REKLAMA

mObywatel dostał cios od Unii. Za granicą to nie zadziała

mObywatel miał stać się dokumentem obsługiwanym za granicami Polski. Ministerstwo Cyfryzacji sprowadza nas na ziemię. Możemy o tym zapomnieć.

Unia Europejska mObywatel
REKLAMA

Wraz z pojawieniem się mObywatela 2.0 cyfryzacja Polski weszła na nowy poziom, ponieważ dokument przechowywany w aplikacji stał się pełnoprawnym dowodem tożsamości na terenie całego kraju. Wyjeżdżając z państwa, musimy jednak wciąż korzystać z plastikowego dokumentu. Pod koniec roku pojawiła się informacja, że niebawem to się zmieni. Niestety, ale nie w taki sposób jakbyśmy tego oczekiwali.

REKLAMA

mObywatel miał zadziałać za granicą Polski, ale to się nie stanie

Unia Europejska już w 2024 r. wprowadziła prawo, które zakłada wprowadzenie Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej. Czyli elektroniczny dokument, który ma obowiązywać na terenie wszystkich państw członkowskich UE i pozwalać mieszkańcom weryfikować tożsamość z poziomu aplikacji w telefonie.

Pod koniec 2025 r. w wykazie prac Rady Ministrów pojawił się projekt Ministerstwa Cyfryzacji dostosowujący krajowe przepisy do unijnych. Dzięki temu mieliśmy otrzymać opcję korzystania z Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej w mObywatelu. W czwartek, 19 lutego 2026 r. opublikowano nowy projekt ustawy, w którego uzasadnieniu napisano, że mObywatel nie spełnia technicznych i prawnych wymagań.

Wymagania techniczne wynikające z przepisów i norm eIDAS wykluczają możliwość udostępniania europejskiego portfela tożsamości cyfrowej w ramach aplikacji mObywatel, która opiera się na odmiennych założeniach technicznych - pisze Ministerstwo Cyfryzacji w uzasadnieniu.

Problemem jest to, że w przypadku mObywatela tożsamość i obywatelstwo polskie ma potwierdzać dokument mObywatel. Natomiast unijne przepisy zakładają, że w Europejskim Portfelu Tożsamości Cyfrowej potwierdzają dane identyfikujące osobę.

Oprócz tego niezgodny z ustawą eIDAS 2.0 ma być także sposób udostępniania danych użytkownikom mObywatela. Rządowa aplikacja łączy się z systemem teleinformatycznym mObywatela, za który odpowiada Ministerstwo Cyfryzacji. Nie ma tutaj zatem pośrednika. Natomiast Unia Europejska wymaga, aby dokumenty elektroniczne z danymi użytkownika były wydawane przez kwalifikowanych dostawców usług zaufania, czyli np. przez prywatne podmioty zewnętrzne.

W związku z tym konieczne będzie stworzenie zupełnie nowej aplikacji dostosowanej do przepisów eIDAS 2.0. Brak zgodności sprawia również, że dane z mObywatela nie będą mogły zostać przeniesione do nowego oprogramowania. Ministerstwo Cyfryzacji będzie zmuszone wspierać dwie aplikacje, przynajmniej przez jakiś czas.

Czytaj też:

Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej to nie tylko dowód osobisty

Projekt eIDAS 2.0 nie tylko zakłada stworzenie cyfrowego dowodu osobistego. To projekt, który ma także przenosić prawo jazdy do aplikacji, umożliwiać otwieranie kont bankowych za granicą, rejestrowanie kart eSIM w każdym kraju UE oraz korzystać z kwalifikowanego podpisu elektronicznego czy e-recept. 

REKLAMA

mObywatel poza dokumentami oferuje też inne przydatne opcje: sprawdzanie danych pojazdów, zastrzeżenie PESEL, sprawdzenie mandatów. Od niedawna pozwala spisywać oświadczenia o zdarzeniu drogowym w mStłuczce. 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-19T12:44:12+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T06:21:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T21:00:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T20:00:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T17:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T16:32:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T15:58:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T15:25:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T15:07:49+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T14:56:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T14:43:09+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T12:35:44+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA