REKLAMA

Wojsko Polskie buduje potężną tarczę. "Gigantyczne balony zobaczą wszystko"

Wschodnia flanka NATO zyska wkrótce narzędzie, które diametralnie zmieni zasady gry w monitorowaniu przestrzeni powietrznej. Wojsko Polskie formuje 37. Batalion Radiotechniczny, elitarną i ultranowoczesną jednostkę, która jako pierwsza w naszym kraju wykorzysta system wielkich aerostatów rozpoznawczych.

Wschodnia flanka NATO zyska wkrótce narzędzie, które diametralnie zmieni zasady gry w monitorowaniu przestrzeni powietrznej. Wojsko Polskie formuje 37 Batalion Radiotechniczny, elitarną i ultranowoczesną jednostkę, która jako pierwsza w naszym kraju wykorzysta system wielkich aerostatów rozpoznawczych.
REKLAMA

Aerostaty rozpoznawcze Barbara to system amerykański produkowany przez firmę QinetiQ. Ich zakup kosztował ponad miliard dolarów, wiec mówimy o sprzęcie z zaawansowaną technologią na pokładzie.

Aerostaty z wysokości czterech kilometrów wyłapią każdy nisko lecący dron, samolot czy pocisk manewrujący, który próbowałby prześlizgnąć się poniżej linii horyzontu. Zasięg wykrywania obiektów przez aerostaty wynosi ponad 300 km. Dla polskiej armii to gigantyczny skok technologiczny i nie ma w tym cienia przesady.

REKLAMA

Polska stanie się zaledwie drugim państwem na globie wykorzystującym ten konkretny, ultranowoczesny system. Kulisy tworzenia jednostki, która będzie operować tym sprzętem odsłania magazyn Polska Zbrojna.

Polska inwestuje w nowoczesne systemy

Wcielana w struktury 3 Wrocławskiej Brygady Radiotechnicznej nowa jednostka ma być jednym z asów w rękawie naszych Sił Zbrojnych. Jej absolutnie priorytetowym zadaniem będzie wczesne wykrywanie i precyzyjna identyfikacja zagrożeń na wschodniej oraz północno-wschodniej granicy państwa.

Aby sprostać temu wyzwaniu, żołnierze otrzymają do dyspozycji sprzęt, jakiego polska armia dotąd nie posiadała. Mowa o zaawansowanych systemach radiotechnicznych oraz pasywnych stacjach nasłuchowych, które są wysoce odporne na zakłócenia i potrafią wyłowić nawet najbardziej subtelne sygnały elektroniczne.

Generał w stanie spoczynku Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO do spraw transformacji, w rozmowie z Polską Zbrojną podkreśla, że nowoczesne rozpoznanie to dziś absolutny fundament bezpieczeństwa.

Polska nadrabia zaległości i inwestuje w nowoczesne systemy, które są odporne na zakłócenia i pozwalają wykrywać nawet najbardziej subtelne sygnały w naszej przestrzeni powietrznej. Batalion wpłynie na zdolność wykrywania obiektów – zwiększy skuteczność wykrywania i rozpoznania celu. Wynika to nie tylko z radiotechniki i radioelektroniki, lecz także z systemów nasłuchowych połączonych z naziemnymi stacjami pasywnymi, pracującymi w dzień i w nocy, zintegrowanymi w jeden system rozpoznania i wskazywania celów - mówi gen. w st. spocz. Mieczysław Bieniek.

Niewidzialna tarcza gotowa na drony

Tradycyjne radary naziemne zawsze mierzą się z twardymi ograniczeniami, wynikającymi z krzywizny Ziemi czy ukształtowania terenu. To właśnie dlatego nisko latające drony, rakiety manewrujące czy samoloty bojowe próbujące uniknąć detekcji stanowią tak ogromne wyzwanie. Ogromne balony z nowoczesną radiolokacją całkowicie eliminują ten martwy punkt.

Wpięte w ogólnopolski system obrony powietrznej aerostaty pozwolą polskim operatorom na błyskawiczne analizowanie danych i reagowanie w czasie rzeczywistym na hybrydowe zagrożenia. Wykryją nie tylko statki powietrzne, ale nawet jednostki nawodne.

Zgodnie z oficjalnym harmonogramem, pierwszy z czterech potężnych statków powietrznych trafi do Polski już do końca 2026 r. Trzy kolejne maszyny dołączą do systemu w trzecim kwartale 2027 r. Osiągnięcie pełnej gotowości operacyjnej całego systemu zaplanowano na koniec przyszłego roku, co ostatecznie przypieczętuje budowę jednej z najszczelniejszych tarcz radiolokacyjnych w Europie.

Więcej na Spider's Web:

Rozproszona siła i nasłuch pełen innowacji

Zamiast zamykać się w jednej, łatwej do zlokalizowania bazie, 37 Batalion Radiotechniczny będzie operował w sposób rozproszony i mobilny. Działania obejmą kluczowe z punktu widzenia strategii obronnej lokalizacje w północno-wschodniej i południowo-wschodniej części kraju. Infrastruktura dla jednostki powstaje już między innymi w powiatach niżańskim, nowomiejskim, ełckim, zambrowskim i wysokomazowieckim.

Taka dyslokacja wynika wprost ze specyfiki innowacyjnego sprzętu radiolokacyjnego. Wymaga on odpowiedniego rozmieszczenia w terenie, aby stworzyć szczelną i w pełni zintegrowaną sieć wczesnego ostrzegania.

REKLAMA

Armia prowadzi już intensywną rekrutację specjalistów, którzy będą w stanie obsłużyć ten skomplikowany, cyfrowy organizm. Sama obecność tak zaawansowanej jednostki tuż przy granicy ma pełnić również bardzo ważną funkcję odstraszającą, potencjalny agresor otrzymuje jasny sygnał, że polska przestrzeń powietrzna jest pod stałą, nieprzerwaną i wysoce precyzyjną obserwacją.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-24T05:58:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T19:49:58+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T19:18:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T16:43:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T15:46:22+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T15:42:15+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T14:14:13+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T13:32:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T12:39:18+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA