REKLAMA

Zazdrościłem systemu kaucyjnego Innym krajom. U siebie mam go dosyć

Niby człowiek wiedział, ale się łudził. Z początku cieszyłem się, że w Polsce debiutuje system kaucyjny. Niestety, wyszło jak zawsze.

system kaucyjny problem nie dziala awaria automat zwrot butelek puszek
REKLAMA

System kaucyjny już tu jest, a ze sklepów znikają ostatnie puszki i butelki nim nieobjęte. Zawsze zazdrościłem tego typu rozwiązań naszym zachodnim sąsiadom, bo popieram postulaty ekologiczne. Jeśli można robić coś, co pomaga planecie, a jednocześnie minimalizuje ilość śmieci, o które potykam się na ulicy, to mamy do czynienia z typowym win-win.

Mimo to od początku byłem sceptyczny, no i niestety: moje obawy się potwierdziły. Jako osoba, która segregowała śmieci wcześniej, czuję się robiony w balona - tak jak drzewiej się czułem, gdy kupowałem płyty DVD i oglądałem niepomijalne ostrzeżenia o piractwie, podczas gdy piraci oglądali to samo od ręki i za darmo. Ze śmieciami robiłem wszystko, jak należy, a teraz mam pod górkę, bo inni tego nie robili.

REKLAMA

Państwo: nie interesuje mnie, kto śmiecił, oboje będziecie sprzątać

Nie lubię takiej odpowiedzialności zbiorowej. Apologeci systemu kaucyjnego znajdują bardziej lub mniej sensownie odpowiedzi na wszystkie argumenty krytyków, ale nie zmienią faktu, iż jest on, tak po prostu, upierdliwy. Do tej pory gniotłem puszki i butelki, a raz na tydzień, gdy zebrało się ich sporo, wynosiłem worek. Jak przykazano, do odpowiedniego pojemnika w altance śmietnikowej.

Teraz nie mogę ich już gnieść, bo maszyny przyjmują je tylko w całości. Więc biegam z nimi znacznie częściej - niezgniecione zajmują więcej miejsca. I już pal sześć, jakbym mógł te puszki, w całości, gdzieś zwrócić przy okazji pójścia na zakupy. W praktyce to taka zabawa w kotka i myszkę, która często kończy się powrotem do domu później niż zakładałem. Do tego z dwoma siatkami: jedną z zakupami, drugą ze śmieciami noszonymi w te, i we wtę. No ludzie kochani!

Klasa: obywatel. Podklasa: śmieciarz

Ucieszyłem się, gdy Żabka została partnerem systemu kaucyjnego, chociaż wcale nie musiała. Problem w tym, że w praktyce od miesiąca, jak nie dwóch, w tej najbliżej mojego domu trwa awaria automatu do odbioru puszek i butelek. W innej sprzedawczyni nie wie o co chodzi, mimo ulotki na drzwiach, iż opakowania mogę tu zwrócić. W kolejnej sprzedawca przyjmie puszki po coli, ale już nie te po piwie, bo on akurat nie ma koncesji.

Jak zaś narzekam na system kaucyjny jako całość, to słyszę od jego obrońców: „co z tego, skoro sprzedawca ma obowiązek puszki i butelki przyjąć!”. W teorii może i tak, w praktyce kto ma siłę kopać się z koniem. W razie odmowy biorę siatę i szukam dalej, kto strudzonego wędrowca przyjmie. Rodacy postępują podobnie i biją rekordy, ale co się dziwić, skoro mają w tym interes ekonomiczny i nikt nie dał im wyboru.

Sprzedawców to rozumiem, bo nagle tak jak i my robią za śmieciarzy.

Autorom systemu kaucyjnego nie przeszkadza, że chociaż miałem wyskoczyć na pięć minut, żeby odzyskać swoje kilka złotych i kupić bułki, to w praktyce nie ma mnie pół godziny. Szukam jednak pozytywów - przynajmniej się przespaceruję, podcastu posłucham… Szkoda tylko, że w ruchu obiadu na spokojnie nie zjem, niczym właściciel elektryka czekający na parkingu, aż naładuje się mu akumulator. Mógłbym oczywiście na złość mamie odmrażać sobie uszy, ale piątak tu, dwa złote tam i w skali roku robi się zauważalna sumka.

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak uparcie te puszki i butelki nosić (tak jak i wcześniej karnie je wrzucałem do odpowiedniego pojemnika…), bo nie mogę przeboleć, że ktoś na tym babolu miałby zarobić. Jak z kolei z przyzwyczajenia jakąś zgniotę, to też nie wrzucę jej do zmieszanych, bo to byłoby działanie i na moją szkodę. No i do tego kaucja pobierana jest w końcu za każdą puszkę i niemal każdą butelkę*, a jeśli my jej nie odbierzemy, to przepada. Instytucja, do której te środki finalnie trafiają, nie ma żadnego ekonomicznego interesu w tym, aby od nas te śmieci odbierać. Aż chciałoby się retorycznie zapytać, czy nadal nie wiadomo, o co tu chodzi.

*oprócz tych małych małpek, co jest kuriozalnym „przeoczeniem”, bo ich obecność w przestrzeni miejskiej to realny problem (w przeciwieństwie do puszek po piwie, które i tak zawsze szybko znikały), no ale podniosło się larum i może się to zmieni…

Miejsce śmieci jest w śmietniku

Myślę, że tutaj jest pies pogrzebany, a jako obywatel ze smutkiem konstatuję, iż rozwiązanie wdrażane w duchu ekologii wcale nie stawia jej na pierwszym miejscu. O tym, że przy okazji zapomina o komforcie mieszkańców planety, dla których w sumie tę planetę mamy ratować, nie mówiąc. Do tego osoby, które robią zakupy domowe głównie online, siłą rzeczy zmuszane są do wizyt w sklepach stacjonarnych, bo wynoszenie śmieci po sobie to dziś za mało.

Czytaj inne nasze teksty o systemie kaucyjnym:

Jeśli system kaucyjny faktycznie byłby projektowany z myślą o obywatelach, to automaty do zwrotu puszek i butelek stawiane byłyby nie tylko przy sklepach, ale też przy każdej jednej altance śmietnikowej. Rozwiązałoby to największy problem. Dzięki temu mógłbym jeszcze lepiej segregować śmieci z uśmiechem na ustach, a nie z poczuciem zażenowania. Obecnie biegając do trzeciego sklepu z rzędu z siatką śmieci czuję właśnie zażenowanie. Mam poczucie, iż w wyniku decyzji podjętych przez polityków, robię z siebie głupka.

A wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? Z jednej stronie dyskutujemy tu sobie o odzyskiwaniu 50 groszy za puszkę po coli, najlepszych sposobach recyclingu, papierowych słomkach i nakrętkach, a z drugiej monitorujemy sytuację w Iranie, gdzie żołnierze wysłani również przez nomen omen polityków, strzelają do siebie rakietami wartymi więcej niż ich roczny żołd, przepalając miliony, zanieczyszczając środowisko i zabijając się nawzajem. I to ostatnie jest w tym wszystkim najbardziej dołujące.

REKLAMA

zd. główne: PaulSat / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-06T07:42:35+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T06:28:52+01:00
Aktualizacja: 2026-03-06T06:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T18:35:15+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA