REKLAMA

Ambilight wychodzi poza telewizor. I to wreszcie ma sens

Kiedyś dawno temu doświetlenie Ambilight mogło współpracować z domowym oświetleniem Hue, tworząc w ten sposób unikalne doświadczenia podczas seansu. Teraz ta funkcja wraca - bez ograniczeń tylko na Hue.

Ambilight wychodzi poza telewizor. I to wreszcie ma sens
REKLAMA

Philips od lat powtarza, że Ambilight to coś więcej niż świecące LED-y na plecach telewizora. I choć marketingowe deklaracje zwykle warto traktować z dystansem to trudno nie zauważyć, że to właśnie Ambilight stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych funkcji w świecie RTV. Według danych producenta sprzedano już 35 mln telewizorów z Ambilightem, a ponad 80 proc. użytkowników deklaruje, że ich kolejny TV również musi go mieć. To nie jest nisza - to fenomen.

W tym roku Philips próbuje zrobić kolejny krok. Na berlińskiej premierze, w której uczestniczyłem osobiście, firma pokazała AmbiScape - funkcję, która ma rozszerzyć efekt Ambilight na całe pomieszczenie. To brzmi to jak coś, co już kiedyś było (Hue Sync, integracje z Hue sprzed lat), to tym razem podejście jest inne. Bardziej otwarte, bardziej elastyczne i - co najważniejsze - wreszcie sensowniejsze dla zwykłego użytkownika.

REKLAMA
Ambilight rozszerzony na oświetlenie domowe za sprawą AmbiScape

Czytaj też:

Nowa funkcja AmbiScape rozszerzy efekt Ambilight jeszcze dalej w pomieszczeniu, umożliwiając telewizorowi Philips sterowanie maksymalnie czterema zewnętrznymi źródłami światła. Philips podkreśla też, że opóźnienie ma być minimalne, odzwierciedlając działanie Ambilight z opóźnieniem poniżej 0,5 sekundy.

Ambilight, ale w całym pokoju

AmbiScape działa jak naturalne przedłużenie Ambilighta. Telewizor nie tylko świeci na ścianę za sobą, ale też synchronizuje się z maksymalnie czterema zewnętrznymi lampami. Co ważne - nie tylko Philips Hue. System działa w oparciu o Matter (konkretnie Wi-Fi), więc na start obsługuje:

  • Wiz 
  • NanoLeaf 
  • Philips Hue 
  • IKEA 

W praktyce wygląda to tak: telewizor wyświetla kod QR, użytkownik skanuje go telefonem, a system prowadzi przez proces parowania. Bez mostków, bez dodatkowych aplikacji, bez kombinowania.

Dla kogo jest AmbiScape?

Ambilight rozszerzony na oświetlenie domowe za sprawą AmbiScape

Philips nie ukrywa, że Ambilight to jego największy wyróżnik. AmbiScape jest więc naturalnym krokiem: jeśli Ambilight ma być „tym czymś”, co odróżnia Philipsa od reszty rynku, to musi wyjść poza ramy telewizora. I to właśnie robi. W praktyce AmbiScape ma sens w trzech scenariuszach:

  1. Duże salony, gdzie światło z Ambilighta nie wystarcza, by stworzyć pełną atmosferę. 
  2. Pokoje gamingowe, gdzie dodatkowe światła mogą rozszerzyć immersję. 
  3. Wieczorne seanse, w których delikatne światło ambientowe zmniejsza zmęczenie oczu.

Philips przypomina zresztą, że Ambilight powstał właśnie po to, by zmniejszyć zmęczenie oczu oraz zapewnić postrzegany wzrost kontrastu podczas oglądania w ciemności.

Na jakich telewizorach zadziała AmbiScape?

Ambilight rozszerzony na oświetlenie domowe za sprawą AmbiScape

Tu dobra wiadomość: AmbiScape nie jest zarezerwowane wyłącznie dla najdroższych modeli. Funkcja trafi do wszystkich telewizorów Philips z 2026 roku od serii 8000 wzwyż.

Czy to działa tak dobrze, jak obiecuje Philips?

Na pokazie w Berlinie wyglądało to zaskakująco spójnie. Opóźnienie faktycznie było minimalne, a światła reagowały na obraz w sposób naturalny, bez efektu „migotania” czy przypadkowych kolorów. Oczywiście trudno ocenić to w warunkach pokazowych, gdzie wszystko jest ustawione idealnie, ale pierwsze wrażenie jest pozytywne.

Największą zaletą AmbiScape jest jednak to, że nie wymaga żadnej dodatkowej infrastruktury. Nie trzeba kupować mostków, nie trzeba inwestować w drogie lampy Hue - wystarczą nawet najtańsze żarówki IKEA.

To wreszcie Ambilight, który nie jest zamkniętym ekosystemem.

REKLAMA

Czy AmbiScape to przyszłość Ambilighta? Philips wyraźnie sugeruje, że tak. Firma  nie wymyśla koła na nowo - po prostu robi to, czego użytkownicy chcieli od lat. I robi to w sposób, który nie zamyka ich w jednym ekosystemie. Jeśli Ambilight był powodem, by kupić telewizor Philipsa, to AmbiScape może być powodem, by kupić kolejny.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-25T09:53:58+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T20:34:32+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA