REKLAMA

Samsung Galaxy S26 dostanie coś genialnego. Koniec z zerkaniem przez ramię

Samsung Galaxy S26 Ultra otrzyma sprzętową ochronę prywatności. Funkcja Privacy Display pozwoli ukryć treść przed wzrokiem osób postronnych bez konieczności psucia jakości obrazu plastikową naklejką.

Samsung Galaxy S26 dostanie coś genialnego. Koniec z zerkaniem przez ramię
REKLAMA

Prywatyzujące folie i szkła to rozwiązanie, które od lat irytuje użytkowników dbających o bezpieczeństwo danych w miejscach publicznych. Z jednej strony są one niezbędne dla osób dużo podróżujących pociągami czy pracujących w kawiarniach, gdzie każde spojrzenie przez ramię może ujawnić poufne informacje. 

Z drugiej strony, naklejenie takiej warstwy jest protezą, która skutecznie niweluje największą zaletę nowoczesnych smartfonów, czyli jakość wyświetlacza. Genialny panel OLED po zastosowaniu filtra traci kontrast, a kolory stają się wyprane, co odbiera przyjemność z multimedialnej rozrywki.

REKLAMA

Do tego dochodzi kwestia samej technologii i kątów widzenia. Dzisiejsze matryce projektuje się tak, by obraz był idealny z każdej strony, po czym użytkownicy płacą krocie za psucie tego efektu kawałkiem plastiku, cofając się funkcjonalnie do ery tanich ekranów TN. To absurdalna sytuacja, z której producenci elektroniki w końcu zdali sobie sprawę, proponując rozwiązanie systemowe niewymagające fizycznej ingerencji użytkownika w sprzęt.

Prywatność na żądanie w Galaxy S26

Samsung postanowił rozwiązać ten problem w nadchodzącej serii Galaxy S26. Producent zapowiada nową funkcję, która ma chronić ekran przed wzrokiem osób postronnych bez konieczności stosowania fizycznych nakładek. 

Choć w materiałach promocyjnych nie pada wprost nazwa Privacy Display, przecieki i zrzuty ekranu sugerują, że właśnie tak to rozwiązanie będzie się nazywać. Jego debiut przewidziano na koniec lutego. Najważniejszą informacją jest to, że nie mówimy tu o prostej sztuczce programowej, która jedynie przyciemnia obraz. 

Samsung wspomina o prywatności na poziomie piksela, co wskazuje na zastosowanie dedykowanego sprzętu. Prawdopodobnie chodzi o technologię Flex Magic Pixel OLED, którą Koreańczycy pokazywali już rok temu na targach w Barcelonie, co sugeruje fizyczną zmianę w strukturze matrycy.

Rozwiązanie ma działać selektywnie, co jest jego największą przewagą nad stałą folią. Użytkownik nie będzie skazany na gorsze kąty widzenia przez cały czas. System pozwoli zdecydować, które aplikacje mają automatycznie aktywować tryb prywatny. Może się on włączać tylko przy logowaniu do banku, wpisywaniu haseł czy czytaniu powiadomień, pozostawiając ekran w pełni czytelnym i jasnym podczas oglądania filmów czy przeglądania zdjęć w domowym zaciszu. 

W praktyce wyświetlacz ma pozostawać wyraźny dla osoby patrzącej na wprost, ale stawać się nieczytelny dla kogoś zerkającego z boku, eliminując zjawisko przypadkowych gapiów.

Technologia tylko dla modelu Ultra

Samsung twierdzi, że opracowanie tej technologii zajęło ponad pięć lat inżynierii i testów. Finalny produkt ma być fuzją sprzętu i oprogramowania, skalibrowaną tak, by nie przeszkadzała w codziennym użytkowaniu i była zintegrowana z systemem bezpieczeństwa Knox. 

Jako że rozwiązanie opiera się na specyficznej budowie matrycy, nie trafi ono do starszych modeli w formie aktualizacji oprogramowania. Wszystko wskazuje też na to, że nowość zadebiutuje wyłącznie w modelu Galaxy S26 Ultra, omijając tańsze warianty z tej serii. Oficjalna prezentacja smartfonów spodziewana jest w okolicach 25 lutego i wtedy poznamy ostateczne szczegóły techniczne.

Wszystko co wiemy o nowych Samsungach:

Muszę jednak zobaczyć to na własne oczy, zanim uwierzę w zapewnienia o braku kompromisów. Fizyki nie da się tak łatwo oszukać i jestem bardzo ciekawy, czy w trybie otwartym ekran faktycznie nie traci na jakości i jasności. Jeśli Samsungowi udało się to zrobić dobrze, to szykuje się mała rewolucja dla każdego, kto pracuje mobilnie. 

REKLAMA

To byłby koniec ery naklejania matowych folii na ekrany za kilka tysięcy złotych. Nie ukrywam, że zazdroszczę tego rozwiązania jako użytkownik sprzętu konkurencji. Bardzo bym chciał, żeby ten Apple w końcu wprowadził coś podobnego u siebie w iPhone'ach, zamiast gonić rynek w innych, mniej istotnych kwestiach. 

To jest ten rodzaj innowacji sprzętowej, który faktycznie zmienia komfort życia i bezpieczeństwo danych, w przeciwieństwie do kolejnych funkcji AI, o których zapomina się po tygodniu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-27T16:35:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T15:03:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T13:26:58+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T12:10:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T09:11:38+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T07:00:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T06:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-26T21:01:01+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA