REKLAMA

Tak skończył składany smartfon otwarty zimą. Trzeba to wiedzieć przed zakupem

Niskie temperatury mogą być zabójcze dla składanych smartfonów. To kolejna wada wynikająca z obecności ruchomych elementów w urządzeniu.

Tak skończył składany smartfon otwarty zimą. Trzeba to wiedzieć przed zakupem
REKLAMA

Sprawdzony informator Ice Universe ostrzegł przed otwieraniem składaków na mrozie. Pokazał, jak może się skończyć korzystanie z tego typu smartfonów w niskich temperaturach, które mamy akurat za oknem. 

REKLAMA

Składane smartfony i zimno - połączenie, którego powinniśmy unikać

Niskie temperatury z zasady ogólnie negatywnie wpływają na elektronikę użytkową. Każdy z nas chyba spotkał się z sytuacją, gdzie na mrozie procenty baterii w smartfonie spadały w zatrważającym tempie.

W niskich temperaturach nie powinno się też ładować telefonów przez wpływ mrozu na reakcje chemiczne zachodzące w bateriach. Może to nawet uszkodzić lub skrócić żywotność ogniwa. Ekrany LCD ze względu na budowę wykorzystującą ciekłe kryształy również miewały problemy ze smużeniem czy dotykiem.

Natomiast w składanych smartfonach znajdziemy dodatkowe słabe ogniwo - ruchomy mechanizm oraz elastyczny ekran. We wczesnych generacjach ruchome części nierzadko prowadziły do fizycznych uszkodzeń. Dziś to już rzadkość. Wciąż może dochodzić do takich sytuacji, ale w mroźnych warunkach pogodowych. 

Chiński serwis Jimo News zauważył, że w sieci zaczęły pojawiać się liczne przypadki użytkowników skarżących się na uszkodzenia składanych wyświetlaczy wynikające z korzystania telefonu w niskich temperaturach. Wiele zgłoszeń ma związek z podróżą do północno-wschodnich Chin, w których akurat panowały mrozy poniżej 0°C. Jak prezentują się składaki uszkodzone zimnem? 

Jimo News pokazał dwa przykłady: telefon typu Fold, w którym w miejscu mechanizmu widzimy zielono-szare plamy, lecz pozostała część wygląda na sprawną. W urządzeniu typu Flip natomiast ekran kompletnie uległ uszkodzeniu - najbardziej ucierpiała część w pobliżu mechanizmu.

Czytaj też:

Niskie temperatury mogą być niebezpieczne - producenci składaków otwarcie o tym mówią

Kupując składany smartfon najczęściej dostajemy etykietę ostrzegawczą, w której producenci zawierają kluczowe informacje dotyczące elastycznego ekranu. Najczęściej przestrzega się przed zrywaniem fabrycznej folii zabezpieczającej i unikaniem ostrych przedmiotów. 

W niektórych modelach producenci jasno zaznaczają, że temperatury poniżej określonego poziomu mogą być niebezpieczne dla składanego ekranu. Wartości mogą różnić się w zależności od modelu - w urządzeniach chińskich marek jest to często -5°C. Elastyczne ekrany składają się z wielu warstw, które w niskich temperaturach mogą ulec zamrożeniu. Giętkie materiały zamieniają się w kruche elementy.

Jeśli do tego dojdzie, w najgorszym przypadku złożenie telefonu może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia wyświetlacza. Oczywiście odporność na temperatury zależy od modelu i marki. Różni producenci dostosowują swoje ekrany do różnych warunków i propozycje niektórych firm mogą przetrwać składanie w mrozie.

REKLAMA

Dla bezpieczeństwa w takich sytuacjach lepiej skorzystać z zewnętrznego ekranu telefonu. Składaki mimo wszystko wciąż są bardzo drogie. Naprawa takiego uszkodzenia może słono kosztować.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-27T16:35:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T15:03:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T13:26:58+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T12:10:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T09:11:38+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T07:00:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T06:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T21:01:01+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA