Lepiej zaktualizuj iPhone'a. Bo możesz mieć kłopoty
Wygląda na to, że niechęć do nowej stylistyki systemu iOS może być bardziej problematyczna niż się wydaje. Jeśli nie zainstalujesz nowego systemu, możesz być w niebezpieczeństwie.

Aktualizacja iOS 26.2 zawiera ważne poprawki naprawiające luki w oprogramowaniu. Tylko najnowsza wersja systemu operacyjnego chroni przed problemami.
Apple odkrył problem z dziurawymi przeglądarkami
W ostatnich tygodniach Apple miał sporo pracy jeśli chodzi o łatanie zabezpieczeń w oprogramowaniu. Pod koniec grudnia gigant dostrzegł dwie poważne luki: CVE-2025-43529 oraz CVE-2025-14174. Pod tymi nazwami kryją się naprawdę niebezpieczne zagrożenia. Aby sprawdzić stopień niebezpieczeństwa, została wynajęta grupa twórców oprogramowania szpiegowskiego, która skutecznie wykorzystała luki do zainstalowania własnych programów.
Jedna z luk dotyczy silnika przeglądarki WebKit, który wykorzystuje się w niemal wszystkich programach do przeglądania internetu na iPhonie. Nie tylko w Safari, ale też Chrome czy Firefoxie. Niebezpieczeństwo polega na tym, że przeglądarka nieprawidłowo obsługuje pamięć, na skutek czego atakujący mogą uruchomić polecenia na danym urządzeniu. Właściwie mogą wykonać dowolny kod - i potencjalnie zainstalować niebezpieczne oprogramowanie.
Problemy zostały na szczęście rozwiązane w najnowszym iOS 26.2. Czyli aktualizacji, która pojawiła się już miesiąc temu. Obecnie nie ma innego sposobu, aby zapewnić sobie większy stopień bezpieczeństwa - po prostu trzeba zainstalować oprogramowanie.
Czytaj też:
Większy problem stanowi niechęć użytkowników do iOS
Ostatnio opublikowano raport, z którego dowiedzieliśmy się jak wolno postępuje przejście na najnowszego iOS-a 26. Obecnie z wydania 26.2 korzysta mniej niż 5 proc., a iOS-a 26.1 zainstalowało ponad 10 proc. Oznacza to, że tylko co ok. dwudziesty użytkownik iPhone’a ma zapewnione bezpieczeństwo przeciwko niedawno odkrytymi lukami bezpieczeństwa.
Natomiast pozostali korzystający mogą być narażeni na bezpieczeństwo. Niskie zainteresowane dwudziestką szóstką najwyraźniej wynika z zastosowania nowej stylistyki z Liquid Glass. Bazując na niedawnych raportach wcześniejsze wersje systemu w podobnym okresie notowały ok. 50-60 proc. udziału. Na przykład iOS 18 w styczniu działał na ponad 63 proc. wszystkich iPhone’ów, wobec czego 15 proc. udziału iOS’a 26 jest naprawdę niepokojącym (przynajmniej dla Apple’a) wynikiem.
W tym przypadku jednak nie chodzi tylko o nowe funkcje czy stylistykę, która się może nie podobać. Apple będzie stosować Liquid Glass w kolejnych wersjach systemu, a iOS 18 prędzej czy później zostanie porzucony. Dlatego przejście na iOS-a 26.2 usuwającego podatności na luki w zabezpieczeniach może być rozsądnym podejściem.







































