REKLAMA

Telewizor Dreame S100 posprzątał konkurencję. Udany debiut, jeszcze lepszy ekran

Odkurzaczowy gigant wchodzi do salonu i - przyznaję - spodziewałem się wszystkiego najgorszego. Co oni mogą wiedzieć o porządnych telewizorach? Tymczasem S100 nauczył mnie pokory.

Dreame S100 telewizor
REKLAMA

Marka Dreame kojarzy się w Polsce przede wszystkim z robotami sprzątającymi i odkurzaczami. Tym niemniej w lutym roku firma zaskoczyła rynek - nie kolejnym odkurzaczem, ale telewizorami. Do sprzedaży weszły dwie serie: tańsza Q100 z panelem QLED oraz nieco droższa, sztandarowa S100 z podświetleniem Mini LED. Do testów trafił egzemplarz 65S100, czyli 65-calowy przedstawiciel tej drugiej linii, wyceniony na 4699 zł w cenie katalogowej (często w promocji w cenie 4299 zł). Czas sprawdzić, czy nowy gracz na rynku RTV radzi sobie z wymagającą konkurencją, czy też to tylko marketingowa ciekawostka z etykietką dobrze rozpoznawanej marki.

REKLAMA

Skąd się wziął Dreame TV?

Dreame S100. Bardzo dobra reprodukcja barw HDR

Dreame Technology to chiński producent założony w 2017 r. przez Yu Hao, absolwenta Tsinghua University. Firma zbudowała swoją reputację na zaawansowanych silnikach wysokoobrotowych - technologii zapożyczonej wprost z aerodynamiki - i stopniowo urosła do rangi jednego z globalnych liderów w segmencie robotów sprzątających. Początkowo działała w orbicie Xiaomi, z czasem uniezależniła się i zaczęła budować własny ekosystem. W grudniu 2023 r. portfolio patentowe firmy liczyło ponad 4200 wniosków patentowych na całym świecie, co sugeruje, że o Dreame nie można mówić jako o zwykłym producencie OEM kopiującym cudze projekty.

Dreame S100

Rozszerzenie oferty o telewizory to konsekwentne realizowanie strategii inteligentnego domu. Na targach IFA Berlin 2025 i CES 2026 Dreame zaprezentowało pierwsze modele, a w lutym weszło oficjalnie na rynek europejski, w tym polski. Ważna informacja dla tych, którzy lubią wiedzieć, skąd pochodzi ich sprzęt: panel i konstrukcja S100 zostały wyprodukowane we współpracy ze Skyworth - tego samego chińskiego producenta, który jest podwykonawcą paneli m.in. dla Panasonica. Procesor to MediaTek MT5889 z rdzeniami Cortex-A73.

Wygląd bardzo elegancki, choć niezbyt smukły. To ostatnie to zaleta

Dzisiejsze telewizory premium co roku uczestniczą w jednym i tym samym konkursie piękności: kto będzie cieńszy. Dreame S100 idzie wyraźnie pod prąd. Główna część obudowy ma około 5 cm grubości - jak na dzisiejsze standardy sporo. Dolna sekcja, gdzie producent wcisnął system audio, rozrasta się do mniej więcej 10 cm. W praktyce oznacza to, że na ścianie telewizor nie będzie bezpośrednio przylegał do ściany.

REKLAMA
To nie jest najsmuklejszy telewizor, ale jest ku temu powód

Tyle że, drodzy czytelnicy, zatrzymajmy się przy tym na chwilę. Bo wspomniane 10 cm służy temu, by dało się zmieścić w tym odbiorniku znacznie większe głośniki. W przypadku audio trudno oszukać prawa fizyki - superpłaskie telewizory nie mają gdzie zmieścić porządnego głośnika. S100 nie jest „pusty” w środku. Szczupły nie jest, ale brzmieć powinien świetnie (więcej o tym w dalszej części tekstu).

Ramki wokół ekranu są wąskie, matowe i pozbawione nadmiernych ozdobników. Miłym akcentem wizualnym są beżowe elementy wykończenia na dolnej krawędzi telewizora i ornamenty u podstawy nogi, przełamujące dominujący czerń obudowy. To drobiazg, ale odróżnia S100 od bezimiennego, czysto czarnego pudełka. Stopa centralna jest solidna i po wkręceniu śrub trzyma stabilnie, choć sam montaż wymaga odpowiednio długiego śrubokręta i cierpliwości przy trafianiu w ukryte otwory.

REKLAMA
Wspomniany powód. Imponujący system nagłośnienia w Dreame S100

Ekran? Satysfakcjonujący Mini LED

Sercem S100 jest 65-calowy panel 4K UHD (3840×2160) z podświetleniem Mini LED i powłoką QLED+, którą Dreame nazywa technologią Aura Mini LED. Kwantowe kropki pokrywają 93 proc. przestrzeni barw DCI-P3, co w teorii przekłada się na miliardy odcieni. W praktyce kolory w trybie filmowym są rzeczywiście przyjemne, nasycone, ale nie wyolbrzymione - S100 nie stara się agresywnie podbijać barw jak niektóre tanie telewizory, które wyglądają, jakby ktoś ustawił saturację na maksa w edytorze zdjęć.

REKLAMA
Dreame S100 - praktyczny brak bloomingu i halo

Jasność typowa wynosi 400 nitów, a szczytowa - do 600 nitów w przypadku 65-calowego modelu (86-calowy brat sięga 1000 nitów). Czyli jasne sceny i eksplozje w filmach Dolby Vision są czytelne i cieszą oko. W dobrze zaciemnionym salonie wieczorami telewizor broni się znakomicie.

Local dimming opiera się na 160 niezależnych strefach wygaszania. Tylko w scenach o skrajnym kontraście - białe napisy na czarnym tle, odizolowane źródła światła na ciemnym tle – pojawia się efekt poświaty (blooming) wokół jaśniejszych obiektów. W normalnych warunkach, przy standardowych filmach i serialach, problemu nie ma, obraz jest bardzo przyjemnie kontrastowy.

REKLAMA
Dreame S100 - kolory i kontrast na wysokim poziomie

Natywne odświeżanie matrycy wynosi 120 Hz, z możliwością osiągnięcia 144 Hz w trybie gry. Procesor Dreamind Pro AI (za tym brandingiem kryje się MediaTek MT5889) obsługuje skalowanie materiałów SDR i niskich rozdzielczości do 4K, a funkcje D-AI Resolution i D-AI Clarity mają za zadanie poprawiać ostrość starszych nagrań. W praktyce skalowanie nadawanego sygnału naziemnego wygląda dobrze - algorytmy porządnie maskują artefakty kompresji H.265, które są plagą telewizji cyfrowej.

REKLAMA

Dźwięk to największa niespodzianka

Tu dzieje się coś, czego w telewizorze za 4-5 tysięcy złotych raczej się nie oczekuje: naprawdę dobry dźwięk prosto „z pudełka”, bez konieczności dokupowania soundbara za kolejne kilkanaście stówek.

System audio nosi nazwę Dreame Master Sound i składa się z 11 przetworników w konfiguracji 4.1.2 o łącznej mocy 70 W. W skład zestawu wchodzą cztery twetery, cztery głośniki skierowane ku górze (do symulacji efektu Atmos), dwa boczne woofery i wbudowany subwoofer schodzący do 45 Hz. Dreame podkreśla, że zintegrowany soundbar tworzy 270-stopniową scenę dźwiękową. Dźwięk naprawdę wypełnia pomieszczenie, basy są odczuwalne fizycznie (a nie tylko słyszalne), a linia dialogowa pozostaje czytelna nawet przy wysokim poziomie głośności.

REKLAMA
Dreame S100

Telewizor obsługuje Dolby Atmos, Dolby Vision (audio), DTS - i to właśnie obsługa DTS odróżnia S100 od wielu droższych konkurentów. Dla posiadaczy płyt Blu-ray z ścieżką DTS-HD Master Audio lub kolekcji filmów w tym formacie to konkretna, wymierna zaleta. Przy właściwych ustawieniach brzmienie może zaskoczyć nawet niejednego audiofila wychowanego na zewnętrznych zestawach głośnikowych.

REKLAMA

W grach Dreame S100 sprawdza się bardzo dobrze

Dreame S100

Dla graczy S100 szykuje zestaw funkcji, który w tej cenie broni się całkiem solidnie. Dwa porty HDMI 2.1 obsługują sygnał 4K przy 120 klatkach na sekundę. Działa VRR (Variable Refresh Rate) oraz ALLM (Auto Low Latency Mode), co oznacza, że po podłączeniu PlayStation 5 czy Xbox Series X telewizor automatycznie przełączy się w tryb niskiego opóźnienia bez konieczności ręcznego grzebania w menu. Input lag zmierzony w trybie gry wynosi poniżej 10 ms, co jest wartością absolutnie wystarczającą dla graczy konsolowych - poniżej 15 ms różnica przestaje być wyczuwalna.

Smart TV to potęga Google’a. Dreame jest tu subtelnie w tle

Dreame S100 - Google TV

Oprogramowanie to Google TV w wersji opartej na Android TV 11. To sprawdzony i dojrzały system z dostępem do całego katalogu aplikacji Google Play, wbudowaną obsługą Chromecasta, integracją z Asystentem Google i możliwością instalowania apek spoza oficjalnego sklepu (VLC, SmartTube itp.). Interfejs jest responsywny - procesor MT5889 z 3 GB RAM radzi sobie z nawigacją bez zauważalnych opóźnień. Konfiguracja przebiega podobnie jak na nowym Androidzie: logowanie kontem Google, wybór serwisów streamingowych, kalibracja podstawowych ustawień obrazu.

REKLAMA

Pilot z dedykowanymi przyciskami do Netflixa, YouTube’a i Amazon Prime Video to standard. Dreame ma świetną funkcję „Find My Remote" - naciśnięcie przycisku na obudowie telewizora sprawia, że pilot wydaje głośny sygnał dźwiękowy - co jest bardzo fajnym pomysłem.

Dreame S100 - pilot

Warto zwrócić uwagę na gwarancję. Dreame jest pewne wytrzymałości swojego telewizora

W branży telewizorów standard to dwanaście miesięcy, ewentualnie dwa lata za dopłatą lub przy zakupie w określonym sklepie. Dreame oferuje w standardzie trzy lata gwarancji producenta. To jeden z twardszych argumentów za wyborem S100 wobec konkurencji z podobnej półki cenowej. Telewizor za 4500-5000 zł to nie jest sprzęt jednorazowy, a perspektywa serwisu przez trzy lata bez ekstra opłat naprawdę zmienia rachunek kosztów w dłuższej perspektywie.

Dreame 65S100 to zaskakująco solidny debiut marki w świecie RTV

Dreame S100

Ale to nie jest jedyny dobry telewizor na rynku. Dlaczego ktoś chciałby wybrać właśnie ten? Jest kilka argumentów. Największym jest nagłośnienie: 70 W w układzie 4.1.2 z subwooferem i głośnikami sufitowymi to coś, czego w tej cenie po prostu nie ma u konkurencji. Kto szuka telewizora, który brzmi naprawdę dobrze bez zewnętrznego soundbara, powinien wpisać S100 na listę kandydatów i przesłuchać go osobiście.

REKLAMA

Cena 4699 zł (lub 4299 zł w promocji) przy trzyletniej gwarancji, pełnym zestawie HDMI 2.1, obsłudze VRR, Dolby Vision, HDR10+, DTS i Google TV tworzy ofertę, którą trudno odrzucić bez zastanowienia. To  kompletne centrum rozrywki przeznaczone dla kogoś, kto chce zasiąść i oglądać bez kombinowania z kablem do soundbara i zakupem osobnego dekodera - Dreame 65S100 robi dokładnie to, co obiecuje.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-27T06:34:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T20:03:50+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T18:45:01+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T18:25:22+02:00
Aktualizacja: 2026-05-26T15:43:26+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA