Pierwszy załogowy lot na Księżyc w tym roku. Czekaliśmy pół wieku
Artemis II to pierwszy załogowy lot księżycowy od czasów Apollo. Misja ma utorować drogę do lądowania przed końcem dekady.

Po raz pierwszy od czasów programu Apollo astronauci znów mają polecieć w okolice Księżyca. Misja Artemis II ma być ostatecznym testem rakiety SLS i statku Orion przed właściwym lądowaniem na Srebrnym Globie. W tle coraz ostrzej zarysowuje się wyścig ze Chinami, które również celują w załogową misję księżycową przed końcem tej dekady.
Pierwsza załogowa wyprawa w okolice Księżyca od czasów Apollo
Artemis II będzie pierwszą od ponad pół wieku misją, w której ludzie polecą tak daleko od Ziemi. Załoga składająca się z 4 osób spędzi około 10 dni w przestrzeni kosmicznej, wykonując lot wokół Księżyca bez lądowania na jego powierzchni. Chodzi o powtórzenie trajektorii znanej z epoki Apollo, ale z całkowicie nową technologią i inną filozofią działania – tym razem celem nie jest jednorazowy skok na Księżyc, lecz budowa trwałej obecności człowieka poza niską orbitą okołoziemską.
Na pokładzie Oriona polecą astronauci NASA i z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej. Taki międzynarodowy skład dobrze oddaje ducha programu Artemis, który od początku budowany jest jako wspólny projekt USA i ich partnerów, a nie wyłącznie narodowy pokaz siły.
Choć misja nie przewiduje lądowania, jej stawka jest ogromna. Sukces lub porażka Artemis II wpłyną bezpośrednio na harmonogram kolejnych etapów programu, w tym kluczowej Artemis III, w której ludzie mają znów postawić stopę na Księżycu.
Artemis II jako wielki test systemu
Start Artemis II ma nastąpić na rakiecie Space Launch System, której pierwszy lot odbył się jeszcze w 2022 r. Wówczas w ramach misji Artemis I bezzałogowy statek Orion okrążył Księżyc i bezpiecznie wrócił na Ziemię, dostarczając inżynierom bezcennych danych. Od tego czasu zarówno rakieta, jak i kapsuła przeszły szereg modyfikacji i udoskonaleń – od usprawnień konstrukcyjnych po zmiany w systemach bezpieczeństwa i oprogramowaniu.
Artemis II ma sprawdzić kompletny zestaw w warunkach prawdziwego lotu załogowego. Pod lupą znajdzie się wszystko: systemy podtrzymywania życia, komunikacja i nawigacja, zachowanie modułu serwisowego w długotrwałym locie, a na końcu powrót przez atmosferę przy prędkościach charakterystycznych dla misji księżycowych.
Nie bez powodu NASA podkreśla, że będzie to drugi lot SLS i Oriona, ale pierwszy, w którym na pokładzie znajdą się ludzie. To właśnie teraz okaże się, czy system, który w locie testowym sprawdził się przy pustym wnętrzu kapsuły, jest gotowy na znacznie bardziej wrażliwy ładunek.
Misja Artemis II to przystanek przed lądowaniem
W oficjalnym harmonogramie NASA data startu Artemis II widnieje jako nie wcześniej niż 6 lutego 2026 r. Oznacza to, że agencja oficjalnie celuje w początek roku, ale zostawia sobie margines na dalsze testy i ewentualne korekty. Zanim rakieta stanie na wyrzutni, system będzie musiał przejść serię szczegółowych sprawdzeń, od prób naziemnych po złożone symulacje pracy załogi.
Misja jest elementem szerszej układanki. Program Artemis zakłada, że dopiero Artemis III będzie misją lądującą, najwcześniej pod koniec 2027 r. To właśnie wtedy, według planów, astronauci mają wykorzystać komercyjny lądownik księżycowy i rozpocząć budowę stałej infrastruktury – w kolejnych krokach pojawia się koncepcja stacji orbitalnej Gateway oraz większej liczby lotów logistycznych.
Artemis II ma więc za zadanie nie tylko odfajkować kolejny punkt w kalendarzu. Jeżeli lot przebiegnie zgodnie z planem, to NASA zyska argument, że droga do powrotu na Księżyc jest realistyczna, a kolejne misje to kwestia dopracowania szczegółów, a nie pisania planów od zera.
Wyścig z Chinami wraca na pierwszy plan
Za technicznym językiem harmonogramów i testów kryje się wyraźny geopolityczny kontekst. Załogowy powrót na Księżyc jest jednym z symbolicznych pól rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Pekin deklaruje, że własna misja załogowa na Księżyc powinna dojść do skutku do 2030 r.
Opóźnienia w programie Artemis mogą więc oznaczać utratę symbolicznej przewagi, którą USA zyskały w epoce Apollo. Jeszcze kilka lat temu celem było wyraźne wyprzedzenie Chin. Dziś oba kraje mają zbliżone okno czasowe, a każda poprawka harmonogramu w NASA jest natychmiast porównywana z zapowiedziami Pekinu.
Nowy administrator NASA, Jared Isaacman, ma być osobą, która wprowadzi większą dyscyplinę harmonogramową i uprości procesy decyzyjne w agencji. W swoim Planie Athena mocno podkreśla, że wyścig o Księżyc wraca na czoło listy priorytetów, a sukces programu Artemis ma być efektem ścisłej współpracy z sektorem prywatnym. To podejście wpisuje się w filozofię NewSpace, w której państwowe agencje coraz częściej pełnią funkcję integratorów i zamawiających, a kluczowe technologie i usługi dostarczają firmy komercyjne.
Artemis Accords i miejsce Polski w księżycowej układance
Program Artemis to nie tylko wyścig dwóch mocarstw, ale też szeroka koalicja partnerów. W projekt zaangażowane są m.in. ESA, CSA i JAXA, a także firmy prywatne dostarczające rakiety, lądowniki czy elementy infrastruktury. Równolegle powstała inicjatywa Artemis Accords – zbiór zasad regulujących odpowiedzialną eksplorację Księżyca, Marsa i innych ciał niebieskich.
Jak zauważa Mateusz Mitkow z redakcji Space24, porozumienia te bezpośrednio nawiązują do Traktatu o przestrzeni kosmicznej z 1967 r., ale dopasowują go do współczesnej rzeczywistości, w której w eksplorację angażuje się wielu graczy o różnych interesach, w tym sektor prywatny. Chodzi m.in. o zasady dzielenia się danymi naukowymi, bezpieczeństwo operacji na orbicie i powierzchni, a także o uporządkowanie kwestii związanych z eksploatacją zasobów.
Przeczytaj także:
Polska dołączyła do Artemis Accords jeszcze w 2021 r. Podpisanie dokumentu przez ówczesnego prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej, w obecności przedstawicieli NASA, otworzyło drogę do szerszego udziału naszego kraju w wielostronnych projektach związanych z eksploracją Księżyca i Marsa. Dla polskiego sektora kosmicznego oznacza to większe szanse na udział w łańcuchu dostaw technologii, komponentów i usług wykorzystywanych w programie Artemis.
*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google







































