REKLAMA

Zamiast rzucać na tacę, skanują kod. Kościół zaskoczył wiernych

Charakterystyczny dźwięk monet i banknotów składanych na tacę zostanie zamieniony przez szelest wyciąganych telefonów. Kościół dostosowuje się do bezgotówkowych nawyków.

kod qr
REKLAMA

Odejście od gotówki nie jest niczym nowym. Opłatomat recenzowaliśmy już w 2019 r., a od tego czasu tego typu urządzenia trafiły do wielu świątyń. W końcu nie wszyscy noszą przy sobie gotówkę, za to płacą zbliżeniowo, więc do standardowego "Bóg zapłać" należało dorzucić: "PIN i zielony".

Bydgoska Bazylika św. Wincentego a Paulo postanowiła jeszcze bardziej uprościł cały proces. Skoro ludzie skanują dziś kody QR, aby opłacić miejsce parkingowe albo zapłacić za bilet w komunikacji miejskiej, to czemu nie mieliby wesprzeć w podobny sposób świątyni? Im łatwiej będzie wpłacać środki, tym – być może – chętniej zdecydują się na podobny krok.

REKLAMA

To rozwiązanie stworzone z myślą o osobach, które na co dzień nie noszą przy sobie gotówki. W przestrzeni kościoła znajdziecie Państwo specjalne tabliczki z kodami QR – wyjaśniła parafia.

Jak czytamy na stronie, po zeskanowaniu kodu należy tylko wybrać cel ofiary. Może to być nie tylko tradycyjna taca, czyli niedzielna składka, ale też "prasa katolicka, misje, remonty lub wsparcie konkretnych wspólnot działających w parafii".

Kody zostały przymocowane do ławek, więc są w widocznym miejscu

Portal se.pl donosi, że pomysł parafii wywołał mnóstwo emocji, ale nie brakuje zadowolonych wiernych.

- Bardzo rzadko mam przy sobie gotówkę. Super, że teraz wszystko można załatwić za pośrednictwem telefonu. Oczywiście jak zwykle pojawiają się głosy krytyki. Warto jednak wspomnieć, że to jest dobrowolne – stwierdziła jedna z mieszkanek w rozmowie z "Super Expressem".

Parafia zastrzegła, że tradycyjna forma składania ofiar podczas Mszy Świętych pozostaje bez zmian.

W 2025 r. o podobnej inicjatywie kościoła w Gdańsku pisał z kolei "Fakt". Tam kartka z kodem QR umożliwiającym przekazanie datków znalazła się na drzwiach.

Kościół, będący strażnikiem tradycji, również korzysta z nowoczesnych rozwiązań, by jeszcze lepiej służyć wiernym i wspierać ich w codziennym życiu duchowym. Jednym z takich innowacyjnych rozwiązań jest Elektroniczna Taca – można było przeczytać na stronie parafii św. Alberta Chmielowskiego w Świebodzicach.

Można podejrzewać, że podobne inicjatywy na pewno nie gorszą papieża Leona XIV, o którym Rafał Pikuła na łamach Magazynu Spider's Web+ pisał, że to papież nowych technologii.

Tak, papież mógł brzmieć jak sceptyk AI, jak nowy luddysta – moglibyśmy go nawet zaprosić na łamy magazynu Spider’s Web+ – ale w rzeczy samej w głowie Ojca Świętego pojawiła się refleksja, że sztuczna inteligencja powinna służyć człowiekowi, a nie odwrotnie. Parafrazując „szefa” papieża, Jezusa: „technologii trzeba oddać to, co technologiczne, a człowiekowi to, co ludzkie”. Nie powinniśmy też z AI czynić sobie bożka, idola, Absolutu (tu już mocno zaleciało św. Pawłem).

Tak można patrzeć nie tylko na AI, ale i na całą technologię, która może być zagrożeniem, ale może też być narzędziem ułatwiającym życie wiernym i budowanie wspólnoty. Choć nie wszystkim zawsze się to spodoba - jak było w przypadku założenia fotowoltaiki na dachu kościoła.

REKLAMA

Zdjęcie główne: FotoDax / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T06:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T20:24:31+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T19:25:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T17:51:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T17:31:50+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T17:00:57+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T14:58:02+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T12:52:01+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA