Będzie nowy Game Pass. Musi być tani
Xbox Game Pass „Triton” to tajemniczy nowy próg abonamentu tylko z grami Microsoftu. I to też nie wszystkimi. Robi się coraz bardziej zawile.

Xbox znowu kombinuje przy Game Passie - i tym razem nie chodzi o kolejną podwyżkę, tylko o coś znacznie ciekawszego (choć potencjalnie równie kontrowersyjnego). W danych z publicznego backendu Microsoftu pojawił się nowy, nieogłoszony wariant usługi o kryptonimie „TRITON”. Wspólny mianownik? Na liście gier są wyłącznie tytuły first party, czyli z dwóch z trzech posiadanych przez Microsoft wydawnictw: Xbox Game Studios i Bethesdy. Trzecie w TRITON-ie nieobecne to Activision Blizzard.
To w co gramy w ten weekend?
Xbox Game Pass TRITON - jakie gry?
Na dziś w usłudze znajdują się:
- Doom Eternal
- Doom 64
- Dishonored 2
- Fable Anniversary
- Fallout 4
- Fallout 76
- Gears 5
- Halo 5: Guardians
- Halo Wars 2
- Hellblade
- Ori and the Blind Forest
- Psychonauts
- State of Decay 2
- The Elder Scrolls Online
- Retro Classics
To nie jest pełny katalog Game Passa, tylko wycinek. Zero gier third party, zero świeżych hitów od partnerów, żadnych licencji od innych wydawców. Samo mięso z portfolio Microsoftu, choć na razie dotyczy głównie starszych, wyselekcjonowanych tytułów.
Szeroki wybór ofert czy bałagan w ofercie?
Oferta Game Passa staje się dość zagmatwana. Z jednej strony to dobrze, każdy może dobrać abonament do swoich oczekiwań. Nie wszystkim jednak odpowiada aż taka fragmentacja. Mamy:
- Game Pass Core - następca Xbox Live Gold, kilka gier w katalogu + multiplayer.
- Game Pass na konsolę - katalog gier na Xboxa, bez PC.
- PC Game Pass - katalog na PC, z własnymi wyjątkami i różnicami.
- Game Pass Ultimate - wszystko naraz, plus chmura, plus różne dodatki typu EA Play, Ubisoft Classics, Fortnite Crew itd.
I tak wszystko sprowadzi się do jednego pytania: ile to będzie kosztować w złotówkach i co dokładnie za to dostanę? I to jest pytanie, na które - jak zawsze - warto poczekać studząc emocje. Darmowe gry w zamian za oglądanie reklam? Game Pass za symboliczną opłatę w zamian za kilka klasyków Microsoftu? To by było jakieś.



















