Kolej testuje innowację. Jeśli zadziała, zakończy opóźnienia przez pogodę
Nie wszystkie zjawiska pogodowe da się w porę przewidzieć i im skutecznie przeciwdziałać, ale niektóre można ograniczyć. Polskie Linie Kolejowe są na dobrym torze, aby szczególną przeszkodę wyeliminować.

Niedawne dane opublikowane przez Urząd Transportu Kolejowego mogły nieco zmartwić. W I kwartale 2026 r. wskaźnik punktualności pociągów pasażerskich wyniósł 87,7 proc. W porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. oznacza to spadek o ponad 5,1 punktu procentowego.
Najniższą punktualność odnotowano w styczniu (84,13 proc.). W lutym przekroczyła ona 87,7 proc., by już w marcu wzrosnąć do 91,16 proc. Dwa pierwsze miesiące 2026 r. były najgorszymi miesiącami pod względem punktualności od co najmniej 2019 r.
To nie przypadek, że feralne wyniki mają związek z zimą, jakiej nie było w Polsce od dawna.
- (...) atak zimy w styczniu uwidocznił, że system wymaga dalszego wzmacniania odporności na ekstremalne warunki pogodowe, które istotnie zakłócają funkcjonowanie infrastruktury i taboru - skomentował wyniki punktualności dr hab. inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
Na trudne zimowe warunki uwagę zwracał w rozmowie z "Rynkiem Kolejowym" Adam Wawrzyniak, członek zarządu PKP Intercity.
To wszystko sprawia, że szereg pociągów – niezależnie od przewoźnika – nie było po prostu technicznie w stanie dotrzeć planowo do stacji końcowej, ponieważ sieć trakcyjna nie zapewniała zasilania, tor nie był przejezdny i musieliśmy czekać albo na usunięcie usterki, albo, w miarę dostępności, jechać objazdem - wyjaśniał.
Polskie Linie Kolejowe pracują nad rozwiązaniem zimowych problemów
Kolejowa spółka poinformowała o testach "innowacyjnego rozwiązania", które może zwiększyć niezawodność ruchu kolejowego podczas zimowych warunków pogodowych.
Wspólnie z PGE Energetyka Kolejowa Operator prowadzimy prace nad systemem zapobiegania oblodzeniu sieci trakcyjnej podczas marznącego deszczu. Technologia wykorzystuje kontrolowane podgrzewanie przewodów trakcyjnych do temperatury ok. 4–5°C, co pomaga ograniczać powstawanie lodu i utrzymać sprawność infrastruktury - wyjaśnia PLK.
System został został zainstalowany na poligonie doświadczalnym w podstacji trakcyjnej Kostów (woj. opolskie) i jest testowany na liniach kolejowych w rejonie Byczyny oraz Biskupic. Sprawdzian przeprowadzany był w sezonie jesienno-zimowym w "rzeczywistych warunkach eksploatacyjnych".
Pierwsze wnioski? Optymistyczne
- Testy potwierdziły skuteczny wzrost temperatury przewodów trakcyjnych oraz prawidłowe działanie automatyki odpowiedzialnej za proces odladzania - zdradza PLK.
Teraz opracowywane jest programowanie systemu odpowiadające m.in. za lokalizację pociągów, analizę sytuacji ruchowej i automatyczne uruchamianie procesu odladzania po wykryciu gołoledzi.
Zima to jeden z najbardziej wymagających okresów dla kolei. Dlatego stale poszukujemy nowoczesnych rozwiązań, które pomogą utrzymać płynny i bezpieczny ruch pociągów nawet podczas najbardziej wymagających warunków atmosferycznych - tłumaczy kolejowa spółka.
Nie wiadomo, czy w najbliższych latach powtórzy się surowsza niż w ostatnim czasie zima, ale w razie czego są szanse na to, że będziemy lepiej przygotowani. I być może uda się uniknąć sytuacji, jakie miały miejsce w tym roku, przez co pociągi dojadą na czas.
Zdjęcie główne: PLK



















