Oprogramowanie  /  News

Google kazał sobie płacić, bo ktoś stał za nim w kolejce. Koniec z tym

Picture of the author

Google nie będzie już pobierał pieniędzy od twórców konkurencyjnych wyszukiwarek internetowych, a mnie ciągle dziwi, że w ogóle miał czelność to robić.

Google został zmuszony do oferowania użytkownikom z Europy ekranu wyboru domyślnej wyszukiwarki internetowej. W zamyśle urzędników miało to pomóc armii Dawidów w walce z Goliatem, który jest na tym rynku globalnym monopolistą. Niestety coś po drodze poszło mocno nie tak, bo amerykański gigant, wyciągający ze Starego Kontynentu miliardy euro, zrobił sobie z konkurencji dodatkowe źródło dochodu.

Muszę tu też przyznać, że Google miał bardzo sprytny plan, by zagrać na nosie urzędnikom, z którymi prowadzi spór od lat. Uznał, że nie może ot tak polecać konkurencji wedle własnego widzimisię, dlatego zachęcił inne wyszukiwarki do udziału w… licytacji trzech miejsc na liście. Na domiar złego nie dość, że gigant od maluczkich wyciągał ostatni grosz, to jeszcze cały czas powiększał swoją przewagę w udziałach rynkowych nad resztą peletonu.

Google kończy z licytacją miejsc na ekranie wyboru wyszukiwarki w Androidzie

To genialne w swej prostocie rozwiązanie odchodzi wreszcie do lamusa. Komisja Europejska uznała, że nie było to fair wobec konkurencji, a po dyskusji z Google’em urzędnicy i przedstawiciele giganta wspólnie uznali, iż trzeba zmienić ten mechanizm. Firma z Mountain View nie będzie już prowadzić aukcji, a na wspomnianym ekranie wyboru wyszukiwarki znajdzie się więcej pozycji niż do tej pory — łącznie tuzin.

Jak na razie nie wiadomo, w jaki sposób twórcy Androida będą limitowali liczbę wyszukiwarek oraz jak będzie ustalana ich kolejność. Gigant z pewnością nie chciałby, aby lista licząca kilkanaście pozycji była sortowana losowo, gdyż wtedy ich własny produkt mógłby nie zmieścić się w niektórych przypadkach od razu na pierwszym ekranie. Jeśli trzeba byłoby do niego doscrollować, wiele osób mogłoby Google’a pominąć.

O tym, jak będzie wyglądał nowy ekran wyboru wyszukiwarki w Androidzie, przekonamy się jesienią. Omawiane dziś zmiany wejdą w życie we wrześniu 2021 r. Teraz warto jedynie dodać, że wybranie konkretnego silnika wyszukiwania po pierwszym uruchomieniu telefonu z Androidem na ekranie, który przypomina słynny panel wyboru przeglądarki z Windowsa, ustawia go zarówno na poziomie ekranu głównego, jak i w Chromie, a także instaluje aplikację danego dostawcy usług.