Szwecja stawia mur na Bałtyku. Te okręty mają odstraszyć Rosję
Bałtyk dostanie kolejną warstwę obrony. Szwedzkie fregaty FDI mają chronić żeglugę, sojuszników i polować na okręty podwodne.

Szwecja postawiła na francuski koncern Naval Group jako dostawcę czterech nowych fregat typu FDI. To nie jest zwykła wymiana starego żelastwa na nowsze modele. To skok w zupełnie inną ligę. Dla Bałtyku oznacza to wejście do gry jednostek zaprojektowanych do zadań, które dotychczas były poza zasięgiem szwedzkich korwet.
Obrona powietrzna całego zespołu, polowanie na okręty podwodne w trudnych warunkach i zdolność do długotrwałego operowania na morzu bez ciągłego wracania do portu – to właśnie wnoszą FDI. W akwenie, który robi się coraz bardziej zatłoczony i coraz mniej przewidywalny, taka zmiana jakościowa waży więcej, niż sama liczba kadłubów.
Szwedzi kupują okręty, które mają zmienić układ sił na Bałtyku
Nowe fregaty będą w Szwecji znane jako klasa Luleå. Pierwsza jednostka ma trafić do marynarki w 2030 r., a dostawy całej czwórki mają potrwać do 2034 r. To tempo było jednym z najważniejszych argumentów za wyborem francuskiej oferty, bo Sztokholm nie szuka już odległej wizji modernizacji, lecz okrętów, które da się wprowadzać do służby w konkretnym horyzoncie.
Szwecja kupuje więc coś, czego jej flocie bardzo brakowało: większe okręty nawodne zdolne do długotrwałego działania i ochrony nie tylko siebie, lecz także innych jednostek. Dotychczas trzon szwedzkiej floty nawodnej stanowiły korwety, w tym znane Visby. Są szybkie, nowoczesne i dobrze dopasowane do działań przybrzeżnych, ale nie zastępują fregat obrony powietrznej.
Fregata FDI jest zupełnie inną klasą okrętu. Ma 122 m długości, załogę liczącą ok. 125 osób i znacznie większy zapas możliwości niż korweta. To jednostka, która może działać dłużej, dalej i w bardziej złożonym środowisku, a nie tylko w krótkich, intensywnych misjach blisko własnych baz.
Największą zmianą ma być możliwość przeprowadzania obrony powietrznej na morzu
Bałtyk to przestrzeń, nad którą latają samoloty, drony, pociski manewrujące, rakiety przeciwokrętowe i środki rozpoznania. Okręt bez silnej obrony powietrznej działa pod stałą presją.
Odpowiedzią na ten problem mają być właśnie fregaty FDI. Tego typu okręty wykorzystują nowoczesny radar wielofunkcyjny Sea Fire i pociski przeciwlotnicze rodziny Aster. Radar AESA, czyli radar z aktywnym elektronicznym skanowaniem wiązki, pozwala śledzić wiele celów jednocześnie i reagować szybciej niż starsze systemy mechaniczne. Pociski Aster są z kolei przeznaczone do zwalczania celów powietrznych na różnych dystansach, w tym samolotów, dronów i rakiet.
Takie jednostki bywają określane jako pływająca obrona przeciwlotnicza. Nie chodzi tu jednak o ładną metaforę. Dobrze uzbrojona fregata może tworzyć parasol ochronny dla zespołu okrętów, konwoju, rejonu operacyjnego albo podejścia do ważnego portu. Dla Szwecji, a pośrednio także dla Polski i całej wschodniej flanki NATO, to bardzo ważna zdolność.
Bałtyk to nie tylko rakiety. Pod wodą zaczyna się piekło
Osobnym wyzwaniem jest zwalczanie na Bałtyku okrętów podwodnych. Pamiętajmy, że jest to akwen charakteryzujący się płytką batymetrią, wysokim poziomem szumów, złożoną stratyfikacją termiczną, intensywnym ruchem cywilnym oraz skomplikowaną konfiguracją geograficzną. Warunki te sprzyjają maskowaniu jednostek podwodnych i zwiększają ich potencjalną skuteczność w działaniach przeciwko szlakom komunikacyjnym, infrastrukturze podmorskiej, instalacjom portowym oraz siłom morskim.
FDI dysponuje pakietem sensorów przeciwpodwodnych, w tym sonarem kadłubowym i holowanym sonarem zmiennej głębokości. Taki zestaw pozwala szukać okrętów podwodnych w różnych warunkach i na różnych głębokościach. Oznacza to znacznie większą wytrwałość w polowaniu, niż w przypadku mniejszych jednostek o ograniczonej autonomii.
Przeczytaj także:
Szwedzka marynarka podkreśla, że nowe okręty będą mogły długotrwale prowadzić zadania przeciwpodwodne. Zwalczanie okrętów podwodnych, nie polega na jednym efektownym starciu. To często godziny, dni albo tygodnie żmudnego nasłuchu, śledzenia kontaktów, pracy śmigłowców, boi sonarowych i okrętów nawodnych.



















