Samsung miażdży Apple'a funkcjami dla Polaków. Ogarnijcie się tam w Cupertino
Samsung traktuje Polskę priorytetowo. Ulepszone chipsety telefonów Galaxy S26 to dużo mocniejsze NPU, a co za tym idzie możliwe są nowe, tak zwane inteligentne funkcje.

Premiera Galaxy S26 i Galaxy Buds4 w San Francisco była jedną z tych imprez, na których sprzęt niby gra pierwsze skrzypce, ale tak naprawdę to oprogramowanie kradnie show. Samsung od kilku generacji konsekwentnie powtarza, że „AI to przyszłość” i to widać. One UI w wersji dla S26 dostało kilka funkcji, które realnie zmieniają sposób korzystania z telefonu - i to nie tylko dla geeków, ale też dla zwykłych użytkowników, którzy po prostu chcą, by smartfon robił więcej za nich.
Co ważne: wszystkie nowości Galaxy AI działają po polsku. To nie jest oczywiste, bo konkurencja wciąż traktuje nasz język jak egzotyczny dodatek. Google? Wiele funkcji Gemini nadal nie jest dostępnych w pełnej formie. Apple? Polski w Siri i w Vision Pro to wciąż pieśń przyszłości. Samsung tymczasem przyjeżdża na premierę z gotowym zestawem funkcji, które rozumieją nasze „ą”, „ę” i „żółć”. I to już samo w sobie jest warte odnotowania.
Więcej na temat nowych telefonów Galaxy S26:

Edycja zdjęć, która rozumie co chcesz zrobić
Najbardziej widowiskową nowością jest odświeżona edycja zdjęć w aplikacji Galeria. Samsung już wcześniej miał narzędzia oparte na AI, ale teraz wchodzi na poziom, który do tej pory kojarzył się raczej z eksperymentalnymi modelami generatywnymi.
Zamiast przeklikiwać się przez suwaki i narzędzia można po prostu napisać, co chcemy osiągnąć. Jeśli na zdjęciu z premiery masz serniczek z wyraźnym śladem po pierwszym, zbyt szybkim ugryzieniu, wystarczy wpisać „niech będzie idealny”. Telefon sam domyśli się, że chodzi o usunięcie ubytku i odtworzy brakujący fragment tak, jakby nikt go nigdy nie tknął.
W praktyce działa to zaskakująco dobrze. Nie jest to jeszcze poziom Photoshopa z doświadczonym grafikiem za sterami, ale do szybkich poprawek 0 idealne. Nie trzeba znać żadnych magicznych komend. Naturalny język wystarcza.
Wyciszanie hałasu tła w aplikacjach, z których faktycznie korzystasz

Galaxy S26 potrafi na życzenie użytkownika wyciszyć hałasy tła i wzmocnić głos w materiałach wideo - i to nie tylko w aplikacji Samsunga, ale w YouTube, Netfliksie, Instagramie i kilku innych popularnych platformach.
Telefon analizuje dźwięk w czasie rzeczywistym i separuje głos od reszty. Jeśli oglądasz wywiad nagrany na ruchliwej ulicy to nagle okazuje się, że da się go słuchać bez irytacji. Jeśli ktoś wrzucił na Instagram Reels filmik z koncertu, ale mówi coś ważnego do kamery, Galaxy S26 potrafi wyciągnąć ten głos z chaosu.
Skanowanie dokumentów jak w Microsoft Lens
Samsung dorzucił też funkcję skanowania dokumentów, która działa bardzo podobnie do Microsoft Lens. Telefon automatycznie wykrywa krawędzie, prostuje perspektywę, poprawia kontrast i pozwala zapisać dokument w formie czytelnego PDF-a. To nie jest rewolucja, ale wreszcie nie trzeba instalować dodatkowych aplikacji. A że działa to szybko i bez kombinowania, to kolejny mały plus dla One UI.
Now Nudge - największa nowość i najbardziej kontrowersyjna

Najwięcej emocji wzbudzi zapewne Now Nudge, czyli funkcja, która analizuje to, co dzieje się na ekranie, i podpowiada kolejne kroki. Samsung twierdzi, że to „proaktywna pomoc”, ale w praktyce to coś w rodzaju inteligentnego asystenta, który nie czeka aż go o coś poprosisz.
Jeśli piszesz na WhatsAppie o spotkaniu, telefon zasugeruje skrót do kalendarza albo od razu zaproponuje pierwszy wolny termin. Jeśli ktoś poprosi cię o zdjęcia z premiery Galaxy S26 w San Francisco, Now Nudge wyświetli skrót do Galerii z filtrem ustawionym na zdjęcia z tego miejsca.
To działa zaskakująco płynnie. Nie ma tu poczucia, że telefon „podsłuchuje” - raczej że wreszcie rozumie kontekst. Oczywiście, to funkcja, która będzie budzić dyskusje o prywatności, ale Samsung zapewnia, że większość analizy odbywa się lokalnie na urządzeniu.
W praktyce Now Nudge przypomina to, co Google od lat obiecuje w ramach Asystenta, ale nigdy nie dowiozło w pełnej formie. Tutaj to po prostu działa.
Polski język? Jest. I to od razu

Wszystkie te funkcje - edycja zdjęć, podpowiedzi kontekstowe, skanowanie dokumentów, ulepszanie dźwięku - działają po polsku. To ważne, bo konkurencja wciąż ma z tym problem.
Google wprowadza nowości najpierw po angielsku, a polski dostaje je miesiące później albo wcale. Apple dopiero zaczyna myśleć o pełnym wsparciu dla naszego języka w Siri i w narzędziach AI. Samsung tymczasem przyjeżdża na premierę z gotowym pakietem funkcji, które rozumieją polskie komunikaty od pierwszego dnia.
Galaxy S26 nie jest rewolucją sprzętową - ale One UI w tej wersji pokazuje, że Samsung naprawdę zaczyna rozumieć, o co chodzi w „AI w smartfonie”. To nie są sztuczki na pokaz, tylko funkcje, które realnie ułatwiają życie.
Edycja zdjęć na podstawie tekstu, inteligentne podpowiedzi Now Nudge, poprawa dźwięku w aplikacjach, z których faktycznie korzystamy, oraz skanowanie dokumentów bez instalowania dodatkowych narzędzi - to wszystko składa się na telefon, który nie tylko jest szybki i ładny, ale też faktycznie pomaga.
A że działa to po polsku? To w 2026 roku brzmi jak luksus, na który zasługujemy.



















