycona w czasie rzeczywistym. 

Człowiek nie jest w stanie tego przerobić. AI - tak. 

Ale AI musi działać w środowisku, które nie wycieknie do Internetu, nie zacznie memować o "tajnych projektach" i nie zareaguje na analizę danych wywiadowczych tak, jak reaguje na pytania o memy z Doge’em. Pentagon potrzebuje modelu, który jest szybki, elastyczny, da się dostosować do wojskowych procedur i nie będzie blokował się na każdym kroku w imię "bezpieczeństwa użytkownika".

I tu właśnie pojawia się Grok - model, który dotąd kojarzył się raczej z luzackim stylem i muskowym poczuciem humoru, a nie z powagą operacji wywiadowczych.

Najbardziej kontrowersyjny element układanki: zaufanie

Nie da się uciec od pytania, które pojawia się teraz w branży: czy Pentagon naprawdę chce powierzyć dostęp do tajnych danych AI stworzonej przez Elona Muska?

Musk to postać, która budzi emocje. Z jednej strony wizjoner, który buduje rakiety, samochody i satelity. Z drugiej - człowiek, który potrafi w środku nocy wrzucić na X-a mema o III wojnie światowej, a następnego dnia publicznie pokłócić się z własnymi inwestorami, po czym działać politycznie na rzecz interesów wrogiej Rosji.

REKLAMA

I właśnie jego firma ma teraz tworzyć model, który będzie analizował dane wywiadowcze Stanów Zjednoczonych. Czy to rozsądne, by AI od jednego z najbardziej nieprzewidywalnych miliarderów świata analizowała dane wywiadowcze potęgi militarnej, która ma kluczowy wpływ na wszelką światową politykę, w tym polską? Trudno nie mieć wątpliwości.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-24T18:53:34+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T18:04:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T17:27:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T16:54:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T16:25:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T15:29:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T15:03:53+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T14:41:15+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T13:54:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T13:01:52+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T11:00:21+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA