REKLAMA

Polski przełom w energetyce. To rozwiązanie może zmienić życie wszystkich ludzi

Wyobraź sobie, że możesz wytwarzać energię elektryczną i ciepło na własne potrzeby i nie musisz już polegać na sieci i dostawcach. Taki system chce opracować i zbudować dr inż. Olaf Dybiński z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej. 

16.06.2024 16.08
oszczędzanie prąu
REKLAMA

Polscy naukowcy z Politechniki Warszawskiej opracowali prototyp urządzenia wytwarzającego równocześnie, w ramach jednego procesu technologicznego energię elektryczną i ciepło. Jest to urządzenie zupełnie nowego typu, zarówno w kwestii rozwiązania technicznego, jak i samej nazwy – MCeFC, czyli Molten Carbonate e-Fuel Cell. 

REKLAMA

Główną zaletą MCeFC będzie energetyczna niezależność odbiorców (czyli nas klientów) od sieci i firm dostarczających prąd i ciepło. Sercem układu będzie kogenerator. Tu nie obędzie się bez nauki i trudnych zwrotów. To urządzenie wyposażone w wysokotemperaturowy stos ogniw paliwowych bazujący na technologii ogniw węglanowych, jednak zasilany płynnymi biopaliwami i e-paliwami zamiast wodorem, jak to się dzieje zazwyczaj.

Ogniwa te w procesie elektrochemicznym pozwalają na wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła. Cały proces zachodzi przy temperaturze 600-700 stopni C 

- wyjaśnia dr inż. Olaf Dybiński.

Bimber jako napęd

Naukowiec dodaje, że do wytwarzania energii elektrycznej i ciepła na własne potrzeby będą używane paliwa, które wkrótce będą dostępne na każdej stacji benzynowej lub będą mogły być wytworzone z wykorzystaniem tradycyjnej fermentacji alkoholowej.

Mamy tu na myśli alkohole, jak również biopaliwa, produkowane głównie w oparciu o naturalne procesy fermentacji alkoholowej, na przykład po prostu bimber. W praktyce wykorzystanie opracowywanego kogeneratora będzie ograniczało się do uzupełniania zbiornika paliwa mieszaniną wody i wybranego alkoholu, gdyż wodór biorący udział w procesie wytwarzania energii uwalniany będzie bezpośrednio w urządzeniu zarówno z paliwa, jak i z wody. Urządzenie MCeFC powinno pracować bez obsługi serwisowej przez kilkadziesiąt tysięcy godzin

- opowiada dr Dybiński.

Więcej o polskiej energii przyszłości przeczytasz na Spider`s Web:

Lepsze od wodoru

W projekcie zrezygnowano z paliwa w postaci czystego wodoru, co pozwala uniknąć problemów z jego transportem i magazynowaniem. Te procesy zawsze generują straty, a także wymagają użycia dodatkowej energii elektrycznej, np. do sprężania czy skraplania.

To generuje oczywiście kolejne koszty. Wodór jest także łatwopalny i wybuchowy, co również utrudnia transport i magazynowanie oraz byłoby niebezpieczne w przypadku przechowywania paliwa w domu. 

Zastąpienie wodoru paliwami, które mogą być transportowane i przechowywane z wykorzystaniem dostępnej infrastruktury, rurociągów, zbiorników i kanistrów, pozwala nie tylko na uniknięcie problemów związanych z wodorem jako paliwem, ale zarazem umożliwia wykorzystanie wszystkich zalet, jakie niesie za sobą rozwój odnawialnych źródeł energii, technologii wychwytu CO2 i magazynowania energii w postaci energii chemicznej paliwa. 

REKLAMA
Idea Molten Carbonate e-Fuel Cell

Dzięki wykorzystaniu paliw syntetycznych produkowanych z wychwyconego CO2 (e-paliw) zapewniamy zamknięty obieg dwutlenku węgla, a więc nie generujemy nowych zanieczyszczeń do atmosfery. Jeśli natomiast wykorzystamy biopaliwo, tak naprawdę MCeFC będzie odnawialnym źródłem energii, które może być traktowane na równi z fotowoltaiką czy wiatrakami

- tłumaczy dr Dybiński.
REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA