REKLAMA

Apple Studio Display XDR to monitor w cenie auta. I tak się opłaca

Nowy topowy monitor Apple’a kosztuje tyle co samochód i jest dwukrotnie droższy od tego bazowego modelu, ale co z tego? Studio Display XDR i tak nie ma konkurencji. A do tego jest lepszy i tańszy od poprzednika.

apple-studio-display-xdr-cena-czy-warto-specyfikacja
REKLAMA

Jednym z nowym monitorów Apple’a jest Studio Display (2026) wyposażony w matrycę typu Retina LCD 5K o przekątnej długości 27 cali. Jest bezpośrednim następcą Apple Studio Display (2022) o tych samych gabarytach i dzieli z nim cenę (7499 zł) oraz większość specyfikacji: rozdzielczość (5120 na 2880 pikseli, 218 ppi), podświetlenie (LED-owe), jasność (do 600 nitów), odświeżanie (60 Hz) i pokrycie palety barw (P3). Ma natomiast szybsze porty i obsługuje tryb Desk View.

REKLAMA

Na trzy lata przed premierą pierwszego Apple Studio Display w ofercie Apple’a pojawił się zaś monitor z jeszcze wyższej półki, kilkukrotnie droższy. Chodzi o 32-calowy model o nazwie Apple XDR Display z 2019 r. W tym przypadku mieliśmy do dyspozycji matrycę IPS LCD 6K (6016 na 3384 pikseli, 218 ppi) ze strefami podświetlenia (576) i obsługą trybu HDR (do 1600 nitów; 500 w trybie SDR). Ten model nie doczekał się nowej wersji i pewnie się nie doczeka. Jest niepotrzebna.

Perełką w ofercie Apple’a jest dziś Studio Display XDR

Nowy topowy monitor Apple’a został zbudowany na bazie tego podstawowego Studio Display i dzieli z nim design. Również i w jego przypadku mamy do czynienia z 27-calową matrycą 5K (5120 na 2800 pikseli przy 218 ppi), więc jest nieco mniejszy od Apple XDR Display, ale poza tym pod względem specyfikacji i ceny rozkłada go na łopatki. Przede wszystkim chodzi o typ zastosowanej matrycy.

Apple Studio Display XDR dostał panel nazywany przez producenta mianem Retina XDR wykonany w technologii Mini-LED. Ma kilkukrotnie więcej stref podświetlenia (2304 vs 576), a do tego znacznie wyższą jasność (szczytowa w trybie HDR 2000 vs 1600 nitów; w trybie SDR 1000 vs 500) w porównaniu do Apple XDR Display. Do tego zapewnia odświeżanie obrazu ze zmienną częstotliwością z zakresu 47-120 Hz.

A monitorów z matrycą 5K odświeżanych w 120 Hz to ze świecą szukać!

Apple ponownie wprowadził do oferty sprzęt, który jest bezkonkurencyjny - tak po prostu. W ofercie innych firm da się dziś znaleźć monitory 5K (których cztery lata temu po debiucie Apple Studio Display właściwie nie było!), ale takich które łączą tę rozdzielczość z odświeżaniem obrazu w wysokiej częstotliwości nadal nie ma. Na tym jednak zalety Apple Studio Display XDR się nie kończą.

Nowy topowy monitor Apple’a ma również wbudowaną 12-megapikselową kamerkę do wideorozmów z trybami Center Stage i Desk View, sześć głośników oraz trzy mikrofony, więc można prowadzić z jego użyciem wideorozmowy bez dodatkowych akcesoriów. Dostał też port Thunderbolt 5 ładujący laptopy z mocą aż 140 W (zamiast 96 W jak w XDR Display), więc obsłuży najpotężniejsze MacBooki Pro.

Apple Studio XDR nie ma „Pro” w nazwie, ale to faktycznie sprzęt dla profesjonalistów.

Przy wielu produktach Apple’a jest dopisek „Pro”, ale czasem jest on przyznawany im nieco na wyrost, jak np. w przypadku 14-calowych MacBooków Pro z bazowym chipem Apple M5, bo to sprzęt z kategorii entry-level (kupują go pewnie często osoby, którym wystarczyłby MacBook Air, ale dopisek je marketingowo nęci). W przypadku Apple Studio Display XDR wątpliwości co do przeznaczenia zaś nie ma.

Czytaj inne nasze teksty poświęcone nowościom Apple’a:

To monitor do pracy przy obrazie - dlatego obsługuje nie tylko przestrzeń barw P3, ale też pełne Adobe RGB, z czym Apple XDR Display sobie nie radził. Ma też najwięcej trybów wyświetlania obrazu ze wszystkich monitorów Apple’a (16), w tym specjalny DICOM do zastosowań medycznych, aby lekarze w szpitalach mogli na jego matrycy odczytywać precyzyjnie wykonane przez siebie skany.

A najlepsza jest w tym wszystkim cena - wysoka i niska jednocześnie.

Apple Studio XDR wyceniony został na 15 tys. zł, a to dwukrotnie więcej niż płacimy za Apple Studio Display i tyle, co za niezły samochód. Grupa docelowa tego monitora nie kupuje go jednak po to, by oglądać na nim Netfliksa i pisać maile, tylko do pracy kreatywnej. To sprzęt kierowany do wytwórni filmowych, studiów projektowych, agencji reklamowych itd., a nie do konsumentów.

Jeśli chcemy dyskutować o cenie tego monitora, to warto osadzić ją w kontekście poprzednika. Apple XDR Display wyceniany był na premierę na 19 tys. zł, a to o cztery tysiące niż Apple Studio Display XDR kosztuje na start. Do tego starszy model sprzedawany był bez nóżki, za którą trzeba było dopłacić, bagatela, kolejne 5 kafli (tudzież wydać tysiaka na uchwyt VESA).

Biorąc to wszystko pod uwagę, w połączeniu z mizerną ofertą konkurencji w tym zakresie, nowy Apple Studio Display XDR to nie rozbój w biały dzień, tylko strzał w dziesiątkę. To nie monitor dla osoby, która celuje w iPhone’a 17e i MacBooka Neo, tylko partner woła roboczego. Kupić go powinny zaś osoby, a w zasadzie firmy, które wiedzą, że ten zakup się prędzej niż później zwróci.

REKLAMA

Jednocześnie w ofercie jest monitor dla osób, które szukają porządnego ekranu do MacBooka do pracy biurowej, który integruje się ściśle z macOS-em i są w stanie wydać na niego sporo pieniędzy. Ten bazowy Apple Studio Display to sprzęt z kategorii Premium, a chociaż konkurencja przez ostatnie cztery lata nie spała, to nadal jest jedną z najlepszych propozycji na tej półce cenowej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T14:06:47+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T11:50:53+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T10:57:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T07:51:47+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T06:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T20:24:31+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA