Europa szykuje się na najgorsze. Parkingi zamienią w schrony
Niemcy przyjęły nowy plan obrony cywilnej. Zamiast liczyć na stare bunkry, chcą wykorzystywać parkingi, tunele i stacje metra. Ma to sens.

Niemcy oficjalnie zmieniają podejście do ochrony ludności. Rząd w Berlinie zatwierdził nowy plan obrony cywilnej, który odchodzi od zimnowojennego myślenia o bunkrach i stawia na miejsca codziennego użytku: parkingi podziemne, tunele oraz stacje metra. To reakcja na nową rzeczywistość bezpieczeństwa w Europie po rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Nie zamierzają oni jednak budować od zera sieci klasycznych bunkrów dla całego społeczeństwa. Ten model jest zbyt drogi, zbyt wolny i nierealny w państwie liczącym ponad 80 mln mieszkańców.
Obecnie Niemcy mają 579 schronów, które mogą pomieścić ok. 480 tys. osób. Nawet gdyby wszystkie istniejące obiekty były w pełni sprawne, wystarczyłyby tylko dla niewielkiej części społeczeństwa. Właśnie dlatego nowy plan zakłada wykorzystanie istniejącej infrastruktury miejskiej, która w razie alarmu może zapewnić krótkotrwałą ochronę: parkingów podziemnych, tuneli, stacji metra i innych przestrzeni publicznych.
To nie oznacza, że każdy parking automatycznie stanie się pełnoprawnym schronem. Potrzebne będą oznaczenia, procedury, łączność, systemy alarmowe, dostęp, wentylacja, podstawowe wyposażenie i koordynacja z władzami lokalnymi. Jednak z punktu widzenia czasu i kosztów to podejście jest znacznie bardziej realistyczne niż masowe odtwarzanie bunkrów z czasów zimnej wojny.
10 mld euro na system, którego na pierwszy rzut oka nie widać
Niemcy planują alokację 10 miliardów euro na wzmocnienie obrony cywilnej. Choć wydatek ten ustępuje medialnie inwestycjom w systemy ofensywne i platformy bojowe, w scenariuszach rzeczywistego kryzysu ochrona ludności oraz infrastruktury krytycznej może mieć znaczenie porównywalne z modernizacją sił zbrojnych.
Środki mają trafić m.in. na ponad 1000 pojazdów specjalnych, wyposażenie ochronne, rozwój sieci alarmowej oraz centralny mechanizm koordynacji działań między instytucjami publicznymi. Niemcy nie myślą więc tylko o murach i betonie. Chcą zbudować cały system, czyli ostrzeganie, transport, wyposażenie, procedury, dowodzenie i współpracę administracji.
Przeczytaj także:
Obrona cywilna przez lata była w Europie niestety traktowana jak temat z poprzedniej epoki. Rosyjska wojna przeciwko Ukrainie na szczęście to zmieniła. Państwa zaczynają rozumieć, że odporność społeczeństwa nie jest dodatkiem do armii. Jest częścią odstraszania. Jeśli przeciwnik wie, że państwo potrafi chronić ludność i utrzymać funkcjonowanie miast, trudniej liczyć na chaos po pierwszych atakach.
Dziennikarz działu Technologie. O smartfonach i nowych technologiach zaczął pisać jeszcze w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później przez pewien czas pisał dla KomputerŚwiat i dla nieistniejącego już PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Copywriter techniczny, motoryzacyjny i technologiczny. Współzałożyciel agencji marketingowej BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.