Łączność satelitarna w telefonach przestaje być ciekawostką. Wchodzi ulepszenie
Łączność satalitarna wkrótce przestanie być dodatkiem na czarną godzinę. Dwaj producenci urządzeń z Androidem - Samsung i Infinix - mają plan na jej ulepszenie.

Dzisiejsze smartfony bazują głównie na dwóch technologiach bezprzewodowych: sieci komórkowej 5G/LTE oraz WiFi. Jeśli nie mamy do nich dostępu, praktycznie zostajemy odcięci od świata. Łączność satelitarna trafia do telefonów, ale głównie jako dodatek w kryzysowych sytuacjach. Niebawem może się to zmienić.
Łączność satelitarna będzie standardem. Nie tylko ostatecznością
Dotychczas funkcje satelitarne stanowiły ściśle kontrolowane rozwiązania. Apple w 2022 r. jako pierwszy wprowadził alarmowe SOS bez zasięgu w iPhonie 14, ale usługa nigdy nie trafiła do Polski - mimo próśb ze strony przedstawicieli rządu. Podobną funkcję wspierają też telefony Google i na Pixelach rozwiązanie działa także w Polsce.
Samsung również w serii Galaxy S25 wspiera łączność satelitarną SOS, ale tylko na określonych rynkach (np. USA i Kanada). W 2026 r. może się to zmienić, ponieważ firma opracowała modem Exynos 5410. Czip ma wspierać szerszy zakres standardów komunikacji satelitarnej. Nieoficjalnie mówi się, że umożliwi obsługę satelitarnych połączeń głosowych oraz wideo niskiej jakości.
Oczekujemy, że modem Exynos 5410 trafi do smartfonów Galaxy S26 i S26+, które będą dostępne na rynku w Europie - w tym Polsce. Dlatego możemy spodziewać się, że tegoroczne sztandarowe modele od koreańskiego producenta skupią się bardziej na łączności satelitarnej. To, czy będziemy mogli obsłużyć połączenia przez satelitę ma zależeć od umów z operatorami satelitarnymi.
Czytaj też:
Drugim producentem smartfonów z funkcjami łączności satelitarnych ma być Infinix. Ten na targach CES 2026 firma zaprezentowała serię Note 60 z funkcją satelitarnych połączeń i wiadomości, działającą bez specjalnych trybów czy dodatkowych aplikacji.
W praktyce ma to wyglądać prosto: gdy telefon straci dostęp do sieci komórkowej i WiFi, automatycznie przełączy się na łączność satelitarną. Producent ma gwarantować połączenie o wysokiej przepustowości, choć z pewnymi ograniczeniami - usługa nie pozwoli oglądać filmów, a co najwyżej będzie wspierać podstawowe połączenia głosowe.
To jednak nie tak, że satelita zastąpi sieć komórkową
Warto to jasno podkreślić: łączność satelitarna nie ma zastąpić 5G ani WiFi. Jej zadaniem jest uzupełnienie istniejących technologii i zapewnienie kontaktu wtedy, gdy naziemna infrastruktura zawiedzie. Nie oczekujmy, że w najbliższym czasie będziemy mogli przeglądać TikToka z łącznościami satelitarnymi.
Internet z kosmosu dzięki Starlinkowi stał się rzeczywistością. Aby był dostępny w telefonach, będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać. Ale dzięki Samsungowi oraz Infinix podstawowa łączność bez dostępu do naziemnych sieci może stać się rzeczywistością.







































