Pędź zaktualizować komputer. Oni tylko czekają na ten błąd
Jeśli masz w swoim komputerze lub laptopie kartę graficzną Nvidia, lepiej zajrzyj do ustawień i pobierz aktualizację sterowników. Inaczej możesz mieć spory problem.

Nvidia wydała ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa w związku z lukami odnalezionymi w sterownikach dedykowanych dla układów graficznych GeForce RTX dla systemów operacyjnych Windows oraz Linux. Wiele z nich zostało sklasyfikowanych jako błędy wysokiego ryzyka. Lepiej wykonaj aktualizację, żeby mieć spokój.
Zaktualizuj kartę graficzną, jeśli masz Nvidię.
Firma Nvidia opublikowała biuletyn bezpieczeństwa datowany na maj 2026 r. Dokument informuje o 15 problemach związanych z zabezpieczeniami, z czego dziewięć zostało oznaczonych jako wysoki stopień zagrożenia.
Luki obejmują mnóstwo potencjalnych zagrożeń, które mogą zostać wykorzystane przeciwko naszemu komputerowi. Osoby wykorzystujące te luki w zabezpieczeniach mogą zyskać dostęp do jądra systemu operacyjnego lub wstrzyknąć polecenie instalujące złośliwe oprogramowanie. To z kolei może spowodować jeszcze więcej problemów, takich jak kradzież kluczowych danych czy kont zalogowanych do różnych usług i serwisów.
Jak się chronić? Wystarczy zaktualizować sterownik graficzny do najnowszego wydania. W przypadku systemu Windows jest to wersja 596.49, a na Linuxie 590.48.01. Nowe wersje obejmujące poprawki zabezpieczeń zostały wydane ok. tygodnia temu. Jeśli masz włączoną funkcję automatycznych aktualizacji, jest szansa, że już korzystasz z nowej wersji.
Aby upewnić się, czy na komputerze znajduje się bezpieczne wydanie, zaleca się zajrzeć do aplikacji Nvidia służącej do wykonywania aktualizacji sterowników graficznych dla układów GeForce RTX. Jeśli pojawi się opcja uaktualnienia, oznacza to, że nie masz jeszcze najnowszej wersji.
Nvidia twierdzi, że wszystkie wersje sterownika wcześniejsze niż najnowsze wydania, aż do wersji 482.53 dedykowanej dla serii kart graficznych GTX 10, są narażone na luki w zabezpieczeniach.
Czytaj też:
Czy naprawdę jest się czego bać?
Zazwyczaj tego typu łatki eliminują luki, które dla zwykłego Kowalskiego nie stanowią bezpośredniego zagrożenia. Przeciętny użytkownik domowego komputera rzadko trafia na celownik takich ataków. Mimo wszystko warto dmuchać na zimne i zadbać o najnowsze zabezpieczenia - zwłaszcza że instalacja aktualizacji to zaledwie kilka kliknięć.



















