REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka

Patoinfluencerzy pokazują, jak w domu dokonać aborcji. YouTube powiedział "stop"

Temat aborcji budzi kontrowersje nie tylko w Polsce. Jednak niezależnie od poglądów, pewne jest to, że zabieg przerywania ciąży powinien odbywać się pod opieką lekarza. Internetowi influencerzy mają na ten temat niestety inne zdanie.

aborcja zrób to sam youtube tiktok
REKLAMA

Mimo upływu wielu lat poszczególne kraje i kultury nadal nie mają jednoznacznego stanowiska na temat aborcji. Jedni chcą całkowitej legalizacji i dobrowolności, argumentując, że kobieta powinna mieć pełną wolność do decydowania o własnym ciele. Inni uważają, że życie ludzkie zaczyna się już w momencie poczęcia i że życie płodu należy chronić tak samo, jak życie ludzkie po narodzeniu. Nie brakuje też osób mających różne stanowiska pośrednie.

REKLAMA

Czytaj też:

Ten obyczajowo-cywilizacyjny konflikt sprawia, że kobiety, które muszą dokonać aborcji - a nie są w stanie z uwagi na obowiązujące w kraju prawo czy nawet obyczajowość - szukają informacji i pomocy nie u lekarza, a w innych miejscach. W tym w wyszukiwarkach internetowych i usług social media. Problem w tym, że informacje te bywają śmiertelnie niebezpieczne.

Usuwanie płodu wedle poradnika na YouTube. Aborcja na TikToku.

YouTube w końcu reaguje - lepiej późno niż wcale. Firma ogłosiła, że tego rodzaju materiały naruszają jej regulamin, zabraniający publikowania fałszywych informacji związane ze zdrowiem i medycyną. Obok filmów dotyczących aborcji będzie też wyświetlał panel z łączami do medycznej wiedzy o aborcji na bazie źródeł z amerykańskiej National Library of Medicine. Podobnie jak robi to w przypadku filmach o szczepionkach.

Zmiany nie będą widoczne od razu i ich wdrażanie ma potrwać kilka najbliższych tygodni. YouTube przeznaczy je nie tylko na wdrażanie nowych mechanizmów, ale też na ponowne skanowanie opublikowanych już filmów. Wiele z nich potencjalnie może zniknąć z serwisu jako wprowadzające w błąd. W szczególności poradniki na samodzielne dokonanie aborcji. Na przykład przy użyciu promowanych przez patoinfluencerów wywarów z bylicy i ziół pennyroyal.

REKLAMA

YouTube nie jest jednak jedynym popularnym social media, w którym dominują treści wideo. Ta sama zaraza nonsensownych i wysoce szkodliwych filmów na temat aborcji rozprzestrzenia się również po TikToku. Instagram, o dziwo albo radzi sobie z filtrowaniem tego rodzaju treści lub te na niego nie trafiają w takich ilościach. TikTok nie wykorzystał jednak okazji danej przez YouTube’a i nie zajął jasnego stanowiska w sprawie. Przedstawiciele firmy komentują tylko, że serwis jest pod pełną opieką moderatorów i algorytmów, które niestrudzenie usuwają z niego szkodliwe treści. Niestety, podobnie jak u konkurencji, ze zbyt dużym opóźnieniem.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA