Fotograficzny flagowiec w cenie średniaka? Recenzja OPPO Reno15 Pro
Czy w 2026 r. smartfon ze średniej półki może zastąpić aparat i stać się głównym narzędziem twórcy? OPPO Reno15 Pro debiutuje z odważnym stwierdzeniem: topowa jakość zdjęć i wideo nie musi być już zarezerwowana wyłącznie dla urządzeń kosztujących fortunę.

Do tej pory segment ten wymagał kompromisów - jeśli cena była atrakcyjna, traciliśmy teleobiektyw; jeśli wydajność była zadowalająca, kulała jakość nagrań po zmroku. Reno15 Pro zrywa z tym schematem, oferując warsztat kreatywny, którego nie powstydziłyby się modele z dopiskiem Ultra.
Producent postawił wszystko na jedną kartę: wszechstronność. Zamiast wydmuszek otrzymujemy tu dobrą matrycę 200 MP i peryskopowy zoom, które w rękach mobilnych fotografów i przedstawicieli pokolenia Z mają stać się oknem na świat. Co jednak najważniejsze, ten zaawansowany system optyczny oraz wywierającą wrażenie baterię 6200 mAh udało się zamknąć w niezwykle smukłej i lekkiej obudowie. Sprawdziłem, czy ta mieszanka ergonomii i fotograficznych aspiracji faktycznie czyni z niego króla opłacalności.
Aparat. Warsztat kreatywny

Choć aparaty były już omawiane w pierwszych wrażeniach, w pełnej recenzji warto spojrzeć na nie nie przez pryzmat specyfikacji, lecz przez pryzmat workflow.
Główna matryca 200 MP (Samsung HPX)
Zmienia sposób myślenia o kadrowaniu. Robiąc zdjęcie uliczne, nie musisz stać w idealnym miejscu. Możesz zrobić szerszy kadr, a potem w postprodukcji wyciąć interesujący fragment, zachowując jakość 12 lub 16 megapikseli. To tzw. zoom matrycowy, który w Reno15 Pro działa wyśmienicie. W dobrych warunkach oświetleniowych detale są oszałamiające.











Portretowa bestia: teleobiektyw 3,5x
Ogniskowa odpowiadająca 70-80 mm (ekwiwalent zoomu 3,5x) uchodzi za idealną do portretów. Zapewnia naturalną kompresję tła i przyjemne rozmycie. Reno15 Pro wykorzystuje to bardzo dobrze - twarze zachowują naturalne proporcje, bez charakterystycznych zniekształceń znanych z szerokiego kąta. Dzięki optycznej stabilizacji (OIS) zdjęcia nocne pozostają ostre nawet przy dłuższych czasach naświetlania.









Wideo: Dual-View i stabilizacja
Dual-View Video pozwala nagrywać jednocześnie wydarzenie i własną reakcję. Funkcja nie jest nowa, ale w Reno15 Pro działa płynnie i eliminuje konieczność późniejszego łączenia dwóch ścieżek w montażu.
Stabilizacja obrazu w 4K to połączenie OIS i EIS. Efekt jest może nie kinowy, ale niezły - obraz płynnie płynie, skutecznie niwelując drgania kroków. Do nagrań typu walking-shot gimbal przestaje być koniecznością.
Brak 8K i 4K 120 kl./s. - czy to boli?

Reno15 Pro nie nagrywa w 8K. Czy to wada? W 2026 r. - jeszcze nie. 8K to wciąż format niszowy, zajmujący mnóstwo miejsca, ale dający sporo możliwości w obróbce. Bardziej bolesny może być brak 4K w 120 kl./s, co ogranicza możliwości tworzenia wysokiej jakości slow motion. Do dyspozycji pozostaje 4K 60 kl./s oraz zwolnione tempo w 1080p. Dla 90 proc. twórców to wystarczy, choć puryści mogą kręcić nosem.
Jest tego więcej
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google
Design i ergonomia. Inżynieria milimetrów

Wymiary
Kiedy bierzemy do ręki OPPO Reno15 Pro, pojawia się pewien dysonans poznawczy. Mózg, przyzwyczajony do ciężkich flagowców z dużymi bateriami, spodziewa się wagi przekraczającej 220 g. Tymczasem Reno15 Pro waży zaledwie 187 g w wersji Dusk Brown i 188 g w wariancie Aurora Blue.

Ten jeden gram różnicy wynika z zastosowanych procesów wykończeniowych i w praktyce jest całkowicie nieodczuwalna. Kluczowa jest sama lekkość konstrukcji - nawet po godzinnej rozmowie czy długiej sesji scrollowania mediów społecznościowych nadgarstek nie daje o sobie znać.
Wymiary 151,21 mm wysokości i 72,42 mm szerokości można dziś uznać za bardzo kompaktowe. Dla porównania: wiele konkurencyjnych modeli z segmentu Pro przekracza 160 mm wysokości i 75 mm szerokości. Te kilka milimetrów decyduje o tym, czy kciukiem dosięgniemy do przeciwległego rogu ekranu, czy będziemy musieli manewrować telefonem w dłoni, ryzykując jego upuszczenie.

Równie imponująca jest smukłość obudowy. Wersja brązowa ma zaledwie 7,99 mm, a niebieska 8,13 mm. Utrzymanie grubości na poziomie ok. 8 mm przy zastosowaniu tak pojemnej baterii (o czym później) zakrawa na inżynieryjny cud. Telefon jest smukły, ale nie ostry - krawędzie wyprofilowano tak, aby urządzenie pewnie leżało w dłoni.
Estetyka dla pokolenia Z i tradycjonalistów

OPPO przygotowało dwie skrajnie różne wersje kolorystyczne, celując w odmienne grupy odbiorców. Aurora Blue to propozycja bardziej odważna. Producent przyznaje, że inspiracją była zorza polarna, a sam design ma rezonować z wartościami pokolenia Z - ciekawością, zmiennością i potrzebą eksploracji.
W praktyce oznacza to żyjące plecki: pod jednym kątem są chłodno-błękitne, pod innym wpadają w fiolety i zielenie. Dusk Brown to z kolei ukłon w stronę biznesowej elegancji. Matowe brązowe wykończenie jest dyskretne, nie zbiera odcisków palców i pasuje do bardziej formalnego stylu.

Na osobny akapit zasługuje wyspa aparatów. W czasach, gdy producenci prześcigają się w projektowaniu ogromnych, wystających kuchenek na pleckach smartfonów, OPPO postawiło na minimalizm. Moduł został sensownie zintegrowany z obudową, z subtelnym obramowaniem soczewek.
Wytrzymałość na poziomie militarnym

Design to nie tylko wygląd, ale również odporność. OPPO Reno15 Pro wyposażono w szkło Corning Gorilla Glass 7i+ zarówno na froncie, jak i na tyle obudowy. To nowa generacja szkła, zaprojektowana z myślą o lepszym balansie między odpornością na upadki a odpornością na zarysowania.
Największym atutem konstrukcyjnym jest jednak certyfikat IP69. Większość flagowców kończy na IP68, tymczasem IP69 oznacza najwyższy poziom ochrony: pełną pyłoszczelność oraz odporność na silne strumienie wody pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze.
W praktyce? Telefon możesz zabrać na off-road, opłukać pod kranem po upadku w błoto, a ulewa podczas plenerowego koncertu nie zrobi na nim żadnego wrażenia.
Małe opakowanie i duża bateria

Wspominałem o tym we wstępie, ale warto to podkreślić: 6200 mAh w telefonie o grubości 8 mm to wynik, który jeszcze dwa lata temu wydawał się nierealny - i dla niektórych producentów nadal taki pozostaje.
W praktyce przekłada się to na znakomity czas pracy. Typowy dzień użytkownika (około 4-5 godzin SoT) zużywa około 50-60 proc. baterii. Oznacza to, że przy oszczędnym gospodarowaniu energią Reno15 Pro jest pełnoprawnym dwudniowcem. Dla twórcy wideo to gwarancja, że telefon nie padnie w połowie nagrywek.
80W SUPERVOOC
Ładowanie o mocy 80W to bardzo rozsądny kompromis między szybkością a żywotnością ogniwa.
- 0 do 60 proc. w 31-32 minuty - czas szybkiej kawy lub prysznica przed wyjściem.
- 0 do 100 proc. w ok. 50 minut - pełne naładowanie trwa nieco dłużej, co wynika z dbałości o temperaturę ogniwa w końcowej fazie ładowania.
Na pochwałę zasługuje kompatybilność. Reno15 Pro obsługuje nie tylko autorski standard SUPERVOOC, ale też uniwersalne Power Delivery (13,5W) i PPS (55W). Oznacza to, że naładujemy go w miarę szybko również ładowarką od laptopa czy innego smartfona.
System i oprogramowanie z ColorOS 16
OPPO od lat konsekwentnie rozwija swoją nakładkę systemową i w wersji 16 osiągnęło poziom dojrzałości, który pozwala stawiać ją w jednym szeregu z najlepszymi.
Najważniejszą informacją dla kupującego jest deklarowane wsparcie. OPPO obiecuje 6 lat płynnego działania, na które składa się 5 dużych aktualizacji systemu Androida oraz 6 lat poprawek bezpieczeństwa. To stawia Reno15 Pro w ścisłej czołówce świata Androida. Telefon kupiony w 2026 r. będzie bezpieczny i funkcjonalny aż do 2032 r. - a to w czasach rosnących cen elektroniki i wydłużającego się cyklu życia urządzeń jest argumentem nie do przecenienia.
Współpraca z Apple’ami
Jedną z najciekawszych nowości w ColorOS 16 jest funkcja O+ Connect. OPPO wreszcie realnie rozwiązuje problem tzw. zielonych dymków. Reno15 Pro potrafi bezprzewodowo przesyłać pliki do urządzeń z systemem iOS - iPhone’ów, iPadów i komputerów Mac - z łatwością i szybkością zbliżoną do AirDropa.

Dla twórców to prawdziwa rewolucja. Możesz nagrać materiał telefonem OPPO, a następnie jednym kliknięciem przesłać go na iPada do montażu w CapCucie lub na MacBooka do Final Cut Pro. To takie burzenie murów między ekosystemami, które przez lata zmuszały użytkowników do wyboru jednej stajni.

Działa to zaskakująco dobrze - sam korzystałem z Reno15 Pro podczas targów CES i byłem bardzo zadowolony z przebitek. Wszak nie można ciągle nagrywać iPhone’em, kamerą i DJI-ami, prawda?
AI w służbie produktywności

Sztuczna inteligencja w Reno15 Pro nie służy tylko do poprawiania zdjęć. AI Mind Space to inteligentny boczny schowek. Przeglądasz Instagrama i widzisz inspirację podróżniczą? Przeciągasz ją do Mind Space. Czytasz artykuł o nowej restauracji? Cyk, do schowka.

Integracja z Google Gemini sprawia, że zapisane treści w Mind Space mogą zostać przetworzone przez model językowy Google. Możesz poprosić asystenta: „Na podstawie zdjęć i linków, które zapisałem w ostatnim tygodniu, stwórz plan wycieczki do Barcelony”. Telefon przeanalizuje zebrane treści i wygeneruje gotowy plan.
Inteligentne wycinanie i skanowanie umożliwia szybkie wyodrębnianie obiektów ze zdjęć oraz skanowanie dokumentów z automatycznym usuwaniem cieni i prostowaniem perspektywy.
Wydajność i kultura pracy. MediaTek wychodzi z cienia
Decyzja o zastosowaniu procesora MediaTek Dimensity 8450 zamiast topowego Snapdragona może budzić kontrowersje wśród purystów cyferek. W codziennym użytkowaniu jednak broni się ona znakomicie.
Dlaczego Dimensity 8450?

Dimensity 8450 to układ wykonany w jeszcze świeżej litografii 4 nm, wyposażony w 8 rdzeni CPU i grafikę ARM G720. Nie jest to absolutny lider wydajności syntetycznej, który bije rekordy w AnTuTu, ale procesor z segmentu premium-średniak, oferujący wydajność flagowców sprzed roku lub dwóch - przy znacznie lepszej kulturze pracy.
W połączeniu z 12 GB RAM-u LPDDR5X oraz szybką pamięć masową UFS 3.1 telefon działa błyskawicznie. Aplikacje instalują się w mgnieniu oka, a wczytywanie dużych projektów wideo czy obszernych bibliotek zdjęć odbywa się bez zbędnych opóźnień. Brak slotu na karty microSD rekompensują warianty pamięciowe 256 GB i 512 GB, które dla większości użytkowników - szczególnie w dobie chmury - będą w pełni wystarczające.
AI HyperBoost 2.0

To, co wyróżnia Reno15 Pro, to oprogramowanie zarządzające sprzętem. Technologia AI HyperBoost 2.0 nie jest marketingową wydmuszką, lecz faktycznie działającym algorytmem, którego zadaniem jest balansowanie między wydajnością, temperaturą i zużyciem energii.
W grach system stabilizuje liczbę klatek na sekundę (Frame Plus), przewidując momenty większego obciążenia GPU i odpowiednio wcześniej alokując zasoby. Dzięki temu unika się nagłych spadków płynności. Co równie istotne, algorytm dba o to, by telefon nie parzył w dłonie. W smukłej obudowie odprowadzanie ciepła jest sporym wyzwaniem, ale inżynierowie OPPO poradzili sobie z nim, stosując zaawansowane materiały termoprzewodzące oraz inteligentne zarządzanie taktowaniem procesora.
Łączność przyszłości: AI LinkBoost 3.0
Dla twórcy próbującego wrzucić relację z zatłoczonego koncertu czy meczu największym wrogiem nie jest słaby procesor, lecz zapchana sieć. Właśnie tutaj do gry wchodzi AI LinkBoost 3.0.
System ten wykorzystuje układ anten 360 stopni oraz sztuczną inteligencję do optymalizacji połączenia. Telefon szybciej przełącza się między nadajnikami i efektywniej wykorzystuje słaby sygnał 5G. W praktyce oznacza to szybszy upload materiałów i mniejsze opóźnienia w grach online w trudnych warunkach radiowych.
Na pokładzie znalazł się też kompletny zestaw nowoczesnych standardów łączności:
- Wi-Fi 6 (802.11ax) dla szybkich transferów w domu.
- Bluetooth 5.4 z obsługą kodeków wysokiej jakości (LDAC, LHDC 5.0, aptX HD) - istotne dla audiofilów i użytkowników słuchawek bezprzewodowych.
- NFC do płatności zbliżeniowych (portfel Google).
- IR Blaster (Podczerwień) - niewielki, ale genialny dodatek umożliwiający sterowanie telewizorem, rzutnikiem czy klimatyzacją bezpośrednio z telefonu.
Ekran

Ekran w smartfonie skierowanym do twórców musi być czymś więcej niż tylko wyświetlaczem do oglądania memów. To jednocześnie wizjer, stół montażowy i panel do korekcji kolorów.
Parametry techniczne a rzeczywistość
Panel AMOLED o przekątnej 6,32 cala to rozmiar, który wielu użytkowników uzna za optymalny. Jest wystarczająco duży, by interfejs aplikacji do montażu wideo - takich jak CapCut czy wbudowany edytor - był czytelny, a wygodne w obsłudze. Jednocześnie nie sprawia, że telefon staje się nieporęczny. Rozdzielczość FHD+ (2640 × 1216 pikseli) przy tej przekątnej przekłada się na zagęszczenie na poziomie 460 PPI, co daje obraz ostry jak brzytwa.

Częstotliwość odświeżania 120 Hz to w 2026 r. standard, ale warto zwrócić uwagę na częstotliwość próbkowania dotyku. Domyślnie wynosi ona 120 Hz, natomiast w trybach gamingowych może wzrosnąć do 240 Hz. Przekłada się to na natychmiastową reakcję na polecenia, co docenią nie tylko gracze, ale również osoby szybko piszące czy edytujące wideo na osi czasu.
Jasność i kolory

Dla osób pracujących z obrazem kluczowe są jasność i wierność kolorów. OPPO Reno15 Pro w trybie automatycznym (HBM) osiąga 1800 nitów. To wartość pozwalająca komfortowo oceniać ekspozycję zdjęcia czy kolorystykę wideo nawet w pełnym słońcu. Standardowa jasność manualna wynosi 600 nitów i w zupełności wystarcza do pracy w biurze.

Ekran obsługuje 10-bitową głębię koloru, co oznacza możliwość wyświetlania ponad miliarda odcieni. W połączeniu ze 100-procentowym pokryciem gamutu DCI-P3 (w trybach Natural i Vivid) otrzymujemy narzędzie, któremu można zaufać. Edytując zdjęcie na Reno15 Pro, mamy pewność, że to, co widzimy, jest bliskie rzeczywistości.
Warto również wspomnieć o ukryciu czujnika światła w górnej części ekranu, co pozwoliło maksymalne zredukować górną ramkę. Daje to efekt infinity pool, gdzie treść zdaje się wylewać poza krawędzie urządzenia.
Cena OPPO Reno15 Pro. Taniej niż myślałem

OPPO Reno15 Pro wyceniono na 3299 zł, natomiast podstawowy model Reno15 kosztuje 2799 zł. Kwota może wydać się wysoka, ale w tym miejscu zaczyna się gra promocyjna, która znacząco zmienia postrzeganie opłacalności zakupu.
Warto celować w okno premierowe, trwające od 15 stycznia do 15 lutego, kiedy OPPO uruchamia ofertę cashback. Producent zwraca 500 zł przy zakupie wersji Pro i 200 zł w przypadku modelu bazowego, co realnie wpływa na decyzję zakupową.
Dzięki temu koszt wariantu Pro spada do 2799 zł - czyli dokładnie poziomu ceny tańszego modelu bez dopisku Pro. W praktyce oznacza to, że za niewielką dopłatę otrzymujemy teleobiektyw 3,5x, matrycę 200 MP zamiast 50 MP, lepsze algorytmy portretowe oraz bardziej zaawansowany system chłodzenia. To kalkulacja na tyle korzystna, że w okresie promocji trudno znaleźć argumenty za wyborem podstawowego wariantu.
Gdzie jest miejsce Reno?
Reno15 Pro wchodzi na zatłoczony ring.
OPPO Reno15 Pro vs iPhone 17 Pro

To starcie Dawida z Goliatem - przede wszystkim cenowym. iPhone 17 Pro będzie prawdopodobnie kosztował niemal dwukrotność ceny Reno. Apple oferuje mocniejszy procesor A19 Pro, ekosystem iMessage i FaceTime, lepsze wideo (ProRes) oraz tytanową ramkę.
Co zyskujemy w Reno? Baterię większą o ponad 50 proc. (6200 vs ok. 4000 mAh), szybsze ładowanie (80W vs ok. 30W) oraz lżejszą konstrukcję. Dla osób niezwiązanych z ekosystemem Apple wybór OPPO jest po prostu bardziej racjonalny ekonomicznie.
OPPO Reno15 Pro vs Nothing Phone (3a) Pro
Nothing to mistrz designu i czystego softu, a przy tym jest tańszy. Jednak pod względem możliwości fotograficznych- zwłaszcza teleobiektywu i matrycy 200 MP - ustępuje OPPO. Reno jest urządzeniem bardziej kompletnym, bardziej Pro, podczas gdy Nothing pozostaje świetnym średniakiem z plusem.
OPPO Reno15 Pro vs Realme GT 8 Pro
Realme to bratnia marka, która stawia na czystą moc. GT 8 Pro ze Snapdragonem 8 Elite zmiażdży Reno w benchmarkach. Jeśli priorytetem jest emulacja konsol czy rendering 3D - Realme będzie lepszym wyborem. Jeśli jednak liczy się ergonomia, kultura pracy, aparaty i design - Reno wygrywa wszechstronnością.
OPPO Reno15 Pro to smartfon, który dorósł

OPPO Reno15 Pro to jeden z najciekawszych smartfonów początku 2026 r. - nie dlatego, że ma najszybszy procesor czy najwięcej megapikseli (choć 200 MP robi wrażenie). Jest ciekawy, bo jest przemyślany.
To urządzenie, które szanuje użytkownika: jego dłonie (wymiary i waga), czas (szybkie ładowanie i brak zacięć), pieniądze (długie wsparcie i bogaty zestaw) oraz potrzebę ekspresji (świetne aparaty i współpraca z innymi systemami).
Nie jest to telefon dla każdego. Hardkorowi gracze powinni szukać gdzie indziej. Fani nagrywania wideo w formacie LOG z zewnętrznymi mikrofonami pewnie wybiorą iPhone'a Pro lub - jeśli mają fantazję - Sony Xperię. Ale dla dużej grupy użytkowników - od studentów, przez influencerów, po pracowników biurowych - Reno15 Pro jest propozycją bardzo, bardzo solidną.
To koniec ery cegieł. Przynajmniej w wydaniu OPPO. I jest to zmiana, którą witam z otwartymi ramionami.
Zalety:
- Niesamowity stosunek pojemności baterii (6200 mAh) do grubości i wagi.
- Wszechstronny zestaw aparatów bez zapychaczy (użyteczne tele i szeroki kąt z AF).
- Pełna wodoszczelność IP69 i wysoka wytrzymałość.
- Ekosystem O+ Connect burzący mury między Androidem a iOS.
- 6 lat gwarantowanej płynności i wsparcia.
- Bardzo jasny i precyzyjny ekran AMOLED.
- Cena (ta promocyjna).
Wady:
- Brak ładowania bezprzewodowego.
- Brak nagrywania 4K 120 kl./s.
- Procesor MediaTek, choć świetny, ustępuje topowym Snapdragonom w surowej mocy obliczeniowej.
Rekomendacja: kupuj, jeśli szukasz nowoczesnego, lekkiego smartfona z potężną baterią i świetnym aparatem, a nie chcesz nosić w kieszeni ciężkiego klocka. To jeden z najlepiej zbalansowanych telefonów na rynku w 2026 r.







































